Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czeka nas trenerska roszada w PlusLidze?

Czeka nas trenerska roszada w PlusLidze?

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W PlusLidze na dobre zakręciła się trenerska karuzela. Zaczęło się od Ferdinando de Giorgiego, który dostał ofertę życia z Cucine Lube Civitanova i poprosił Jastrzębski Węgiel o rozwiązanie w trybie pilnym kontraktu. – Nie będziemy nikogo trzymać na siłę. Szukamy następcy dla Fefe i prowadzimy negocjacje z pewnym zagranicznym trenerem. Nie mogę jednak ujawnić jego nazwiska. To obcokrajowiec – powiedział nam prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol. 

Przegląd Sportowy informuje, że chodzi o Roberto Santillego. Smaczku sprawie dodaje fakt, że 53-letni Włoch od dwóch lat prowadzi Indykpol AZS Olsztyn i musiałby porzucić dotychczasową pracę. Miejsce Santillego w Olsztynie ma z kolei zająć Michał Gogol, który był szkoleniowcem Stoczni Szczecin, ale stracił posadę po tym, jak klub wycofał się z rozgrywek PlusLigi.



Zmiany są już zaakceptowane przez oba kluby i być może jeszcze w tym tygodniu zostaną podpisane kontrakty – Santillego w Jastrzębiu-Zdroju i Gogola w Olsztynie. Włoch prawdopodobnie pojedzie jeszcze 19 grudnia do Rosji na mecz 1/8 finału Pucharu CEV z Kuzbassem Kemerowo, ale później ma przejąć posadę w Jastrzębiu-Zdroju. – Jeśli do tej zmiany dojdzie, to Jastrzębski Węgiel na niej skorzysta – mówi Daniel Pliński, były zawodnik Indykpolu AZS, który pracował z Santillim. – Roberto jest lepszym trenerem niż De Giorgi, ale mniej docenianym. Ma świetny warsztat i metody wzorowane na Vitalu Heynenie, z którym pracował w reprezentacji Niemiec – mówi były reprezentant Polski.

Niedzielny mecz Jastrzębskiego Węgla z ONICO Warszawa najprawdopodobniej poprowadzi jeszcze De Giorgi. – Jego umowa z naszym klubem nie została rozwiązana. Będziemy mogli się rozstać dopiero wtedy, gdy znajdziemy jego następcę – mówi na łamach Przeglądu Sportowego prezes Gorol. Nie wszystkim postępowanie włoskiego szkoleniowca się podoba. – Nie jestem fanem decyzji De Giorgiego. Oczywiście każdy ma prawo do własnych decyzji, ale nie podobało mi się jego zachowanie. Rozumiem, że chciał iść do lepszego klubu, ale ktoś zainwestował w jego wizję pieniądze – przyznał w „Prawdzie Siatki” Michał Kubiak, który powiedział, że sam znajdował się w podobnej sytuacji, ale nigdy nie odchodził przed końcem sezonu. – Nie jestem odpowiednią osobą, żeby osądzać jego zachowanie, ale swoje zdanie mam. Mógł poczekać do końca sezonu i poprosić włodarzy o rozwiązanie umowy. Ja zawsze dogrywałem sezonu, nawet kiedy wiedziałem, że rozwiążę z klubem umowę. Nie robi się tak, zostawił Jastrzębie na lodzie – zakończył mistrz świata.

Podpisanie umowy z Santillim jest zdaniem Przeglądu Sportowego kwestią czasu. Włoch, który prowadził Jastrzębski Węgiel w latach 2007–10, początkowo nie chciał porzucać pracy w Olsztynie, choć zaproponowano mu korzystniejszą finansowo ofertę. Dostał jednak zielone światło i „błogosławieństwo” od władz klubu z Warmii i Mazur, które równie szybko znalazły następcę.

źródło: polsatsport.pl, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved