Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > D. Stanković: Pojedynki z Asseco Resovią będą kluczowe

D. Stanković: Pojedynki z Asseco Resovią będą kluczowe

fot. Katarzyna Antczak

Już w czwartek Asseco Resovia we własnej hali podejmować będzie liderów włoskiej Serie A, Cucine Lube Civitanova. – Obie drużyny nie pokazały jeszcze w tych rozgrywkach swojej siły – przyznał przed 3. kolejką Ligi Mistrzów środkowy włoskiego zespołu, Dragan Stanković.

Atutem rzeszowian w najbliższym meczu może być fakt, że z włoskim teamem zmierzą się w hali Podpromie, co zauważył środkowy Cucine Lube, Dragan Stanković. – Czeka nas ciężkie zadanie, bo mecze rozrywane w Polsce, czy to w rozgrywkach klubowych, czy reprezentacyjnych, są zawsze wymagające dla drużyn przyjezdnych – zarówno ze względu na siłę polskich kibiców, jak i wysoki poziom polskiej siatkówki. Asseco Resovia jest z całą pewnością mocnym zespołem, ale moim zdaniem zarówno Resovia, jak i my w tych dwóch pierwszych meczach grupowych Ligi Mistrzów nie pokazaliśmy jeszcze swojego całego potencjału – przyznał Stanković. Jego zespół był sprawcą jednej z niespodzianek pierwszej rundy spotkań Ligi Mistrzów i uległ na wyjeździe niżej notowanemu Berlin Recycling Volleys. – Jak do tej pory nasza gra w Lidze Mistrzów, zwłaszcza w tym pierwszym meczu w Berlinie, pozostawiała wiele do życzenia. Myślę jednak, że również Resovia dość niespodziewanie straciła punkty w pierwszych dwóch spotkaniach i dlatego uważam, że obie drużyny nie pokazały jeszcze w tych rozgrywkach swojej siły. Jeśli chodzi o naszą porażkę w Berlinie, to trafiliśmy wtedy na świetnie dysponowaną drużynę, która tak naprawdę nas zbiła i skomplikowała nam sytuację w grupie. Myślę, że nasze najbliższe dwa pojedynki z Asseco Resovią będą miały kluczowe znaczenie dla rozstawienia w grupie – ocenił środkowy bloku. Rzeszowianie co prawda wygrali oba poprzednie spotkania, ale zarówno w starciu z Duklą Liberec, jak i berlińskim teamem triumfowali dopiero po tie-breaku.



Asseco Resovia w miniony weekend odpoczywała od meczów i choć zawodnicy z Podkarpacia zapewne woleliby zagrać w turnieju finałowym Pucharu Polski, to z imprezy wyeliminowała ich porażka z Lotosem Treflem Gdańsk. Czy wolny weekend może być atutem gospodarzy czwartkowego pojedynku? – Zakładałem, że Resovia zagra w miniony weekend w Final Four we Wrocławiu. Patrząc z naszej perspektywy, to może być jednak dodatkowy atut Resovii, która mogła się jeszcze lepiej przygotować do meczu z nami i przystąpić do niego z jeszcze większą determinacją – wyjaśnił Dragan Stanković. Podopiecznych Andrzeja Kowala na pewno czeka trudne zadanie, bowiem Cucine Lube Civitanova to lider Serie A, a dodatkowo ekipie z Podkarpacia nie udało się jeszcze pokonać żadnej włoskiej ekipy. Obie drużyny po raz ostatni zmierzyły się w Krakowie, kiedy w ubiegłorocznym Final Four walczyły o brązowy medal rozgrywek. – Wiem, że wygraliśmy wszystkie te spotkania, ale za każdym razem jest inna sytuacja i wcześniejsze wyniki nie mają tutaj żadnego znaczenia. Zdajemy sobie sprawę, że jeśli chcemy pokonać Resovię, to musimy zagrać na maksimum naszych możliwości, a korzystny bilans z przeszłości w niczym nam tutaj nie pomoże – ocenił siatkarz włoskiego zespołu.

 

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej dostępny w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved