Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Cuda się zdarzają – Orlen Liga po 19. kolejce

Cuda się zdarzają – Orlen Liga po 19. kolejce

fot. archiwum

Dawno w rozgrywkach Orlen Ligi nie było takiej kolejki. Największą niespodzianką była wygrana słabo ostatnio spisującego się BKS-u z mistrzyniami Polski, które poniosły drugą porażkę w tym sezonie. Niespodziewanie plasujący się na końcu tabeli Pałac wywalczył w meczu z faworyzowanymi pilankami trzy punkty. Sytuacja w tabeli uległa przez to sporej zmianie.

Najmocniej echem odbiło się spotkanie w Bielsku-Białej. Miejscowy BKS w ostatnim czasie mocno „dołował” z dyspozycją, a szalę goryczy przelała porażka w Pucharze Polski z pierwszoligowym ŁKS-em. Wtedy władze klubu nałożyły na zawodniczki kary finansowe – to jakby podziałało, bo na boisko w pojedynku z Chemikiem Police wyszedł zupełnie inny zespół – zespół, który potrafił skutecznie przeciwstawić się potentatowi polskiej siatkówki kobiet. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza zatrzymały rywalki blokiem (14 punktów), a szalały w nim Lis i Trojan. Policzanki miały niezmiernie dużo problemów w ataku, zwłaszcza Montano i Pena, zawiodła też Kowalińska – to nie był dzień tych zawodniczek. BKS w pełni wykorzystał słabą dyspozycję Chemika, a Radosova i Castiglione mocno utrudniały ekipie gości przyjęcie zagrywki. To dopiero druga porażka policzanek w tym sezonie, ale postawa zespołu nie pozostawiła dobrego wrażenia przed starciem rewanżowym w Lidze Mistrzyń, gdzie po drugiej stronie siatki stanie niezwykle silny zespół ze Stambułu. Przegrana sprawiła, że przewaga Chemika nad drugimi sopociankami stopniała do czterech punktów.



Dość niespodziewaną wygraną w Pile odniósł Pałac Bydgoszcz, najbardziej zaskakuje jednak fakt, że ekipa Adama Grabowskiego nie pozwoliła rywalkom ugrać seta. Zwycięstwo pozwoliło bydgoszczankom odbić się od dna tabeli i obecnie gonią one nawet Legionovię. Całe spotkanie, choć zakończyło się w trzech setach, było w miarę wyrównane. Pałac za każdym razem wypracowywał przewagę, a w zależności od seta pilanki mniej lub bardziej naciskały na rywalki, momentami też przejmując dowodzenie na boisku – jednak tylko na krótką chwilę. Bydgoszczanki lepiej w tym spotkaniu przyjmowały, co było kluczem do kolejnych punktów. Pozostałe elementy rozegrały się na podobnym poziomie, choć odrobinę w każdym też lepsze były przyjezdne. Jedyna znaczna różnica miała miejsce w drugim secie i dotyczyła ataku. Tym elementem Pałac zdobył wtedy aż 19 punktów. Co ważne obie drużyny szanowały piłkę, w polu zagrywki popełniały mało błędów, najwięcej pomyłek padło w ataku.

Wspomniana już Legionovia w swoim pojedynku nie zdołała pójść za ciosem i przeciwstawić się muszyniankom. W ostatnim czasie podopieczne Roberta Strzałkowskiego spisywały się bardzo dobrze, jednak w meczu 19. kolejki przyszło małe załamanie, a ekipa z Mazowsza we własnej hali wygrała tylko seta. Otwarcie meczu zupełnie nie wyszło gospodyniom, które miały bardzo duże problemy z atakiem, choć jeszcze w drugiej odsłonie próbowały to niwelować blokiem (5 punktów), to w każdym przegrały do 18. Sytuacja odwróciła się w trzeciej odsłonie i to przyjezdne nie kończyły swoich akcji, co też było wynikiem trudnych zagrywek przeciwniczek. Legionowianki złapały wiatr w żagle i przedłużyły pojedynek, ale tylko o tego jednego seta. W kolejnym bowiem znowu złapała je niemoc w ataku (19% skuteczności), rywalki dobrze zagrały blokiem i nie pozwoliły już na wiele ekipie z Legionowa.

Ciekawy pojedynek rozegrały drużyny z dolnej części tabeli i trzy punkty Developresu zdobyte w Ostrowcu Świętokrzyskim mocno przemeblowały te rejony klasyfikacji Orlen Ligi. Dotychczas jedenasty zespół z Rzeszowa, po 19. kolejce wskoczył na 9. miejsce. Dalej w górę już się nie przesunie, bowiem ósmy BKS ma nad nim 16 punktów nadwyżki, a do końca rundy zasadniczej pozostały tylko trzy kolejki. Ekipa z Podkarpacia będzie chciała utrzymać się na obecnym miejscu, a walka o nie będzie zacięta, gdyż za nią plasuje się Legionovia, która ma tylko gorszy stosunek setów, Pałac, który ma punkt straty, oraz ostatnie po tej kolejce KSZO – z dwupunktową różnicą. Cały pojedynek w Ostrowcu stał pod znakiem świetnych zagrywek rzeszowianek (11 asów serwisowych) oraz ich szczelnego bloku (15 punktów). Ostrowczanki zagrały po prostu źle, a w całym pojedynku oddały rywalkom bez walki ponad 30 punktów – błędami.

Planowe zwycięstwo odniosły sopocianki, które zawitały do łódzkiej Atlas Areny. PGE Atom Trefl zdobył w tym meczu komplet punktów, jednak mógł się on zakończyć zupełnie inaczej – korzystnie dla Budowlanych. We wszystkich czterech setach trwała zacięta walka, a obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko. Po pierwszej odsłonie, którą wygrały łodzianki, przyjezdne wygrały końcówki drugiej i trzeciej partii. W czwartym secie Atom Trefl przejął delikatnie inicjatywę w połowie seta i zakończył pojedynek. Oba teamy często punktowały blokiem, ale w tym elemencie lepiej spisał się zespół przegranych – Budowlane zdobyły nim 18 oczek, przy 11 rywalek. Ten mecz należał jednak do ataku – w którym szalały obie drużyny, a lepiej spisały się sopocianki, to one częściej nim punktowały i popełniły w nim mniej błędów, dlatego wygrały. Prym w szeregach zespołu gości wiodły Maret Balkestein-Grothues (23 punkty) i Katarzyna Zaroślińska (18 punktów).

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved