Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Cwetan Sokołow: Nie możemy stracić czujności

Cwetan Sokołow: Nie możemy stracić czujności

– W rewanżu czeka nas zupełnie inne spotkanie i nie mamy co liczyć na to, że pójdzie nam równie łatwo, jak w Polsce. Owszem, w pierwszym meczu wygraliśmy przekonująco 3:0, ale nie sądzę, żeby to się powtórzyło – powiedział przed rewanżem w Lidze Mistrzów z Asseco Resovią Rzeszów atakujący Cucine Lube, Cwetan Sokołow. 

W miniony weekend spory sukces na swoim koncie zapisali siatkarze Cucine Lube Civitanova, którzy sięgnęli po Puchar Włoch, w finale ogrywając Diatec Trentino. Tym samym obecny lider Serie A wywiązał się z roli faworyta. – Jeśli chce się osiągać sukcesy, to trzeba sobie radzić z presją. Radzenie sobie z dużym obciążeniem psychicznym i umiejętność wytrzymania ciśnienia to niezbędne warunki do wygrywania trofeów. Tylko w ten sposób można się rozwijać i budować mentalność zwycięzcy. Jako drużyna świetnie sobie poradziliśmy z presją i między innymi dzięki temu wygraliśmy Puchar Włoch, który jest dla nas i dla naszego klubu niezwykle ważny – skomentował Cwetan Sokołow, który jednak wybiega już myślami w przyszłość, a ściślej rzecz biorąc do meczu w ramach Ligi Mistrzów z Asseco Resovią Rzeszów. – Teraz bardzo się cieszymy i świętujemy ten sukces, ale nasza radość nie potrwa zbyt długo, bo już w środę czeka nas bardzo ważny mecz grupowy w Lidze Mistrzów i nie możemy stracić czujności. Od poniedziałku w naszych głowach będzie tylko pojedynek z Resovią – dodał Bułgar.



Asseco Resovia Rzeszów gra w tym sezonie w kratkę. Wprawdzie ma na swoim koncie dwa zwycięstwa w Lidze Mistrzów, ale dostała też solidną lekcję siatkówki od Lube. W środę czeka ją drugie starcie z tym przeciwnikiem, tym razem na wyjeździe. Być może podbuduje ją weekendowa wygrana z PGE Skrą Bełchatów, a przeciwnicy spodziewają się bardziej zaciętego pojedynku. – Myślę, że w rewanżu czeka nas zupełnie inne spotkanie i nie mamy co liczyć na to, że pójdzie nam równie łatwo, jak w Polsce. Owszem, w pierwszym meczu wygraliśmy przekonująco 3:0, ale nie sądzę, żeby to się powtórzyło – ocenił bułgarski atakujący, który uważa, że wicemistrzowie Polski we Włoszech pokażą się ze znacznie lepszej strony niż na Podpromiu. – W środę czeka nas naprawdę trudne spotkanie i na takie musimy być przygotowani – zakończył Sokołow.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved