Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czechy: Trzy zwycięstwa i dwie porażki polskich drużyn

Czechy: Trzy zwycięstwa i dwie porażki polskich drużyn

fot. CEV

W miniony weekend „polskie” zespoły w lidze czeskiej grały ze zmiennym szczęściem. W rywalizacji kobiet wygraną odniosła drużyna Agaty Skiby, a porażkę poniósł zespół Agnieszki Mitręgi. U mężczyzn dobrą passę przerwała Dukla Liberec, ale lepiej spisały się zespoły Damiana Sobczaka, Błażeja Podleśnego i Jarosława Lecha.

W lidze czeskiej kobiet przełamało się Kralovo Pole Brno, które na wyjeździe wykazało wyższość nad Volejbal Přerov. Mimo że drużyna Agaty Skiby wygrała w trzech setach, to tylko druga odsłona była jednostronnym widowiskiem. Dwie pozostałe rozstrzygały się po walce w końcówkach. Na szczęście lepsza w nich była ekipa z Brna, która dzięki temu awansowała na piąte miejsce w tabeli, choć swojego meczu nie rozegrał jeszcze Olymp Praga, który może przeskoczyć w stawce Kralovo Pole. W czołówce obyło się bez niespodzianek, bowiem zgodnie swoje mecze wygrywały zespoły z Ołomuńca, Prostejova i Liberca.



Niespodzianki nie udało się sprawić Sokolowi Frydek-Mistek, który przed własną publicznością uległ wyżej notowanej Dukli Liberec. Mimo że gospodynie wygrały pierwszą partię po walce na przewagi, to w kolejnych wyraźnie spuściły z tonu, nie nawiązując już walki z faworytkami. Na przestrzeni całego spotkania obie drużyny na porównywalnym poziomie zaprezentowały się w przyjęciu, ale w ofensywie wyraźnie lepsze były przyjezdne, których skuteczność w ataku przekroczyła 40%. Na dodatek Sokol popisał się tylko 3 blokami, co okazało się za mało do urwania choćby punktu Dukli. W szeregach gospodyń całe spotkanie rozegrała Agnieszka Mitręga, która zdobyła 6 punktów – 2 w bloku, 1 w polu serwisowym i 3 w ataku. Jej skuteczność w tym ostatnim elemencie wyniosła jednak tylko 23%, bowiem Polka skończyła 3 z 13 ataków. Mimo porażki jej drużyna utrzymała się w ósemce.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi czeskiej siatkarek

Więcej powodów do radości mieli Polacy grający w lidze czeskiej. W końcu serię porażek przerwał VK Ostrava, który u siebie pokonał zamykający tabelę VK Benatky nad Jizerou. Gospodarze nie stracili żadnej partii, a najbardziej wyrównana walka trwała w trzecim secie, w którym przyjezdni przekroczyli barierę 20 oczek. Na przestrzeni całego meczu gospodarze zyskali przewagę w zagrywce, którą punktowali aż 13 razy. Ona przełożyła się też na blok, który 12 razy zatrzymywał przeciwników. To głównie te dwa elementy przyczyniły się do wygranej ekipy z Ostravy, w której pierwsze skrzypce grał David Janku, który zapisał na swoim koncie 17 oczek. Dobre spotkanie rozegrał też Błażej Podleśny, który zdobył 9 punktów. Polski rozgrywający popisał się 3 blokami, 5 asami serwisowymi i 1 zbiciem. Jego skuteczność w ataku wyniosła 50%. Z kolei Damian Sobczak 15 razy przyjmował zagrywkę rywali i robił to ze skutecznością 60%. Dzięki weekendowej wygranej VK Ostrava opuścił przedostatnie miejsce w tabeli.

Złą passę przerwał też VK Příbram, który na wyjeździe po pięciosetowym boju pokonał wyżej notowane SKV Usti nad Labem. Chociaż początkowo nie zanosiło się na wygraną gości, bo przegrywali 0:2, a w trzeciej partii gospodarzom brakowało dwóch oczek, by postawić kropkę nad i, nie udało im się jednak tego zrobić, a przyjezdni odwrócili losy spotkania. Poprawili skuteczność w przyjęciu, a to od razu przełożyło się na ich wyższe wskaźniki w ataku. Blok rywali też już nie funkcjonował tak jak na początku spotkania, a dodatkowa nerwowość zrobiła swoje, przez co gospodarze musieli zadowolić się jednym oczkiem. Duży wkład w sukces gości miał Stanisław Wawrzyńczyk, który zdobył 19 oczek. Polak skończył 14 z 36 piłek w ataku, co dało mu niespełna 40% skuteczności w tym elemencie. Dołożył jednak 3 bloki i 1 asa serwisowego. Pozytywnie zaprezentował się również w odbiorze zagrywki, w którym jego wskaźnik perfekcyjnego przyjęcia ukształtował się na poziomie 52%. Gorzej poszło Jarosławowi Lechowi, który został zmieniony w trakcie spotkania. Polski atakujący zdobył 8 punktów, osiągając zaledwie 22% skuteczności w ataku. Dzięki wygranej „polska” ekipa umocniła się w ósemce.

Nie powiodło się za to Dukli Liberec, która przed własną publicznością musiała uznać wyższość Volleyball.CZ Kladno. Gospodarze prowadzili już 2:1, ale w końcówkach dwóch pozostałych partii musieli uznać wyższość rywali. Mimo że na przestrzeni całego meczu osiągnęli o 6% lepszą skuteczność w ataku, to nie uchroniło ich to od porażki. Przyjezdni popełnili mniej błędów i częściej punktowali w polu serwisowym, co dało im zwycięstwo. Przed porażką Dukli nie uchroniło nawet 29 punktów Jana Stokra. Całe spotkanie rozegrał Mateusz Biernat, który zdobył 1 punkt, natomiast Bartosza Pietruczuka tym razem zabrakło w meczowym składzie. Mimo porażki zespół z Liberca utrzymał trzecie miejsce w tabeli, na której czele wciąż są VK Karlovarsko i Jihostroj Ceske Budejovice.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi czeskiej siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved