Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy M: Patucha awansował, Szczerbaniuk nadal gra

Czechy M: Patucha awansował, Szczerbaniuk nadal gra

fot. vk-karlovarsko.cz

W czeskiej ekstraklasie trwa runda play-off, a w ćwierćfinałach walczą dwie drużyny, które mają w swoich szeregach polskich zawodników. Tak naprawdę to Dukla Liberec, z Adrianem Patuchą w składzie, już zakończyła ten etap, bowiem po pokonaniu w czterech meczach VK Euro Sitex Příbram jest już w półfinale. ČEZ Karlovarsko Roberta Szczerbaniuka nadal pozostaje w grze, bowiem po czterech rozegranych starciach remisuje z Volleyball.cz Kladno.

Dukla Liberec rundę zasadniczą zakończyła na drugim miejscu w tabeli, dlatego rywalizację z VK Euro Sitex Příbram rozpoczęła we własnej hali. Pierwsze starcie było pojedynkiem bloków. W czterech setach obie drużyny punktowały tym elementem 23 razy, z czego 14 oczek powędrowało na konto gospodarzy. W ich szeregach brylował oczywiście Adrian Patucha – zdobywca 23 punktów, którego wspierali Jan Galabov, Libor Leikep (obaj po 15 punktów) oraz Adam Zajíček (14). Po drugiej stronie siatki robił co mógł Nikola Renovica, jednak gospodarze nie potrzebowali dużo czasu, by rozczytać jego grę i znaleźli na niego sposób. W drugim spotkaniu ekipie z Liberca poszło łatwiej. Choć Dukla ryzykowała zagrywką i popełniała nią dużo błędów (11), to jednak przynosiło to także wymierne korzyści w postaci 8 asów serwisowych i dużego wpływu na grę rywali. Ci próbowali ciągnąć swoją grę blokiem, jednak po okresie dobrej dyspozycji sami popełniali błędy, co było siłą napędową dla Patuchy i spółki. Szkoleniowiec Dukli trochę przemeblował skład na ten mecz, ale i tak miejsce dla polskiego atakującego się w nim znalazło. Adrian Patucha zdobył dla swojej drużyny 17 punktów (16 atakiem przy 57-procentowej skuteczności i jeden zagrywką), o jeden mniej niż najlepiej punktujący Tomáš Kriško.




Pierwsze starcie rewanżowe w hali VK Euro Sitex Příbram rozpoczęło się od odważnej gry miejscowych, którzy wykorzystali atut swojego obiektu i wywarli presję na rywalach swoją zagrywką. Dukla z czasem jednak zaczęła coraz pewniej czuć się na tym boisku i w trzecim secie mocno dała się gospodarzom we znaki blokiem (8 punktów), czym maskowała trochę nieskuteczną grę w ataku. Obie drużyny popełniały też przy tym wiele błędów. W ostatniej odsłonie gospodarze nie potrafili przełożyć dobrego przyjęcia na pozostałe elementy gry i ekipa z Liberca wygrała trzecie spotkanie. Bardzo dobry mecz rozegrał Adrian Patucha, który punktował atakiem – 17 razy oraz czterokrotnie zagrywką. W ostatnim spotkaniu pałeczkę najlepiej punktującego od polskiego atakującego przejął Tomáš Kriško (18 punktów), a mimo to Patucha punktował 14 razy. Dukla była wyraźnie lepsza w ataku oraz w zagrywce i zakończyła rywalizację w minimalnej liczbie spotkań.

Dukla Liberec – VK Euro Sitex Příbram 3:1
(22:25, 25:19, 25:22, 25:20)
Dukla Liberec – VK Euro Sitex Příbram 3:0
(25:22, 25:17, 25:21)
VK Euro Sitex Příbram – Dukla Liberec 1:3
(25:20, 22:25, 21:25, 22:25)
VK Euro Sitex Příbram – Dukla Liberec 1:3
(16:25, 18:25, 25:21, 23:25)

Dużo ciekawiej jest w rywalizacji ČEZ Karlovarsko z Volleyball.cz Kladno. Tak naprawdę sytuacja zespołu Roberta Szczerbaniuka po dwóch pierwszych pojedynkach nie była za ciekawa. ČEZ rywalizację rozpoczął we własnej hali, ale po dwóch pierwszych spotkaniach przegrywał 0:2. W pierwszym spotkaniu obie drużyny mocno falowały dyspozycją, a w secie decydującym drużyna z Kladna wykorzystała słabszy atak gospodarzy, zapisując wygraną w meczu na swoim koncie. W kolejnym spotkaniu poszło jej jeszcze łatwiej. Miejscowi nadal borykali się z problemami w ataku, co uniemożliwiło im bardziej wyrównaną walkę. W pierwszym spotkaniu Robert Szczerbaniuk zagrał od początku, ale w drugim secie opuścił boisko, natomiast dzień później wchodził już z ławki rezerwowych. W tym dwumeczu Polak punktował 8 razy.

W kolejnych dwóch spotkaniach ekipie z Karlovarska oraz Szczerbaniukowi poszło już dużo lepiej. W trzecim meczu Polak rozegrał już pełne pięć setów, punktując 12 razy. Dzień później w czterosetowym starciu dołożył kolejne 12 punktów. To jednak pierwszy mecz grany w Kladnie stał na najwyższym poziomie, a obie drużyny zaciekle szły „łeb w łeb”. Obie próbowały też jak najmocniej wykorzystać zagrywkę, jednak też inne elementy miały wielki wpływ na wynik. W tie-breaku ČEZ punktował w ważnych momentach blokiem i dlatego wygrał. W czwartym pojedynku obu zespołów gospodarzy złapała wielka niemoc w ataku i tylko błędami z tego elementu Volleyball.cz Kladno oddał rywalom aż 15 punktów. To miało wielki wpływ na całe spotkanie i wyrównanie stanu tej rywalizacji.

ČEZ Karlovarsko – Volleyball.cz Kladno 2:3
(19:25, 22:25, 25:14, 25:17, 11:15)
ČEZ Karlovarsko – Volleyball.cz Kladno 0:3
(25:27, 21:25, 18:25)
Volleyball.cz Kladno – ČEZ Karlovarsko 2:3
(26:28, 15:25, 25:18, 25:22, 13:15)
Volleyball.cz Kladno – ČEZ Karlovarsko 1:3
(18:25, 25:20, 21:25, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki rundy ćwierćfinałowej ligi czeskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved