Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Giuseppe Cuccarini: Będziemy mieli w końcu spokojny czas na trening

Giuseppe Cuccarini: Będziemy mieli w końcu spokojny czas na trening

fot. Michał Szymański

Po derbowym spotkaniu trener Giuseppe Cuccarini miał wiele powodów do zadowolenia. Jego zespół od początku meczu zaprezentował właściwe nastawienie i przez większość spotkania dyktował rywalkom warunki na boisku. Sytuacji nie zmieniło nawet dołączenie chińskiej przyjmującej Kayiji Ren do drużyny Budowlanych. – Znaliśmy tę Chinkę już wcześniej – przyznał szkoleniowiec ŁKS-u w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Powiedział pan swoim siatkarkom coś konkretnego przed tym meczem? Drużyna prezentowała zupełnie inną twarz niż w meczu z BKS-em.



Giuseppe Cuccarini: – Podtrzymuję to, co powtarzam już od dłuższego czasu. Te dziewczyny od siedmiu tygodni grają dwa razy w tygodniu. Kalendarz jest dla nas męczący i skomplikowany. Ciężko byłoby więc grać każdy mecz na maksa. Mecz z BKS-em był dla nas bardzo trudny. Mieliśmy problem w trakcie przygotowań, bo niektóre z dziewczyn leżały w łóżkach rozbite gorączką i nie mogły trenować. Trening, co naturalne, na tym ucierpiał, bo nie mieliśmy możliwości pracować pełnym składem.

Czasu na pracę też nie było za dużo.

– Faktycznie po meczu w Policach było mało czasu. Ja wierzę, że warto patrzeć na nastrój w zespole. Zwłaszcza, że mecz z BKS-em wygraliśmy. Forma idzie do góry, bo nawet w Novarze przegrywając graliśmy dobrze przeciwko jednej z najlepszych europejskich drużyn. W Policach byliśmy blisko wygranej, a z bielszczankami wygraliśmy. W spotkaniu z BKS-em równie dobrze mogliśmy przegrać 1:3, bo mieliśmy słabe momenty. Drużyna z Bielska-Białej walczyła jak mogła, ale na koniec i tak wygrywa ten, kto zdobędzie 15 punktów w tie-breaku. Nam to się udało, więc myślę, że trzeba pogratulować wszystkim moim zawodniczkom. Dają z siebie naprawdę wszystko. Kalendarz był dla nas i dla nich trudny ze względów fizycznych i psychicznych. Jestem bardzo zadowolony z tego co zrobiły i jestem pewny, że w play-offach zagramy jeszcze lepszą siatkówkę. Będziemy w końcu mieli czas na spokojny trening.

Jak szybko udało wam się przygotować na pojawienie Kayiji Ren w zespole Budowlanych?

– Szczerze mówiąc my znaliśmy tę Chinkę już wcześniej (śmiech). Nie wiedzieliśmy czy zacznie mecz w szóstce, ani na jakiej pozycji się pojawi, ale dziewczyny miały ją odpowiednio rozpisaną i bardzo dobrze trzymały się tego, co było przygotowane na wypadek, gdyby Ren pojawiła się na boisku.

Są jakieś konkretne pozytywne rzeczy w grze ŁKS-u, które widać przed fazą play-off oprócz tego, że drużyna znacznie lepiej radzi sobie z nerwami?

– Jest wiele pozytywów przed kolejną częścią sezonu. To był intensywny miesiąc, ale dzięki niemu wyszło na światło dzienne wiele dobrych rzeczy. To co trzeba teraz zrobić, to wyczyścić parę sytuacji jeśli chodzi o taktykę drużyny. Zaczęliśmy już to robić, a bez myślenia i skupiania się nad tym, że za dzień lub dwa mamy kolejny mecz, będzie łatwiej skończyć tę pracę. Moja drużyna przede wszystkim prezentuje właściwe nastawienie na boisku i to jest dla mnie najważniejsze.

Na ile potrzebna jest ta przerwa, którą teraz macie ze względu na Puchar Polski, są w planach także jakieś mecze towarzyskie?

– Przerwa, którą mamy przez Puchar Polski to szczęście w nieszczęściu. Szkoda, że nie mamy szansy powalczyć o kolejne trofeum. Jest ważna, ale istotnym będzie też nie stracić meczowego rytmu. Dziewczynom przyda się odpoczynek. Będą mogły podładować baterie i potem przygotować się konkretnie pod przeciwnika, z którym zmierzymy się w ćwierćfinale. Chcemy zorganizować mecz towarzyski, ale jeszcze nie mamy nic konkretnego w planach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved