Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy K i M: Trzy wygrane i dwie porażki „polskich” drużyn

Czechy K i M: Trzy wygrane i dwie porażki „polskich” drużyn

fot. cvf.cz

W rywalizacji mężczyzn z pozycji lidera spadła Dukla, która przegrała w tie-breaku. Lepiej spisały się inne zespoły z Polakami w składzie, które odniosły zwycięstwa. Nieudanie za to w rywalizacji kobiet batalię o miejsca 5-8 zaczęło Kralovo Pole Brno. 

Awans na fotel lidera chyba zaszkodził Dukli Liberec, której świetna passa została przerwana. W miniony weekend musiała ona uznać wyższość Volleyball.CZ Kladno. Gospodarze prowadzili już 2:1, ale ekipie z Liberca udało się doprowadzić do tie-breaka. Na więcej jednak nie było jej stać. Mimo że na przestrzeni całego meczu zaprezentowała się znacznie lepiej w ataku, osiągając o 12% lepszą skuteczność, to nie wystarczyło jej to do odniesienia zwycięstwa. Za dużo popełniała błędów własnych, przez co musiała przełknąć gorycz porażki. Całe spotkanie rozegrał Mateusz Biernat, który zapisał na swoim koncie 3 punkty, natomiast Bartosz Pietruczuk pojawił się na boisku w trakcie spotkania. Polak zapisał na swoim koncie 9 oczek – 2 na zagrywce, a pozostałe w ataku, osiągając w nim skuteczność na poziomie 58%. Słabiej poszło mu w przyjęciu, w którym angażowany był 17 razy, a jego skuteczność tylko nieco przekroczyła 40%. Po tej porażce Dukla spadła na drugie miejsce, na szczyt wrócił Jihostroj, który w czterech setach pokonał Volejbal Brno.



Miniserię porażek przerwał VK Příbram, który u siebie w przysłowiową godzinkę z prysznicem rozprawił się z SKV Usti nad Labem. Goście nie mieli za wiele do powiedzenia, w żadnym z setów nie przekraczając granicy 20 oczek. Nie potrafili naruszyć rywali zagrywką. Ci przyjmowali z ponad 70-procentową skutecznością, co przełożyło się na 44% skuteczności w ataku. Do tego dołożyli jeszcze 15 bloków, odnosząc przekonujące zwycięstwo. Swoją cegiełkę dołożył do niego Jarosław Lech, który zdobył 11 oczek. Polski atakujący skończył 10 z 21 rozegranych do niego piłek, co dało mu 48% skuteczności. Dołożył też 1 blok. Z kolei Stanisław Wawrzyńczyk punktował 10 razy. Polski przyjmujący popisał się 4 asami serwisowymi, 2 blokami, a resztę oczek zdobył w ataku, w którym zagrał na poziomie 27%. W przyjęciu angażowany był 10 razy, a jego skuteczność w tym elemencie wyniosła 60%. Dzięki wygranej drużyna z biało-czerwonymi w składzie awansowała na szóste miejsce.

Trwa dobra passa VK Ostrava, która tym razem nie miała problemów z wykazaniem wyższości nad VK Benatky nad Jizerou. Mecz był dość jednostronnym widowiskiem, a tylko w drugiej odsłonie rywale zdołali dobrnąć do granicy 20 oczek. O ile w przyjęciu obie drużyny zaprezentowały się na porównywalnym poziomie, o tyle w ofensywie dominowała ekipa z Ostrawy. Osiągnęła ona 56% skuteczności oraz zanotowała na koncie 9 bloków. Całe spotkanie rozegrał Błażej Podleśny, który zapisał na swoim koncie 5 punktów. Z kolei Damian Sobczak 17 razy przyjmował zagrywkę rywali. Przytrafiły mu się dwa błędy, ale jego skuteczność w tym elemencie przekroczyła 50%. Po ostatniej wygranej zespół Polaków utrzymał piąte miejsce w stawce.

Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miało też VK Karlovarsko, które na wyjeździe rozprawiło się z Fatrą Zlin. Trochę walki było jedynie w premierowej odsłonie, a im dalej w mecz, tym uwidaczniała się przewaga faworytów. Co ciekawe, na przestrzeni całego pojedynku słabiej od rywali spisali się w przyjęciu, ale nie przeszkodziło im to, aby dominować na siatce. Wystarczy wspomnieć, że osiągnęli o 18% wyższą skuteczność w ofensywie niż gospodarze, co okazało się kluczem do sukcesu. Tym razem całego spotkania nie rozegrał Łukasz Wiese, który zdobył 1 punkt. Polak 7 razy przyjmował zagrywkę rywali, czyniąc to ze skutecznością 43%. Natomiast w ataku skończył 1 na 5 rozegranych do niego piłek. Trzy zdobyte punkty pozwoliły ekipie z Karlovarska umocnić się na trzeciej pozycji.

Zobacz również:
Wyniki i tabela czeskiej ekstraklasy mężczyzn 

W rozgrywkach żeńskich zaczęła się już faza play-off. O miejsca 5-8 rywalizuje Kralovo Pole Brno, ale w pierwszym meczu u siebie gładko przegrało z Volejbalem Přerov. W sumie tylko w jednej odsłonie trwała zacięta walka, a w pozostałych gospodynie miały niewiele do powiedzenia. Szczególnie ich niemoc widoczna była w ataku, w którym nie dobrnęły nawet do 30% skuteczności. Jedynie w bloku zaprezentowały się na podobnym poziomie co rywalki, punktując w tym elemencie 9 razy, ale to było za mało, aby odnieść zwycięstwo. Agata Skiba rozegrała słabe spotkanie, zdobywając 5 punktów. Polka skończyła 4 z 24 piłek, co dało jej zaledwie 17% skuteczności. Lepiej spisała się w przyjęciu, w którym była angażowana 18 razy, a jej skuteczność wyniosła 50%. Drużyna z Brna straty będzie musiała próbować odrabiać w meczu rewanżowym.

Zobacz również:
Wyniki rywalizacji o miejsca 5-8 w czeskiej ekstraklasie kobiet 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved