Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy M: „Polskie” zespoły grały w kratkę

Czechy M: „Polskie” zespoły grały w kratkę

fot. Bianka Sawoniuk

W miniony weekend różnie wiodło się w czeskiej ekstraklasie mężczyzn zespołom z Polakami w składzie. Zwycięstwo odniosły CEZ Karlovarsko, ale przegrały Black Volley Beskydy i Dukla Liberec. Czołowa dwójka wyraźnie ucieka pozostałym zespołom.

Na zwycięską ścieżkę wrócił CEZ Karlovarsko, który w trzech setach rozprawił się z Volejbalem Brno. Jednak nie można powiedzieć, aby było to jednostronne widowisko, bowiem dwie z trzech partii kończyły się walką na przewagi. W kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy dzięki wygranej zachowali prowadzenie w tabeli. Kluczem do ich sukcesu była zagrywka, w której zapisali na swoim koncie więcej asów niż popełnili błędów. Do tego dołożyli wysoką, bo ponad 50% skuteczność w ataku, co przełożyło się na ich zwycięstwo. Poprowadzili ich do niego Marcel Luks oraz Lukas Vasina, którzy łącznie wywalczyli 33 punkty. swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Łukasz Wiese, który pojawiał się na boisku na zmianach. Polski przyjmujący zdobył 3 punkty, osiągając w ataku 75% skuteczności.



W końcu przełamała się VK Ostrava, która u siebie szybko odprawiła z kwitkiem Black Volley Beskydy. Przyjezdni tylko w jednej partii dobrnęli do granicy 20 punktów, a w pozostałych byli tylko tłem dla przeciwników. Dominacja gospodarzy zaczynała się w przyjęciu, w którym uzyskali o prawie 20% wyższą skuteczność. To przełożyło się także na ich przewagę na siatce. W ataku uzyskali ponad 50% skuteczności, a dodatkowo aż 13 razy zatrzymywali rywali blokiem. Swój udział w wygranej mieli Polacy. Błażej Podleśny zdobył 4 punkty, w tym 1 asa serwisowego i 1 blok. Mariusz Marcyniak zapisał na swoim koncie 7 oczek. Polski środkowy 3 razy punktował w polu serwisowym, 3 oczka dołożył w ataku oraz 1 w bloku. Natomiast Damian Sobczak zagrywkę rywali przyjmował 8 razy. Nie popełnił w tym elemencie żadnego błędu, a jego skuteczność oszacowano na poziomie 50%. Po drugiej stronie siatki dobre zawody rozegrał Maciej Krysiak, który zgromadził na swoim koncie 13 oczek. Polski skrzydłowy skończył 13 z 24 rozegranych do niego piłek, co dało mu 54% skuteczności. Jeszcze lepiej spisał się w przyjęciu, w którym angażowany był 13 razy. Popełnił tylko 1 błąd, a jego skuteczność wyniosła ponad 80%. Jednak nie uchronił swojego zespołu przed porażką.

W kratkę w tym sezonie gra Dukla Liberec, która tym razem przegrała na wyjeździe z niżej notowanym Aero Odolena Voda. Goście do walki zerwali się w trzeciej partii, ale nie udało im się doprowadzić do tie-breaka. Na przestrzeni całego meczu popełnili więcej błędów w polu serwisowym, nieco mniej skuteczni byli też na siatce, a rywale zapisali na swoim koncie o 6 punktowych bloków więcej. Prym w szeregach zwycięskiej ekipy wiódł Ryan Moss, który zgromadził 19 oczek na koncie. Po drugiej stronie siatki Mateusz Biernat zdobył 3 punkty (wszystkie na siatce), a Bartosz Pietruczuk zapisał na swoim koncie 10 oczek, polski przyjmujący zszedł jednak z parkietu po drugim secie. W ataku skończył 10 z 22 rozegranych do niego piłek, co dało mu 45% skuteczności. Z kolei w przyjęciu angażowany był 14 razy, popełnił 2 błędy, a jego skuteczność przekroczyła 60% Porażka sprawiła, że ekipa z Liberca spadła z czwartego miejsca, ale wciąż jest w ósemce. .

W meczu na szczycie Jihostroj u siebie pokonał Lvi Praga. Przyjezdni dzielnie walczyli, ale tylko w jednej partii znaleźli sposób na pokonanie przeciwników. Na przestrzeni całego meczu ich największym problemem była zagrywka, w której popełnili aż 27 błędów. Na siatce również okazali się słabsi od przeciwników. Gospodarze zdobyli o 6 oczek więcej w bloku, a ich skuteczność w ataku wyniosła niemal 50%. Jednym z ich filarów w tym pojedynku był Filip Křesťan, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. Dzięki wygranej jego drużyna utrzymała pozycję wicelidera, ale powiększyła przewagę nad kolejnymi zespołami.

Od dna próbuje odbić się Fatra Zlin, która odniosła ważne zwycięstwo, pokonując u siebie w czterech setach VK Usti nad Labem. Goście tylko w trzeciej odsłonie znaleźli sposób na ogranie rywali. Na przestrzeni całego meczu lepiej spisali się na zagrywce, ale to było za mało, aby postraszyć rywali. Sami słabiej przyjmowali, gospodarze osiągnęli też wyższą o 3% skuteczność w ataku, a blokiem zdobyli 5 oczek więcej. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach był Jiri Vasicek, który zgromadził na swoim koncie 18 punktów.

Ważne zwycięstwo odniósł Volleybal.Cz Kladno, który wykazał wyższość nad VK Příbram. Gospodarze w dwóch setach podjęli walkę, ale zdołali co najwyżej zdobyć 22 punkty. Jedynie w bloku dotrzymali kroku przeciwnikom, ale w pozostałych elementach byli od nich słabsi. Największa różnica między oboma zespołami widoczna była w ataku, w którym gracze z Kladna uzyskali o 12% wyższą skuteczność. Do sukcesu poprowadził ich Stefan Okosanovic, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. Dzięki ostatniej wygranej Volleyball wciąż jest w grze o czołową ósemkę.

Zobacz również
Wyniki i tabela czeskiej ekstraklasy mężczyzn

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved