Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > D. Kwapisiewicz: Rywale mają matematyczne szanse, żeby wyrzucić nas z szóstki

D. Kwapisiewicz: Rywale mają matematyczne szanse, żeby wyrzucić nas z szóstki

fot. Klaudia Piwowarczyk

– W dwóch ostatnich meczach chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i zagrać swoją najlepszą siatkówkę, aby w dobrych nastrojach i dobrym stylu wejść do fazy play-off. Miałoby to miejsce po raz pierwszy w historii klubu z Zawiercia – powiedział przed pojedynkiem z olsztynianami drugi szkoleniowiec Aluron Virtu Warty Zawiercie, Dominik Kwapisiewicz.

Przed siatkarzami Aluron Virtu Warty Zawiercie spotkanie z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Podopieczni Marka Lebedewa są bardzo blisko przypieczętowania lokaty w czołowej szóstce, ale matematyczne szanse na ich wyprzedzenie mają jeszcze GKS Katowice oraz Asseco Resovia Rzeszów. Dlatego przed przedostatnią kolejką rundy zasadniczej zawiercianie nie mogą być w pełni spokojni. Swój awans do czołowej szóstki muszą przypieczętować w konfrontacji z akademikami. – Dopóki w sporcie jest jakaś matematyczna szansa, na to, że coś nie jest w 100% pewne, tak też się dzieje. My jesteśmy w takiej sytuacji, że rywale mają matematyczne szanse, żeby wyrzucić nas z szóstki, dlatego do meczu z olsztynianami musimy podejść w pełni skoncentrowani, aby zapewnić sobie miejsce w szóstce. Wtedy będziemy mogli cieszyć się w 100% i myśleć już o play-off – powiedział Dominik Kwapisiewicz, drugi trener Aluron Virtu Warty Zawiercie, którą oprócz meczu z olsztynianami w rundzie zasadniczej czeka jeszcze potyczka z Cuprum Lubin. – W dwóch ostatnich meczach chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i zagrać swoją najlepszą siatkówkę, aby w dobrych nastrojach i dobrym stylu wejść do fazy play-off. Miałoby to miejsce po raz pierwszy w historii klubu z Zawiercia. Od dłuższego czasu siedziało nam w głowach to, że jesteśmy blisko zrealizowania celu, którym jest miejsce w pierwszej szóstce. Nie będzie aż tak bardzo istotne to, z kim zagramy w play-off. Gdybyśmy spotkali się z radomianami, to mogłaby być to wielka szansa dla obu drużyn, aby zrobić kolejny krok i zaistnieć w czwórce, grając o medale. To byłoby coś wspaniałego dla obu klubów – dodał członek sztabu szkoleniowego Warty.



W minionym tygodniu podopieczni Marka Lebedewa zrobili kolejny krok ku ugruntowaniu swojej pozycji w szóstce. Na wyjeździe pokonali Trefla Gdańsk, ale nie są jeszcze pewni walki w play-off. Przed nimi starcie z Indykpolem AZS Olsztyn, po którym mogą przypieczętować największy sukces w historii klubu. – Wcale nie będzie nam się grało swobodniej, bo nie mamy jeszcze pewności, że zagramy w play-off. Dlatego musimy się maksymalnie skoncentrować i zaprezentować pełnię swoich możliwości, żeby przypieczętować miejsce w szóstce. Im szybciej to zrobimy, tym lepiej – podkreślił Michal Masny, który z szacunkiem podchodzi do najbliższego przeciwnika. mimo że podopieczni Michała Gogola stracili już możliwość walki o miejsce gwarantujące udział w play-off, to na pewno w Zawierciu tanio skóry nie sprzedadzą. Poprzednie pojedynki obu ekip kończyły się tie-breakami, zatem i tym razem Warta szykuje się na siatkarską wojnę. – Nie możemy zlekceważyć drużyny z Olsztyna, bo jest ona bardzo dobra. Potrafiła wygrywać z lepszymi zespołami od siebie, więc musimy wyjść na boisko i zagrać swoją siatkówkę. Nie patrzeć na to, co się stanie po meczu. Gra punkt za punkt może przynieść nam zwycięstwo – zakończył doświadczony rozgrywający zespołu z Zawiercia.

źródło: inf. własna, youtube - Aluron Virtu Warta Zawiercie

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved