Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Co dalej z obecnym sezonem PlusLigi? Nie ma idealnego wyjścia z sytuacji

Co dalej z obecnym sezonem PlusLigi? Nie ma idealnego wyjścia z sytuacji

fot. Klaudia Piwowarczyk

Zamknięcie sezonu czy radykalne skrócenie fazy play-off? Przed takim dylematem stanęła PlusLiga wobec epidemii koronawirusa – czytamy w artykule Kamila Drąga w Przeglądzie Sportowym. Przyznanie medali w PlusLidze bez dalszego grania wydaje się niemożliwe. Liderem po 24. kolejkach jest ZAKSA, ale kędzierzynianom do rozegrania został jeszcze m.in. kluczowy mecz z Vervą Warszawa.

Jedni próbują normalnie funkcjonować i wznowili treningi (na przykład Jastrzębski Węgiel). Inni nie mają dostępu do hal i czekają w domach na rozwój wypadków. Wszyscy zadają sobie to samo pytanie – co dalej z sezonem, który został przerwany w najciekawszym momencie – w przededniu turnieju finałowego Pucharu Polski i dwie kolejki przed zakończeniem rundy zasadniczej. W tej chwili nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy rozgrywki zostaną dokończone, a jeśli tak, to kiedy i w jakiej formule?



Przyznanie medali w PlusLidze bez dalszego grania wydaje się niemożliwe. Liderem po 24. kolejkach jest ZAKSA, ale kędzierzynianom do rozegrania został jeszcze m.in. kluczowy mecz z VERVĄ Warszawa. To on miał zdecydować o triumfie w rundzie zasadniczej. Wydaje się więc koniecznością rozegranie ostatnich potyczek tej fazy. Pytanie, co potem? – Można rozegrać play-off w skróconej formule. Na przykład mecz i rewanż, a do tego złoty set przy remisie punktowym – proponuje szef PGE Skry Bełchatów Konrad Piechocki. Jest też pomysł, by w walce o medale zmierzyły się tylko cztery najlepsze zespoły w tabeli, ale na takie rozwiązanie nie zgadzają się nawet przedstawiciele wielkiej czwórki. – To byłoby niesprawiedliwe. Nie po to Trefl, GKS i kilka kolejnych zespołów z takim zapałem walczyło o wejście do play-off, żeby ich teraz pozbawiać szansy – uważa prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol. Wtóruje mu Piechocki. – Drużyny z miejsc 5–8 zasłużyły sobie na grę o medale.

Przeniesienie Ligi Narodów sprawiło, że zespoły PlusLigi mają trochę więcej czasu na walkę o mistrzostwo. – Teoretycznie możemy grać nawet do końca maja. Jest tylko jeden problem. Nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja w kraju szybko uległa poprawie, raczej musimy nastawić się na dłuższą walkę z koronawirusem – mówi prezes PGE Skry. – Może trzeba zakończyć sezon i uznać, że nie został rozegrany – proponuje. Sceptykiem jest także prezes ZAKSY. – Nawet jeśli po sześciu–ośmiu tygodniach sezon zostanie wznowiony, to jak odbudować formę zawodników, jak uniknąć kontuzji? Sytuacja jest naprawdę trudna – mówi Sebastian Świderski.

A co zrobić z Pucharem Polski? – Może rozegrać go przed inauguracją kolejnego sezonu – proponuje Gorol. – Tylko w jakich składach? Przecież w kadrach zajdą zmiany – zastanawia się Piechocki. Na razie wszyscy i tak muszą czekać. Przynajmniej do 25 marca, bo do tego czasu rząd wstępnie zakazał organizowania imprez masowych. – Jesteśmy przygotowani na różne warianty, a do pierwszych decyzji w sprawie PlusLigi przymierzymy się pod koniec marca – mówi szef PLS Paweł Zagumny. Gorol apeluje: – Pokażmy siatkarskiemu światu, że w trudnych momentach potrafimy się zjednoczyć i osiągnąć kompromis dobry dla wszystkich, że w obliczu pandemii umiemy się dogadać – mówi szef JW. Pytany, na czym miałby polegać ten kompromis, rozkłada ręce: – Sam się nad tym mocno zastanawiam.

Autor: Kamil Drąg
Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved