Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Część kadry do Warny, część do Durres

Część kadry do Warny, część do Durres

fot. CEV

Od piątku do niedzieli w albańskim Durres rozegrany zostanie drugi turniej grupy A Ligi Europejskiej, w którym poza gospodyniami wystąpią zespoły Białorusi, Polski i Słowacji. Druga część reprezentacji Polski z selekcjonerem Jackiem Nawrockim wyjechała do Warny, gdzie zagra w turnieju finałowym II dywizji World Grand Prix.

Pierwszy turniej odbył się w Twardogórze. Prowadzona przez trenera Waldemara Kawkę drużyna wygrała dwa mecze i zebrała sporo pochwał. – Oczywiście lepiej wygrywać niż przegrywać. Zwycięstwa dają dobrego ducha, mobilizują zespół. Zawodniczki nabierają też pewności siebie i doświadczenia. Oczywiście chcemy osiągnąć w Lidze Europejskiej dobry wynik. Start w Twardogórze był obiecujący – powiedział polski szkoleniowiec. Podkreślił on, że należy do ludzi, którzy lubią wygrywać. Po zakończeniu turnieju w Twardogórze zawodniczki były na zgrupowaniu. – Było trochę czasu, aby wyeliminować niektóre błędy i poprawiać pewne elementy naszej gry – dodał. Ostatnie dni przed odlotem polski zespół spędził w Łodzi.



W Twardogórze Polska pokonała m.in. Białoruś. – Potencjał polskiej siatkówki jest o niebo większy niż nasz. Zespoły Orlen Ligi są silniejsze od naszych. My wystawiliśmy pierwszą reprezentację bez dwóch-trzech zawodniczek, a nasi przeciwnicy drugi zespół – mówił po turnieju trener Białorusi, Aleksander Klimowicz. Dodał on, że drużyna narodowa Białorusi jest na etapie budowania i Liga Europejska jest doskonałym miejscem do realizacji tego celu. – Wielu moim zawodniczkom brakuje międzynarodowego ogrania i doświadczenia. Mało mamy możliwości kontaktowania się z dobrymi zespołami. Mecze w Lidze Europejskiej pokazują, jak dużo nam brakuje do najlepszych – podkreślił.

W tabeli grupy A prowadzi Słowacja. Podopieczne trenera Marka Rojko są faworytkami rywalizacji. W składzie zespołu w porównaniu z poprzednim turniejem zaszło kilka zmian. Zobaczymy m.in. znaną z parkietów naszej ekstraklasy Nikolę Radosovą.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A Ligi Europejskiej kobiet

Pierwotnie Final Four drugiej dywizji World Grand PRix miało się odbyć w Płowdiw, ale ostatecznie turniej finałowy został przeniesiony do Warny. FIVB oficjalnie poinformowało o tym tydzień przed rozpoczęciem zmagań. W nadchodzący weekend Polki po raz trzeci z rzędu wezmą udział w Final Four. Do Bułgarii odlecą w środę po dwóch dniach przygotowań w Łodzi. – Zaplanowaliśmy po dwa treningi taktyczne i siłowe – podkreśla selekcjoner Polek, Jacek Nawrocki. Jego podopieczne w półfinale zmierzą się z ekipą gospodyń – Bułgarkami.

Próżno szukać słabych zespołów. Każdy z nich jest świetnie zorganizowany. W drużynie Bułgarek brakuje Dobriany Rabadziewej i Elitsy Wasiliewej, ale może z drugiej strony będzie to siła ich ekipy – mówi Nawrocki. To właśnie Bułgaria i Dominikana są dwoma zespołami, z którymi w rundzie interkontynentalnej Polki nie grały. Z Portoryko mierzyły się za to dwukrotnie, przegrywając kolejno 2:3 i 0:3. Biało-czerwone wiedzą nad czym jeszcze pracować. – Przede wszystkim chcemy obalić mit, że dziewczyny nie potrafią bronić piłek i wszystko idzie nam mozolnie – mówi Anna Grejman, przyjmująca reprezentacji Polski, która w tym sezonie jest zawodniczką podstawowej szóstki. Trener podkreśla, że wiele trzeba jeszcze poprawić w kwestii techniki gry. – Taktycznie dziewczyny realizują wszystko bez zarzutu, ale bywa, że przy wynikach na styku te techniczne zagrania mają ogromne znaczenie – dodaje Nawrocki. Jego podopieczne po powrocie z Bułgarii dostaną wolne, a ponownie spotkają się w sierpniu, by trenować przed kwalifikacjami do mistrzostw Europy.

Zobacz również:
Terminarz turnieju finałowego II dywizji World Grand Prix

źródło: przegladsportowy.pl, pzps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved