Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > D. Pliński: Nie sądziłem, że życie po sporcie może być tak piękne

D. Pliński: Nie sądziłem, że życie po sporcie może być tak piękne

fot. Katarzyna Antczak

– Karierę mieli najwięksi sportowcy świata. Ja zrobiłem karierkę, ale czuję się spełniony. Gdy jako dzieciak opuszczałem 11-tysięczny Puck, nawet nie marzyłem, że kiedyś będę mistrzem Europy i wicemistrzem świata – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym Daniel Pliński, były środkowy reprezentacji Polski.

Daniel Pliński z wielu siatkarskich pieców jadł chleb. Swoją karierę zakończył jednak w Olsztynie. Mimo że działacze AZS-u nalegali, by jeszcze rozegrał jeden sezon, to postanowił powiesić buty na kołku. – Czułem się w Olsztynie bardzo potrzebny. Prezes Jankowski kilka razy się ze mną spotykał, w pewnym momencie zamknął nawet drzwi gabinetu na klucz i powiedział, że mnie nie wypuści, dopóki nie podpiszę kontraktu. Trener Roberto Santilli po każdym meczu dawał mi wolne, żebym mógł odpocząć i pojechać do domu. Przekonywał, żebym został na kolejny sezon. Było mi miło, bo widziałem, że tym ludziom na mnie zależy, że o mnie walczą. Postanowiłem jednak zakończyć ten etap życia. To była fajna przygoda – powiedział Daniel Pliński, który nie ukrywa, że odnalazł się w codzienności po zakończeniu przygody z siatkówką. – Nie sądziłem, że życie po sporcie może być tak piękne. Cieszę się, że już nie muszę chodzić na treningi. Nie brakuje mi tego. Mam mnóstwo zajęć i się spełniam. Życie po siatkówce też może być cudowne – dodał były środkowy reprezentacji Polski.



W swojej karierze zdobył mistrzostwo Europy oraz wicemistrzostwo świata. Jest też rekordzistą pod względem występów w PlusLidze, ale z pewnym dystansem podchodzi do swoich osiągnięć. – Karierę mieli najwięksi sportowcy świata. Ja zrobiłem karierkę, ale czuję się spełniony. Gdy jako dzieciak opuszczałem 11-tysięczny Puck, nawet nie marzyłem, że kiedyś będę mistrzem Europy i wicemistrzem świata – zaznaczył Pliński, którego jednak zabrakło w reprezentacji, kiedy ta zdobyła mistrzostwo świata w 2014 roku. Nie dostał wówczas powołania od Stephane’a Antigi. – Myślałem wtedy, że będę w szerokiej kadrze, ale nie dostałem powołania. Gdyby Antiga mi powiedział, że ma lepszych kandydatów, nie miałbym pretensji. Nic się nie dzieje, zostajemy kolegami. Ale on powiedział, że nie powołuje mnie do reprezentacji Polski, bo mam kontuzję palca. Nie lubię fałszywych ludzi, a to, co Antiga mi powiedział, było kłamstwem. Kontuzja palca? To był drobiazg, wracałem już do gry – dodał Pliński.

Obecnie jest on komentatorem Canal+ Sport. Nie ukrywa, że jest to dla niego spore wyzwanie. – Trema jest większa niż wtedy, gdy grałem na boisku – podkreślił Pliński, który jednak dodał, że potrafi obiektywnie ocenić boiskowe wydarzenia. – Mówię to, co widzę. Oczywiście mam swoich ulubionych zawodników. To jest normalne. Ale jeśli taki siatkarz będzie grać słabo, powiem to. Grałem trochę w siatkówkę i wydaje mi się, że potrafię ocenić obiektywnie – dodał wicemistrz świata, który poza komentowaniem meczów postanowił zająć się też polityką. Wystartował w ostatnich wyborach samorządowych, zdobywając mandat radnego w Pucku. – Jestem społecznikiem, lubię pomagać ludziom. Może moje znajomości pomogą, żeby miasto się rozwijało. Jestem Kaszubem, moi rodzice mówią po kaszubsku. Nie wyobrażałem sobie, że po zakończeniu kariery mógłbym nie mieszkać w Pucku. Wróciłem do mojego rodzinnego miasta po 21 latach. To małe, 11-tysięczne miasteczko, wszyscy się tu znają. Kiedy odnosiłem sukcesy, ludzie klepali mnie po plecach, gratulowali. Pomyślałem, że te wybory to będzie taki sprawdzian dla mieszkańców. Czy to ich zachowanie wynikało z obłudy, czy szczerej sympatii? Dostałem 84-procentowe poparcie, co pokazuje, że ludzie w Pucku są uczciwi – zakończył Pliński.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved