Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy M: Półfinał nie dla Biernata i Sobczaka

Czechy M: Półfinał nie dla Biernata i Sobczaka

fot. Jaroslav Obsadny - vkostrava.eu

Jako pierwsze awans do półfinału wywalczyły Volleyball.cz Kladno i VK Jihostroj České Budějovice. Do nich dołączyły Dukla Liberec i ČEZ Karlovarsko. Pierwsza z drużyn wyeliminowała z walki o medale VK Ostrava, w barwach której grają Damian Sobczak i Mateusz Biernat. Natomiast drugi z zespołów musiał rozegrać aż pięć spotkań, żeby wyeliminować Volejbal Brno.

W ślady drużyn Marcela Gromadowskiego i Pawła Halaby nie poszła VK Ostrava, która w czwartym meczu ćwierćfinałowej rywalizacji musiała uznać wyższość Dukli Liberec. W premierowej odsłonie gospodarze twardo walczyli, ale przegrana do 23 wyraźnie podcięła im skrzydła. W kolejnych odsłonach nie nawiązali już tak wyrównanej walki z przyjezdnymi, a porażka 0:3 zamknęła im drogę do batalii o medale. Na przestrzeni całego spotkania gospodarze częściej, bo sześciokrotnie punktowali w bloku, ale tym elementem nie wygrywa się pojedynków. Dysponowali słabszym przyjęciem, co przełożyło się też na ich niższą skuteczność w ataku. Na dodatek popełniali mnóstwo błędów w polu serwisowym, co uniemożliwiło im skuteczną walkę. Na niewiele zdało im się też 13 oczek Mateja Smidla, bowiem po drugiej stronie siatki był Jan Stokr, który zgromadził na swoim koncie 16 oczek i poprowadził ekipę z Liberca do półfinału. W szeregach zespołu z Ostravy całe spotkanie rozegrał Mateusz Biernat, który zdobył jedno oczko. Na boisku nie zabrakło także Damiana Sobczaka, którego skuteczność w przyjęciu wyniosła 37%.



Najbardziej zacięta była rywalizacja pomiędzy Volejbal Brno, a ČEZ Karlovarsko. W czwartym meczu pierwsza z drużyn była pod ścianą, bo musiała u siebie wygrać, żeby przedłużyć losy rywalizacji. Przegrała pierwszego seta, ale w kolejnych spisywała się coraz lepiej. W szczególności dużą przewagę nad rywalami zyskała w czwartej partii, którą wygrała do 14, a całe spotkanie 3:1. W całym spotkaniu ekipa z Brna dysponowała znacznie lepszym przyjęciem, co pozwalało jej prowadzić bardziej urozmaiconą grę i przełożyło się na skuteczność w ataku, w którym wyniosła ona 51%. Kilka punktów gospodarze dołożyli w bloku oraz w polu serwisowym, a to wystarczyło, żeby przedłużyć losy rywalizacji. Pierwsze skrzypce w ich szeregach zagrał Stefan Okosanovic, który zgromadził na swoim koncie 17 oczek.

Tak dobrze Volejbalowi nie poszło w piątym, decydującym meczu, w którym tylko w trzeciej odsłonie znalazł sposób na ogranie przeciwników. Ci doskonale wykorzystali atut własnego parkietu. Wprawdzie nadal mieli kłopoty w przyjęciu, ale znacząco poprawili skuteczność w ofensywie, która tym razem przekroczyła 50%. Na podobnym poziomie w tym elemencie zaprezentowali się przyjezdni, ale kluczem do sukcesu ČEZ Karlovarsko okazał się blok. Nim aż 16 razy zatrzymywali rywali, a sami tylko raz dali się zatrzymać. Na dodatek dołożyli osiem asów serwisowych, dzięki czemu ostatecznie mogli cieszyć się z wywalczenia awansu do strefy medalowej. Prym w ich szeregach w decydującym starciu wiódł Filip Rejlek, który zdobył 17 punktów.

Zobacz również
Wyniki play-off ligi czeskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved