Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > D. Michel: Długo czekałem, by pokazać, co potrafię

D. Michel: Długo czekałem, by pokazać, co potrafię

fot. Franz Atteneder

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony I ligą. Wszystkie drużyny są na podobnie wysokim poziomie, co jest bardzo dużym plusem tych rozgrywek. Ta liga jest bardzo dobra dla młodych zawodników, którzy mogą się pokazać, są w stanie przez kilka sezonów zebrać doświadczenie, a potem zrobić krok do przodu i zagrać w lepszych ligach – mówi Dawid Michel, przyjmujący Ślepska Suwałki.

Udanie rundę rewanżową rozpoczęli siatkarze Ślepska Suwałki, którzy na wyjeździe wygrali z SMS-em PZPS Spała. Wprawdzie młodzi adepci siatkówki starali się jak najwyżej zawiesić poprzeczkę znacznie bardziej doświadczonemu przeciwnikowi, ale stać było ich tylko na urwanie mu jednego seta. – Zawodnicy ze Spały są jeszcze młodzi, ale dysponują już świetnymi umiejętnościami siatkarskimi, więc nie można ich lekceważyć. Byliśmy faworytem tego spotkania, a naszym celem było zwycięstwo. Nie był to dla nas najłatwiejszy pojedynek, bo liczyła się tylko wygrana, a rywale momentami grali bardzo dobrą siatkówkę, co nie ułatwiło nam zadania – powiedział Dawid Michel, przyjmujący suwalskiej drużyny, która szczególnie w premierowej partii wykazała się większym doświadczeniem, wygrywając ją po walce na przewagi, co okazało się kluczowe, by wywieźć ze Spały komplet punktów. – W pierwszym secie SMS pokazała, że jest bardzo groźna we własnej hali. Przez długi czas musieliśmy gonić rywali. Ale pod koniec pokazaliśmy, dlaczego należymy do najlepszych zespołów w I lidze. Wykazaliśmy się spokojem i wygraliśmy seta – dodał przyjmujący Ślepska.



Podopieczni Dimitrija Skorego od początku sezonu plasują się w czołówce I ligi. Lekki kryzys przytrafił im się pod koniec pierwszej części sezonu zasadniczego, ale jak na razie tylko Stal AZS PWSZ Nysa znalazła patent na ich pokonanie. Straciła jednak znacznie więcej punktów w innych meczach, przez co to siatkarze Ślepska wiodą prym na zapleczu elity. – W I lidze każdy może wygrać z każdym. Mieliśmy trudne mecze z Norwidem i Victorią, których nie zagraliśmy idealnie, ale i tak udało nam się je wygrać. Teraz już jednak koncentrujemy się na rundzie rewanżowej – zaznaczył Michel. Zarówno rzed nim, jak i przed jego kolegami ostatni mecz w tym roku. Suwalczanie zmierzą się na wyjeździe z Krispolem Września. Jeśli uda im się odnieść zwycięstwo, to rok zakończą na fotelu lidera zaplecza PlusLigi. – Taki jest nasz cel, dlatego mocno pracujemy. Chcemy wejść w 2017 rok na pierwszym miejscu w tabeli, dlatego w pełni koncentrujemy się na tym spotkaniu – dodał zawodnik Ślepska.

Mecz w Spale był dla niego wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy dostał od trenera Skorego szansę dłuższego pokazania się na boisku. Skrupulatnie z niej skorzystał, dokładając swoją cegiełkę do zwycięstwa. – Długo czekałem na moment, żeby zaprezentować swoje umiejętności. Mamy na każdej pozycji zawodników prezentujących wysoki poziom, jak również rezerwowych, którzy mogą w każdym momencie wejść na boisko i wspomóc drużynę. Bardzo się cieszę, że mogłem pokazać trenerowi, że może mi zaufać, ale był to dopiero jeden mecz. Muszę nadal pracować, żeby otrzymać kolejne szanse na grę – ocenił młody zawodnik obecnego lidera I ligi, dla którego jest to dopiero pierwszy sezon gry w Polsce. – Po pierwszej części sezonu zasadniczego jestem bardzo pozytywnie zaskoczony I ligą. Wszystkie drużyny są na podobnie wysokim poziomie, co jest bardzo dużym plusem tych rozgrywek. Ta liga jest bardzo dobra dla młodych zawodników, którzy mogą się pokazać, są w stanie przez kilka sezonów zebrać doświadczenie, a potem zrobić krok do przodu i zagrać w lepszych ligach – zakończył Michel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved