Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > D. Kwapisiewicz: Nie rozpatrywałbym tego w kategorii klątwy

D. Kwapisiewicz: Nie rozpatrywałbym tego w kategorii klątwy

Chcemy podtrzymać swoją zwycięską passę i chcemy wywieźć stamtąd zwycięstwo – tak przed spotkaniem z AZS-em PWSZ Stal Nysa mówi szkoleniowiec Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Dominik Kwapisiewicz.

Przed meczem z KPS-em Siedlce bilans spotkań z tym przeciwnikiem był zdecydowanie na korzyść gości. Wygrali w pięciu spotkaniach, a zawiercianom nie udało się ani razu rozstrzygnąć spotkania na swoją korzyść. Klątwa została zdjęta?



Dominik Kwapisiewicz: Jak wiadomo każda seria ma swój początek i musi mieć tym bardziej swój koniec. Bardzo się cieszymy, że tym zwycięstwem zakończyliśmy tę serię. Jednakże nie rozpatrywałbym tego w kategorii klątwy, ponieważ każdy sezon jest inny. Każdy mecz to osobne wydarzenie, które kompletnie nie jest zależne od innych spotkań. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty w spotkaniu z KPS-em Siedlce.

MVP spotkania został rozgrywający Kacper Popik. Długa ławka przynosi efekt?

– Myślę, że tak. W każdym zespole dłuższa ławka rezerwowych może być tylko na plus dla drużyny. U nas to wychodzi, a zbliżamy się do najważniejszej części sezonu: play-off. Każdy z naszych zawodników będzie nam bardzo potrzebny. Cieszy mnie dyspozycja zawodników, którzy rozegrali mniejszą ilość minut. Pokazują swoją przydatność do zespołu i to, że potrafią odmienić oblicze spotkań.

Podczas spotkania z KPS-em Siedlce popełniliście 25 błędnych zagrywek. Skąd mogła wyniknąć taka ilość błędów?

– Zgadza się, mieliśmy 25 zagrywek zepsutych, KPS miał 22 zepsutych zagrywek. Można powiedzieć, że był to festiwal popsutych zagrywek. Nie osiągnęliśmy również tego, co chcieliśmy uzyskać w postaci punktowych zagrywek. Jednak zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że z takim zespołem jak KPS musimy ryzykować na zagrywce. Tak też czyniliśmy. Boisko zweryfikowało, że nie był to nasz dzień na zagrywce w porównaniu do spotkania z AGH Kraków. Cieszy mnie to, że przy takiej ilości zepsutych zagrywek udało nam się wygrać rywalizację z drużyną z Mazowsza. Wynik jest najważniejszy i jesteśmy z tego zadowoleni.

Stal w zeszłej kolejce przegrała z APP Krispol Września 3:0, do tego przegrała z zawierciańskim zespołem 1:3. Jedno jest pewne – będą żądni rewanżu. Sobotnie spotkanie będzie trudne dla pana zespołu?

– Stal słynie ze swojego kotła. Atmosfera w hali jest niepowtarzalna, kibic jest siódmym zawodnikiem Stali. Nie będzie się nam łatwo grało w sobotę. Jesteśmy przekonani, że drużyna z Nysy będzie chciała się zrehabilitować przed własną publicznością za ostatnie niepowodzenie. Jednak my mamy swoje plany do tego meczu. Chcemy podtrzymać swoją zwycięską passę i chcemy wywieźć stamtąd zwycięstwo.

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved