Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > D. Konarski: Cieszę się, że mogłem znów odebrać złoto

D. Konarski: Cieszę się, że mogłem znów odebrać złoto

fot. Katarzyna Antczak

– Na pewno miło było odebrać tutaj złoty medal. Chociaż dla kibiców Resovii było to mniej miłe wydarzenie, ale bardzo fajnie się zachowali, doceniając naszą klasę – mówił tuż po odebraniu złotych krążków za mistrzostwo Polski Dawid Konarski, atakujący ZAKSY, który rok temu świętował zdobycie tytułu mistrzowskiego z… Asseco Resovią Rzeszów.

Dawid Konarski w 2013 roku dołączył do ekipy z Podkarpacia. Chociaż w pierwszym sezonie 27-letni atakujący nie wywalczył mistrzostwa Polski, to rok później Konarski mógł cieszyć się ze zdobycia pierwszego złotego krążka w swojej karierze. Po mistrzowskim sezonie reprezentant Polski pożegnał się z Resovią, dołączając do całkowicie odmienionej ZAKSY. Transfer ten okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż mistrz świata z 2014 roku stał się ważnym ogniwem w kędzierzyńskiej ekipie, zdobywając we wtorek swoje drugie mistrzostwo Polski. – Na pewno miło było odebrać tutaj złoty medal. Chociaż dla kibiców Resovii było to mniej miłe wydarzenie, ale bardzo fajnie się zachowali, doceniając naszą klasę i zawodników miejscowych za sam awans do finału. Graliśmy po prostu bardzo dobrą siatkówkę. Myślę, że każdy, kto tu był, to widział, co się działo na boisku. Bardzo się cieszę, że w takiej atmosferze, w tej hali mogłem odebrać drugi złoty medal pod rząd – mówił szczęśliwy Dawid Konarski, który wychwalał cały sztab szkoleniowy kędzierzynian. – Szacunek należy się dla całego sztabu, od statystyków, po fizjoterapeutów i trenerów. Trenowaliśmy bardzo ciężko i długo. Trzymali nas w ryzach, żebyśmy stanowili jedność. Mogę śmiało powiedzieć, że z takimi trenerami, z jakimi miałem do czynienia w tym sezonie, to jeszcze nie pracowałem. Ciężko harowaliśmy, żeby te piłki w decydujących momentach nie wpadały nam w boisko, no i nie wpadały – tłumaczył popularny „Konar”.



W ostatnim czasie wiele mówiło się o tym, że ZAKSA może nie zagrać w rozgrywkach Ligi Mistrzów. – Musimy policzyć, czy będzie się to nam opłacało – mówił niedawno prezes klubu, Sebastian Świderski. Dawid Konarski nie wyobraża sobie jednak, by mistrzów Polski zabrakło w tych prestiżowych rozgrywkach w sezonie 2016/2017. – Myślę, że zagramy w Lidze Mistrzów. My ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, aby rozwiać wszelkie ewentualne wątpliwości sponsorów. Taki klub jak ZAKSA nie pozwoli sobie, żeby nie zagrać w tych rozgrywkach. Byłby to na pewno precedens na skalę światową, że mistrz kraju, takiej silnej ligi jak nasza, nie zagrał w Lidze Mistrzów – stwierdził siatkarz ZAKSY.

Czy kędzierzynianie spodziewali się, że z Asseco Resovią pójdzie im tak gładko? – Chcieliśmy grać swoją siatkówkę i to wystarczyło. Przed finałami czy w połowie sezonu z pewnością nie obstawiałbym, że wygramy z Resovią 9:0 w meczach o złoto. Tak się stało, także tym bardziej należy się cieszyć. Wykonaliśmy kapitalną robotę – mówił Konarski, który nie będzie miał dużo czasu na odpoczynek po ciężkim sezonie, gdyż już za kilka dni uda się na zgrupowanie kadry. Swoją świetną postawą, szczególnie w końcówce rozgrywek, udowodnił jednak, że może być mocnym punktem reprezentacji i jego rywalizacja z Bartoszem Kurkiem może wyglądać bardzo ciekawie. – Trener ma swoją wizję i Bartek Kurek jest mu bardzo potrzebny. To jest reprezentacja całego kraju, dlatego być w dwunastce czy czternastce, która będzie na początku walczyć o igrzyska, a później, mam nadzieję w samych igrzyskach, to duży zaszczyt. Tworzymy fajną, zgraną grupę, każdy każdego będzie wspierał. Jeżeli będzie taka potrzeba, a ja będę w stanie pomóc tej drużynie, to postaram się to zrobić. Na razie jednak poczekajmy, klub to klub, a kadra to kadra –studził emocje świeżo upieczony mistrz Polski.

Czy po mistrzostwie działacze ZAKSY staną na wysokości zadania i utrzymają skład na przyszły sezon z Dawidem Konarskim na czele? – Rozmowy trwają. Mam nadzieję, że w przeciągu tygodnia wszystko zostanie ustalone, bo trochę długo czekamy. Miało to też określone powody. Oby wszyscy nowi prezesi grupy Azoty, po zobaczeniu tego finału, byli na tak i oby ta zgrana grupa zawodników została utrzymana – zakończył zawodnik kędzierzyńskiej ZAKSY.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved