Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy: Zmienne szczęście „polskich” drużyn

Czechy: Zmienne szczęście „polskich” drużyn

fot. cvf.cz

W czeskiej ekstraklasie siatkarek w krótkim odstępie czasu rozegrano dwie kolejki. Po jednej wygranej odniosły w nich drużyny Agaty Skiby i Agnieszki Mitręgi. U mężczyzn z wygranej mogły cieszyć się Volleyball.CZ Kladno oraz Příbram, w których grają Polacy. kolejny świetny mecz rozegrał Jarosław Lech, będąc liderem swojej drużyny.

W krótkim odstępie czasu na czeskich parkietach odbyły się dwie kolejki. Najpierw doszło do bezpośredniej konfrontacji zespołów, w których występują polskie zawodniczki. Jednak Sokol Frydek-Mistek nie wykorzystał atutu własnego parkietu, przegrywając z Kralovo Pole Brno w trzech setach. Losy wszystkich partii rozstrzygały się w końcówkach, w których przyjezdne zagrały blokiem i popełniły mniej błędów, co przełożyło się na ich sukces. Swoją cegiełkę do niego dołożyła Agata Skiba, która zgromadziła na swoim koncie 9 oczek. Jej skuteczność w ataku nie była jednak porywająca, bo skończyła zaledwie 7 z 21 piłek, co dało jej 33% skuteczności. Do swojego dorobku dołożyła 1 blok i 1 asa serwisowego. Słabo zaprezentowała się w perfekcyjnym przyjęciu, ale jej wskaźniki pozytywnego przyjęcia zostały określone na ponad 90%. W obozie pokonanym z przyzwoitej strony pokazała się Agnieszka Mitręga, która zdobyła 7 oczek – 2 w bloku, 1 na zagrywce i 4 w ataku, w którym jej skuteczność wyniosła 36%.



Drużyna Agnieszki Mitręgi szybko zapomniała o porażce u siebie, bowiem musiała skoncentrować się na wyjazdowej konfrontacji z Sokolem Šternberk. Tylko premierowa odsłona tego spotkania była wyrównana, ale porażka w niej wyraźnie podcięła skrzydła gospodyniom, za to dodała wiatru w żagle przyjezdnym. Mimo że obie ekipy na podobnym poziomie zaprezentowały się w przyjęciu, to w ofensywie wyraźnie lepsze były zwyciężczynie, które zapisały na swoim koncie więcej bloków oraz o 14% wyższą skuteczność w ataku. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grała Daniela Pavlkova, która zdobyła 16 punktów. Z dobrej strony pokazała się też Agnieszka Mitręga, która zapisała na swoim koncie 8 oczek. Dobrze grała w bloku, punktując tym elementem 4 razy. Osiągnęła też wysoką, bo 67-procentową skuteczność w ataku, ale w całym spotkaniu otrzymała tylko 6 piłek od rozgrywającej. Po tej wygranej Sokol znajduje się na ósmej pozycji w tabeli.

Za ciosem nie poszło za to Kralovo Pole Brno, które przegrało u siebie z Volejbalem Brno w trzech setach. Mimo że pojedynek był wyrównany, a rywalki nie osiągnęły większej przewagi, to w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła były o kilka procent lepsze, co przełożyło się na końcowy wynik. Dołożyły też więcej bloków oraz popełniły mniej błędów, co pozwoliło im podnieść z parkietu trzy oczka. Gospodyń przed porażką nie uchroniła Agata Skiba, która zdobyła 11 punktów. Polska skrzydłowa skończyła 10 z 28 ataków, dokładając do tego 1 blok. Jej poziom przyjęcia pozytywnego ukształtował się w granicach 45%, ale to okazało się za mało, żeby poderwać koleżanki do walki. Po porażce z rywalem zza miedzy Kralovo Pole plasuje się na czwartej pozycji.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi czeskiej siatkarek


Volleyball.Cz Kladno udzieliło lekcji siatkówki VK Ostrava. Gospodarze rozbili przyjezdnych, nie wypuszczając ich w żadnej z partii z 20 oczek. Kluczem do ich sukcesu okazała się zagrywka, którą punktowali aż 14 razy. Ponadto przyjezdni z 7-procentową skutecznością przyjęcia perfekcyjnego nie mogli prowadzić kombinacyjnej gry, a to od razu przełożyło się na ich siłę na siatce. W ataku ich skuteczność nie wyniosła nawet 30%, za to po drugiej stronie siatki przekroczyła 50%, stąd mecz ten był tak jednostronnym widowiskiem. Nie wziął w nim udziału jednak Bartosz Cedzyński, a inni Polacy nie mieli powodu do zadowolenia. Wśród przyjezdnych Błażej Podleśny zdobył tylko 3 oczka, choć punktował we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Na parkiecie przebywał też Damian Sobczak, ale nie pomógł on kolegom ustabilizować przyjęcia i nawiązać bardziej wyrównanej walki z ekipą z Kladna. Po tej porażce drużyna z Ostrawy plasuje się poza ósemką, zaś ich ostatni rywal jest piąty w tabeli.

Na niespodziankę zanosiło się w Libercu, gdzie miejscowa Dukla prowadziła już z niepokonanym wcześniej VK Karlovarsko 2:1, ale ani w czwartej, ani w piątej partii nie potrafiła przypieczętować wygranej. W kluczowych momentach gospodarze nie grali już tak dobrze blokiem, sporo do życzenia pozostawiała też ich skuteczność w ataku, a pogrążyły ich własne błędy. Całe spotkanie rozegrał Mateusz Biernat. Polski rozgrywający zapisał na swoim koncie 3 oczka. Na parkiecie nie pojawił się za to Bartosz Pietruczuk. Po drugiej stronie siatki jednym z liderów był Filip Rejlek, zdobywca 26 oczek, który walnie przyczynił się do tego, że goście obronili pozycję lidera w czeskiej ekstraklasie. Natomiast Dukla jest siódma w stawce.

Lepiej powiodło się VK Příbram, które u siebie podejmowało VK Lvi Praga. Chociaż początek meczu nie wskazywał na to, że gospodarze odniosą zwycięstwo. Przegrywali już bowiem 1:2, ale udało im się doprowadzić do tie-breaka. Ten był porywającym widowiskiem rozstrzygniętym dopiero po walce na przewagi na korzyść zespołu, w barwach którego grają Polacy. Mniejsza liczba błędów własnych i więcej asów serwisowych zadecydowało o wygranej gospodarzy. Duży wkład miał w nią Jarosław Lech, który zapisał na swoim koncie 29 punktów. Polski atakujący skończył 27 z 57 rozegranych do niego piłek, co dało mu niespełna 50-procentową skuteczność w ofensywie. Do tego dołożył jeszcze 2 asy serwisowe, stając się liderem swojego zespołu. Natomiast Stanisław Wawrzyńczyk nie pojawił się na boisku. Po wygranej ekipa Polaków jest czwarta w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi czeskiej siatkarzy

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved