Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Czy Ślepsk obroni fotel lidera, ile zmian w ósemce po 11. kolejce?

Czy Ślepsk obroni fotel lidera, ile zmian w ósemce po 11. kolejce?

Do końca pierwszej części rundy zasadniczej coraz bliżej. Powoli krystalizuje się czołówka, ale wiatr w żagle łapią także zespoły z dolnych rejonów tabeli. Czy po jedenastej kolejce zajdą w niej duże zmiany? Najciekawiej zapowiadają się mecze w Szczecinie, Zawierciu, Krakowie i Siedlcach.

W jedenastej kolejce trudne zadanie czeka suwalskiego lidera, bowiem udał się on do Zawiercia na mecz z Aluronem Virtu Wartą. Wydaje się, że miejscowi już pozbierali się po nie najlepszym początku sezonu, a kilka ostatnich sukcesów spowodowało, że zaczęli się piąć w górę tabeli. Dotychczas tylko GKS-owi Katowice udało się powstrzymać Ślepska, a czy podopieczni trenera Kwapisiewicza wezmą z niego przykład? Przyjezdni po dziewięciu wygranych z rzędu w końcu zasiedli na fotelu lidera i zaczęli uciekać pozostałym rywalom. Zapewne chcieliby kontynuować zwycięską passę, ale wiedzą, że w Zawierciu łatwo o punkty im nie będzie. – Przed nami kolejne trudne wyzwanie, bo takim będzie na pewno mecz z Wartą w Zawierciu. Ale nie ukrywam, że pojedziemy tam z zadaniem przedłużenia serii zwycięstw. Nie wiem, czy nam się to uda, ale jestem pewien, że zrobimy wszystko, aby tak się stało – na łamach strony klubowej podkreślił kapitan Ślepska, Adrian Hunek. 



Na starcie Dawida z Goliatem zanosi się w Ostrołęce, gdzie miejscowa Energa Omis zmierzy się z wiceliderem ze Spały. SMS przez kilka kolejek przewodziła nawet I-ligowej stawce, ale ostatnia porażka po tie-breaku z GKS-em Katowice kosztowała ją utratę fotela lidera. Tym razem jest zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji z graczami znad Narwi. Oni plasują się w dolnych rejonach tabeli, choć w środę ograli Campera, co może być wskazówką, że tanio skóry nie sprzedadzą także w starciu z zespołem ze Spały, z którym przegrali już w Pucharze Polski, ale trener spalskiej młodzieży przestrzega przed lekceważeniem tego przeciwnika. – Wprawdzie wygraliśmy w poprzednim tygodniu z Energą mecz w Pucharze Polski 3:0, ale myślę, że spotkaniu ligowemu będą towarzyszyły zupełnie inne emocje. Walka o ligowe punkty dla zespołu z Ostrołęki jest ważniejsza niż Puchar Polski, więc na pewno będzie to dla nas trudny mecz – skomentował Sebastian Pawlik.  

Mimo że w szeregach Espadonu pojawiają się nowi zawodnicy, to nie wpłynęli oni jeszcze na zmianę obrazu gry szczecińskiego zespołu. Wciąż prezentuje on bardzo chimeryczną siatkówkę, a po serii kilku wygranych meczów przytrafiło mu się pasmo porażek. O ile przegraną ze Ślepskiem można jeszcze zaakceptować, o tyle niepowodzenia w Nysie i Wyszkowie stanowią niepokojący sygnał. Obecnie podopieczni trenera Brdjovicia spadli już na szóste miejsce w tabeli, a okazję do przełamania będą mieli przed własną publicznością, przed którą podejmą APP Krispol Września. Drużynie z Wielkopolski też przytrafiła się obniżka formy, ale ostatnio wygrała z zespołem z Ostrołęki. Do Szczecina przyjedzie już bez Michała Dębca, który od grudnia nie jest już jej zawodnikiem. Warto przypomnieć, że w tym sezonie Krispol już raz wygrał w hali SDS, w Pucharze Polski 3:2, więc niewykluczone, że i tym razem do wyłonienia zwycięzcy potrzebny będzie tie-break.

Ważny pojedynek odbędzie się w Kętach, gdzie o przełamanie powalczy miejscowy KPS, który tym razem zmierzy się ze Stalą AZS PWSZ Nysa. Gospodarze nie będą faworytami tego spotkania, ale muszą oni szukać punktów w każdym meczu, aby poprawić swoją sytuację w tabeli. Blisko wywiezienia jakichkolwiek punktów byli w poprzednim tygodniu, kiedy w Wałbrzychu mogli objąć nawet prowadzenie 2:1, ale ostatecznie wyjechali z tylko jednym ugranym setem i wciąż zamykają stawkę. Natomiast podopieczni trenera Bułkowskiego balansują na pograniczu ósemki, więc każdy punkt jest dla nich bardzo istotny. Nie powinni pozwolić sobie na ich stratę w starciu z niżej notowanym przeciwnikiem, ale w I lidze w tym sezonie padło już sporo zaskakujących wyników, więc przed meczem szans na zwycięstwo żadnej drużynie odbierać nie można.

Ważne spotkanie dla układu zespołów plasujących się w środkowej części tabeli odbędzie się w Siedlcach, gdzie tamtejszy KPS podejmie Campera Wyszków. Oba zespoły w minioną środę grały zaległe spotkania. Siedlczanie wygrali w tie-breaku z Victorią, a Camper po pięciosetowym boju uległ Enerdze Omis, ale to podopieczni trenera Blomberga w ostatnich spotkaniach zdobyli więcej oczek. Dzięki temu do najbliższego przeciwnika tracą już tylko dwa punkty. Widać, że pozbierali się już po pladze kontuzji, za to teraz z kłopotami zdrowotnymi boryka się KPS, który jednak liczy na zwycięstwo przed własną publicznością.  – Na pewno nie będzie to łatwy przeciwnik. Nastawiamy się na walkę. Jeśli będziemy zmobilizowani i pewni swoich umiejętności, to mam nadzieję, że mimo kłopotów zdrowotnych wygramy to spotkanie – podkreślił szkoleniowiec KPS-u, Witold Chwastyniak.     

Sporo do udowodnienia sobie i swoim kibicom mają gracze AGH AZS Kraków, którzy w poprzedniej kolejce doznali srogiej lekcji siatkówki od rywali zza miedzy. W dodatku listopad nie był dla nich nadzwyczaj udany, gdyż przegrali między innymi z Espadonem, SMS-em i GKS-em. Seria słabszych wyników sprawiła, że spadli już na siódme miejsce, a po piętach depczą im niżej notowani rywale. Wśród nich jest także ich najbliższy przeciwnik – Victoria PWSZ Wałbrzych. Mistrz I ligi w dwóch ostatnich spotkaniach zdobył cztery punkty, dzięki czemu nieco poprawił swój dorobek punktowy, ale wciąż trochę brakuje mu do znalezienia się w ósemce. Punkty wywiezione z Krakowa pozwoliłyby mu zbliżyć się do osiągnięcia tego celu i sprawiły, że stawka stałaby się jeszcze bardziej wyrównana, ale zapewne podopieczni trenera Kubackiego zrobią wszystko, by przełamać złą passę i komplet punktów zostawić w Małopolsce.

Chrapkę na zwiększenie swojego dorobku punktowego ma na pewno GKS Katowice, który ostatnio znalazł się na trzecim miejscu w tabeli. Jego sytuacja mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby prowadząc 2:0 z AGH i SMS-em, potrafił przypieczętować zwycięstwa już w trzecim secie. Ta sztuka udała się katowiczanom dopiero w tie-breaku. Teraz czeka ich starcie przed własną publicznością z beniaminkiem z Małopolski. Hutnik na pewno nie będzie faworytem tego pojedynku, ale wygrywając z KPS-em Kęty, a przede wszystkim z AGH, pokazał, że nie zamierza być chłopcem do bicia. Mimo że na Górnym Śląsku gospodarze rzadko tracą punkty, to krakowianie liczą, że będą w stanie sprawić kolejną niespodziankę. – Do Katowic jedziemy walczyć o kolejne punkty. Tylko nasza postawa i determinacja umożliwią nam nawiązanie walki. Tanio skóry nie sprzedamy – zadeklarował przyjmujący Hutnika, Kamil Maruszczyk.

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved