Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy M: Coraz bliżej końca rundy zasadniczej, CEZ nadal na czele

Czechy M: Coraz bliżej końca rundy zasadniczej, CEZ nadal na czele

fot. Natalia Grabarczyk

W czeskiej ekstraklasie mężczyzn runda zasadnicza zbliża się do końca. W 21. kolejce kolejną wygraną odniosła drużyna Łukasza Wiese, w tie-breaku triumfowała także ekipa Macieja Krysiaka. Mniej szczęścia mieli inni Polacy, bowiem ich zespoły poniosły porażki.  

Po 21. kolejce ogromny niedosyt może odczuwać VK Ostrava, który u siebie musiał uznać wyższość w czterech setach lidera z Karlovarska, jednak wszystkie trzy odsłony przegrał po walce na przewagi. O wyniku zadecydowały niuanse. Oba zespoły psuły mnóstwo zagrywek. W bloku skuteczniej zagrali gospodarze (13 czap), ale w ataku nieco lepsi byli goście (54% skuteczności). W zespole z Ostravy 8 oczek wywalczył Mariusz Marcyniak. Polski środkowy popisał się 2 asami serwisowymi, 3 blokami, a w ataku jego skuteczność wyniosła 50%. Błażej Podleśny kierował grą gospodarzy, a do tego dołożył 3 oczka. Natomiast Damian Sobczak ponad 20 razy przyjmował zagrywkę przeciwników, robiąc to na poziomie poniżej 30%. Z kolei w szeregach CEZ 10 punktów na koncie zgromadził Łukasz Wiese – wszystkie w ataku, w którym jego skuteczność wyniosła 40%. Polak miał sporo pracy w przyjęciu, w którym angażowany był 29 razy, ale jego skuteczność w tym elemencie nie przekroczyła 30%.



Niespodzianki nie sprawiła Dukla Liberec, która na wyjeździe nie sprostała mistrzowi Czech. Do walki zerwała się w trzeciej odsłonie, ale do tie-breaka nie doprowadziła. Mimo że dysponowała porównywalnym przyjęciem, to na siatce uwidoczniła się lekka przewaga gospodarzy, których skuteczność w ataku przekroczyła 40%. Na dodatek przyjezdni popełnili znacznie więcej prostych błędów. Jihostroj do sukcesu poprowadził Marek Szotola, który zgromadził na swoim koncie 20 oczek. Po drugiej stronie siatki przeciętne zawody rozegrał Bartosz Pietruczuk, który wywalczył 9 punktów, wszystkie w ataku, w którym jego skuteczność przekroczyła 40%. Słabiej spisał się w przyjęciu, w którym angażowany był 25 razy. W trakcie spotkania na boisku pojawił się Mateusz Biernat, który zdobył 2 punkty, w tym 1 asa serwisowego.

W meczu zespołów plasujących się w dolnych rejonach tabeli Black Volley Beskydy wykazał wyższość na wyjeździe nad Usti nad Labem. Mimo że gospodarze prowadzili już 2:1, to dwie kolejne odsłony padły łupem drużyny Macieja Krysiaka. W całym meczu Usti dysponowało stabilniejszym przyjęciem, ale nie przełożyło tego na przewagę na siatce. W ataku obie drużyny przekroczyły 50% skuteczności, ale kluczem do sukcesu przyjezdnych był blok, którym aż 22 razy zatrzymywali przeciwników. Liderem beniaminka był Krysiak, który wywalczył 22 punkty. Polak popisał się 1 asem serwisowym, 5 blokami, a pozostałe oczka zdobył w ataku, w którym jego skuteczność wyniosła 52%. Dodatkowo zaangażowany był także w defensywie, w której 18 razy przyjmował zagrywki rywali.

Atutu własnego parkietu nie wykorzystała Fatra Zlin, która dobrze zaczęła pojedynek z drużyną z Kladna, ale musiała zadowolić się jednym ugranym setem w końcowym rozrachunku. Na przestrzeni meczu przyjezdni dysponowali znacznie stabilniejszym przyjęciem, co przełożyło się na ich przewagę na siatce. W ataku uzyskali niemal 60% skuteczności, a do tego dołożyli 10 bloków. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Stefan Okosanovic, który zdobył 22 punkty.

VK Příbram prowadził już u siebie 2:0 z Aero Odolena Voda, ale goście zerwali się do walki. Doprowadzili do tie-breaka, który jednak padł łupem gospodarzy. Przyjezdni tylko w bloku okazali się lepsi (15 czap), za to gospodarze skuteczniej prezentowali się w ataku oraz w zagrywce (12 asów). Ich liderem w tym spotkaniu był Michal Kriżko, który zapisał na swoim koncie 24 oczka.

Trudną przeprawę przed własną publicznością miała Lvi Praga, która męczyła się z Volejbalem Brno. Nie dość, że przegrała jednego seta, to dwa inne wygrała dopiero po walce na przewagi. W całym meczu obie drużyny na porównywalnym poziomie zaprezentowały się w przyjęciu, ataku i bloku, a kluczowa okazała się duża liczba błędów gości, bo aż 27 w zagrywce. Pierwszoplanową postacią w szeregach gospodarzy był Matej Mihajlović, który zgromadził na koncie 19 punktów.

 Zobacz również
Wyniki i tabela czeskiej ekstraklasy mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved