Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Cztery polskie pary walczą w turnieju w Doha

Cztery polskie pary walczą w turnieju w Doha

fot. archiwum

Aż cztery polskie pary rozpoczęły we wtorek rywalizację w turnieju w Katarze. W pierwszym meczu w Doha Open Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz doznali porażki po tie-breaku z rywalami z Łotwy, lecz zrekompensowali to sobie spotkanie później. Z kolei Mariusz Prudel i Grzegorz Fijałek również w trzech setach rozprawili się z Brazylijczykami, a następnie w krótkim meczu z rywalami z Wenezueli. Łosiak i Kantor wygrali 2:0 z Serbami i Belgami, a Bryl i Kujawiak ulegli Włochom oraz przegrali z duetem Böckermann/Flüggen.



Pierwsze mecze:

Jako pierwsi na piasek w Doha wybiegli dziś Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz, którzy w pierwszym meczu grupy B zmierzyli się z łotewską parą Martins Plavins/Haralds Regza. Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla biało-czerwonych, którzy wygrali pierwszego seta do 18, chociaż trzeba przyznać, że nie przyszło im to łatwo. W drugiej partii Łotysze zdominowali wydarzenia na boisku i nie dali naszym siatkarzom zbyt wielu szans. Rywale wygrali 21:14, doprowadzając do tie-breaka. W decydującym secie Polacy również nie byli w stanie przełamać dobrze grających rywali i ostatecznie przegrali 12:15, notując na swoim koncie pierwszą porażkę.

W grupie D Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel w pierwszym swoim meczu zmierzyli się z Brazylijczykami Oscarem Brandão i Andre Loyola Steinem. W pierwszej partii chociaż Polacy nie grali źle, nie dali rady w końcówce rywalom i przegrali do 18. Swoje umiejętności pokazali za to w następnym secie, kiedy to pewnie i wysoko pokonali Brazylijczyków do 15, doprowadzając do remisu. W tie-breaku zacięta walka punkt za punkt trwała do samego końca. Ostatecznie jednak to biało-czerwoni zachowali więcej zimnej krwi w końcówce i wygrali 17:15.

Mimo niezbyt pewnego startu pierwszy pojedynek Bartosza Łosiaka i Piotra Kantora finalnie ułożył się szczęśliwie dla polskiej pary. Zakończyła go ona w dwóch pełnych emocji setach, w których walczyli z serbskim duetem Basta/Kolaric jak równy z równym. W otwierającej batalii wygrali dopiero na przewagi i to niebagatelnie, bowiem 27:25, a w kolejnej partii prezentowali się zdecydowanie lepiej, podporządkowując sobie rywali 21:16.

Nie za dobry start w grupie G ma za sobą inna polska para – Michał Bryl i Kacper Kujawiak, którzy w swoim pierwszym meczu na piaskach w Doha ulegli w trzech setach włoskiej parze Ranghieri/Carambula. Już inaugurująca partia nie ułożyła się dla nich korzystnie – przy mocniejszej ofensywie rywali ulegli im do 14, by w kolejnym rozdaniu zmienić obraz swojej gry o 180 stopni i wygrać 21:12. Sił starczyło im tylko na drugą odsłonę rywalizacji, bowiem w następnym akcie walki przegrali z oponentami 7:15.

Drugie mecze:

Więcej szczęścia w drugiej odsłonie pojedynków w Doha mieli Jakub Szałankiewicz i Michał Kądzioła, którzy tym razem mierzyli się z parą Ahmed/Haitham. Pojedynek układał się dla biało-czerwonych szczęśliwie już od samego początku, bowiem błyskawicznie wypracowali sobie dwupunktową przewagę, którą dowieźli do końca seta (21:18). Jeszcze łatwiej przyszła im wygrana w kolejnej partii, kiedy to ich rywale niemalże skapitulowali po mocnym początku Polaków. Nie byli w stanie odrobić kilku oczek straty i piłka za piłką powiększała się ona aż do stanu 21:12 dla zawodników znad Wisły i Odry.

Większych problemów z pokonaniem rywali z Wenezueli nie mieli również Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Trwające 28 minut widowisko z ich udziałem zamknęło się w dwóch bardzo krótkich setach. W pierwszej odsłonie widowiska biało-czerwony duet pokonał parę Fañe/Henriquez 21:11, a chwilę później jeszcze pewniej, ponieważ do 9. Była to druga wygrana polskiego zespołu na piaskach w Doha.

Pozytywnym akcentem wtorkowy wieczór zakończyli Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, którzy potrzebowali dwóch w pełni kontrolowanych przez siebie setów, by położyć na łopatki belgijską parę. Koekelkoren i van Walle starali się co prawda nawiązać walkę z dobrze dysponowanym polskim duetem, lecz w pierwszej odsłonie meczu uzyskali zaledwie 14 punktów, by w następnej zapisać na swoim koncie jedynie trzy więcej. Nie wystarczyło to do postawienia równorzędnych argumentów w tym spotkaniu i to biało-czerwoni cieszyli się z kolejnego zwycięstwa w Katarze.

Próbowali, próbowali, ale mimo starań się nie udało – tak można podsumować pojedynek Kacpra Kujawiaka i Michała Bryla z duetem Böckermann/Flüggen. Dostarczające wielu emocji i niespodziewanych zwrotów akcji widowisko zostało zapisane w stosunku 2:1 na korzyść Niemców. Pary walczyły ze sobą zawzięcie w pierwszym secie (22:20) wygranym na korzyść zespołu zza naszej zachodniej granicy, lecz chwilę później to biało-czerwoni cieszyli się ze zwycięstwa i doprowadzenia do remisu (21:15). Ostatnie rozdanie nie potoczyło się jednak po ich myśli i cały czas kontrolowali je zawodnicy z Niemiec. Była to już druga porażka tego polskiego teamu na piasku w Doha.

grupa B:
Kądzioła/Szałankiewicz POL [15] – Plavins/Regza LAT [18] 1:2
(21:18, 14:21, 12:15)

Kądzioła/Szałankiewicz POL [15] – Ahmed/Haitham OMA [31] 2:0
(21:18, 21:12)

grupa D:
Fijałek/Prudel POL [4] – Oscar/Andre BRA [29] 2:1
(18:21, 21:15, 17:15)

Fijałek/Prudel POL [4] – Fañe/Henriquez VEN [20] 2:0
(21:11, 21:9)

grupa F:
Łosiak/Kantor POL [6] – Basta/Kolaric SRB [27] 2:0
(27:25, 21:16)

Łosiak/Kantor POL [6] – Koekelkoren/van Walle BEL [22] 2:0
(21:14, 21:17)

grupa G:
Ranghieri/Carambula ITA [7] – Bryl/Kujawiak POL [26] 2:1
(21:14, 12:21, 15:7)

Böckermann/Flüggen GER [10] – Bryl/Kujawiak POL [26] 2:1
(22:20, 15:21, 15:12)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved