Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Co dalej z radomską siatkówką?

Co dalej z radomską siatkówką?

fot. Klaudia Piwowarczyk

Niedawno radomski magistrat zdecydował, że od maja wstrzyma wypłatę stypendiów sportowych dla klubów w grach zespołowych. Co to oznacza dla siatkówki w Radomiu, gdzie na najwyższym szczeblu rozgrywek grają zarówno panowie jak i panie? Jedno jest pewne – radomski sport zawodowy znalazł się na zakręcie.

Decyzja o wstrzymaniu wypłat stypendiów spowodowana jest epidemią koronawirusa, a w zasadzie kryzysem gospodarczym, którego należy się spodziewać. To także zmniejszenie wpływów do miejskiej kasy i potrzebą większego wsparcia przez miasto radomskiego szpitala i pogotowia. – To była bardzo trudna decyzja, bo przez lata sport był takim naszym towarem eksportowym. Opieraliśmy swoją promocję na doskonałych występach i dużych emocjach jeśli chodzi o drużyny ligowe. Obecnie jest konieczność cięcia wydatków. Nie będzie choćby obchodów czerwcowych, nie będzie też dwóch transz dla naszych ligowych zawodników – wyjaśnił portalowi cozadzien.pl Mateusz Tyczyński, dyrektor kancelarii prezydenta Radomia.



Jak podaje portal, nawet po uporaniu się z epidemia, system stypendiów już nie będzie wyglądał tak samo. – Musimy szybko usiąść i zastanowić się jak ten system stypendialny ma wyglądać w przyszłości, w drugiej połowie roku. Już dziś widać, że w obliczu tej epidemii, która pociąga niestety za sobą kryzys gospodarczy, miasta nie będzie stać na to, aby utrzymywać system finansowania sportu zawodowego w tym kształcie, w jakim jest obecnie. Siądziemy i będziemy rozmawiać, aby radomski sport zawodowy miał szanse przetrwać, ale z takim założeniem, że na pewno będziemy musieli zmniejszyć finansowanie – dodał Tyczyński.

– Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że prędzej czy później mogą wystąpić takie ruchy ze strony miasta. W obecnej chwili są sprawy ważniejsze niż sport. Każdy poniesie z tego tytułu jakieś straty – mówił natomiast Wojciech Stępień, prezes Cerradu Enei Czarnych Radom. – My jako klub rozumiemy sytuację miasta, bo zdrowie mieszkańców jest najważniejsze – zaznaczył do tego Łukasz Kruk, dyrektor E.Leclerc Radomki Radom. Nie jest łatwo, zwłaszcza, że kluby muszą rozliczyć zakończony niedawno sezon i dla wielu polskich klubów zacznie się walka o przetrwanie.

– Mieliśmy spotkanie w gronie innych przedstawicieli radomskich drużyn w grach zespołowych. Każdy tę decyzję miasta przyjął ze zrozumieniem. Każdy jednak też wie w jakiej sytuacji to stawia kluby i każdy ma problemy. Staramy się robić wszystko, żeby wyjść z tej opresji, przetrzymać przede wszystkim, renegocjować umowy, aby nie zamknąć klubów. To będzie bardzo duże wyzwanie. W zdecydowanej większości zawodnicy rozumieją sytuację. Jesteśmy jeszcze w fazie negocjacji i rozmów dotyczących zamknięcia obecnego sezonu. Każdy musi ponieść jakieś straty. Teraz najważniejsze jest zdrowie, a pieniądze schodzą na dalszy plan – wyjaśnił Wojciech Stępień. – Obcięcie dwóch transz miejskich stypendiów na pewno jest dla nas dużym problemem. Nie ukrywamy, że pieniądze z miasta są duża składową naszego budżetu. Wiele zależy też od naszych rozmów z zawodniczkami. Już wcześniej poczyniliśmy rozmowy, że będzie trzeba aneksować kontrakty, ale było to przed informacją o wstrzymaniu wypłat stypendiów za maj i czerwiec – zdradził Łukasz Kruk.

W Cerrad Enei Czarnych skupiają się na zamknięciu sezonu 2019/2020, nie ma na razie myślenia o kolejnych rozgrywkach. – Tak naprawdę teraz nie wiemy co będzie, jak będzie z ligą, czy ogólnie ze sportem. Nie ma na razie u nas rozmów na temat przyszłego sezonu. Ten temat jest na razie w zawieszeniu. Mam nadzieję, że to wszystko się jakoś wyprostuje, ten wirus ucichnie i powoli będziemy wychodzić na prostą i dopiero wtedy myśleć o przyszłym sezonie – wyjaśnił prezes Cerradu Enei Czarnych.

Nieco inaczej ma się sytuacja w E.Leclerc Radomce Radom, bowiem ten klub podpisał już kilka umów z zawodniczkami na nowe rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet (od sezonu 2020/21 TauronLigi). –  To nie jest tak, że chodzi tylko o te dwie transze stypendiów miejskich, bo również sponsorzy starają się aneksować umowy, albo rezygnują ze sponsoringu. Naprawdę nadchodzą ciężkie czasy dla sportu polskiego, ale też radomskiego. Miasto w duży sposób pomagało wszystkim klubom. Wiemy, jaka jest sytuacja i musimy sobie z tym poradzić. Na razie musimy przede wszystkim zamknąć sezon 2019/2020, ale my podpisaliśmy już parę umów na przyszły sezon. Dla nas też ważne jest jak ten system finansowania, zarówno z miasta jak i ze strony sponsorów będzie wyglądał w następnych miesiącach. Na rynku transferowym musieliśmy natomiast działać wcześniej, bo tych zawodniczek, takich „łakomych kąsków” jest jednak niewiele i już rozmowy zaczynają się dość wcześnie. Liczymy się z tym, że mogą być od września cięcia, ale mamy nadzieję, że te pieniądze na radomski sport się znajdą – podkreślał Łukasz Kruk, dyrektor E.Leclerc Radomki.

Cały materiał Michała Nowaka w portalu cozadzien.pl

źródło: cozadzien.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved