Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ciekawa walka w czołówce, dużo emocji w dole tabeli

Ciekawa walka w czołówce, dużo emocji w dole tabeli

fot. archiwum

Od czwartku do niedzieli ekipy PlusLigi rozgrywać będą 22. kolejkę rundy zasadniczej. Ważne dla układu górnej części tabeli, w której różnice punktowe są minimalne, będą spotkania Skry Bełchatów z Cuprum Lubin oraz Resovii Rzeszów z Czarnymi Radom. O cenne oczka powalczą tu też Lotos Trefl Gdańsk i Jastrzębski Węgiel. Nie mniejszych emocji dostarczy walka zespołów zamykających stawkę, gdzie też jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Zmagania 22. kolejki zainauguruje starcie pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała a AZS-em Olsztyn. Olsztynianie z pewnością przyjadą do Bielska-Białej w bardzo dobrych humorach, bowiem w poprzedniej kolejce bez większych problemów 3:0 pokonali Effectora Kielce i umocnili się na 8. pozycji w tabeli. Podopieczni Andrei Gardiniego będą też zapewne żądni rewanżu na rywalach za porażkę w pierwszym meczu rundy zasadniczej. Ekipa BBTS-u wygrała wówczas na terenie akademików 3:0. Teraz przed własną publicznością bielszczanie będą chcieli potwierdzić swoją przewagę nad rywalem i zrehabilitować się tym samym kibicom za porażkę sprzed tygodnia, po pięciosetowym boju z Czarnymi Radom. Ekipa Krzysztofa Stelmacha zajmuje 11. pozycję w tabeli i do będącej na 10. miejscu Łuczniczki Bydgoszcz traci aż 10 punktów. Po piętach depczą jej za to trzy ostatnie drużyny ligowego zestawienia: Effector Kielce, MKS Będzin i AZS Częstochowa, a różnice punktowe między zespołami są minimalne.



Ciekawie zapowiada się w tym kontekście stracie w Kielcach, gdzie Effector podejmie MKS Będzin. Obie ekipy, które zajmują odpowiednio 12. i 13. miejsce, mają taki sam bilans wygranych i przegranych spotkań, ale to kielczanie wyprzedzają będzinian o zaledwie jedno oczko. Ostatnich meczów jednak nie mogą oni zaliczyć do udanych. W dwóch minionych kolejkach przegrali bowiem przed własną publicznością, najpierw 1:3 z Czarnymi Radom, a następnie musieli uznać wyższość rywali z Olsztyna. W przeciwieństwie do kieleckiej ekipy dobrą passę zanotowali będzinianie, którzy w ostatnich meczach triumfowali nad drużynami z Olsztyna i Częstochowy. Można więc przypuszczać, że i do sobotniego starcia podejdą zmotywowani, z chęcią pozostania na zwycięskiej ścieżce. Czy im się to uda, a może przełamią się siatkarze Effectora? W pierwszym meczu tych drużyn to kielczanie byli górą, oddając wówczas ekipie MKS-u tylko jedną partię.

Emocjonująco może być też w Rzeszowie, gdzie mistrzowie Polski zmierzą się z rewelacją sezonu Cerradem Czarnymi Radom. Podopieczni Andrzeja Kowala w ostatniej kolejce wygrali co prawda 3:1 z AZS-em Politechniką Warszawską, ale wcześniej zaliczyli dwie wpadki z rzędu, ulegając bez zdobyczy punktowej Cuprum Lubin i ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Po 21. kolejkach rzeszowska ekipa plasuje się na 3. pozycji w tabeli, mając tyle samo punktów (43), co druga w zestawieniu PGE Skra Bełchatów. Obrońcy tytułu z pewnością jednak zrobią wszystko, by na koniec rundy zasadniczej znaleźć się w czołowej dwójce. Nie bez szans są też będący od nich trzy pozycje niżej radomianie, którzy ostatnie występy mogą zaliczyć do udanych. W trzech minionych kolejkach zanotowali bowiem trzy zwycięstwa, oddając tylko jeden punkt, w meczu z BBTS-em Bielsko-Biała, z którym wygrali dopiero po tie-breaku. Radomianie byli też górą w pierwszym starciu z mistrzami Polski, wygrywając wówczas 3:2 i potwierdzając słuszność miana rewelacji tegorocznych rozgrywek. Czy w piątek znów uda im się sprawić niespodziankę?

Kolejny trudny rywal przed AZS-em Politechniką Warszawską. Po porażce we własnej hali z Resovią Rzeszów warszawianie zmierzą się tym razem na wyjeździe z Lotosem Treflem Gdańsk. Obie drużyny w tabeli dzieli pięć miejsc – gdańszczanie są na 4. pozycji, warszawianie na 9. Nie trudno więc wskazać faworyta najbliższego starcia. Podopieczni Andrei Anastasiego mają na koncie 41 oczek i do drugiej w zestawieniu PGE Skry Bełchatów tracą tylko dwa punkty, co wciąż daje im realną szansę walki o mistrzostwo Polski. Nieco mniej korzystny bilans mają akademicy, którzy do tej pory wygrali tylko 9 spotkań i zgromadzili 26 punktów. Inżynierowie zapewne marzą o poprawieniu dotychczasowej lokaty, ale będący na 8. miejscu Indykpol AZS Olsztyn wyprzedza ich już o 7 oczek. Podopieczni Jakuba Bednaruka muszą też uważać na zespoły z dołu tabeli, bowiem po piętach depcze im Łuczniczka Bydgoszcz, która ma taki sam dorobek punktowy, a przegrywa ze stołecznymi jedynie gorszym bilansem setów. – Jeśli uda nam się wygrać albo chociaż zyskać „oczko”, to będzie to dobry krok naprzód – powiedział przed tym spotkaniem w rozmowie z serwisem „Przegląd Ligowy” Krzysztof Wierzbowski. Czy mecz z gdańszczanami pozwoli AZS-owi umocnić swoją pozycję, czy też rywale nie pozwolą im na sprawienie niespodzianki i to oni będą mogli cieszyć się ze zrobienia kroku naprzód?

Przed taką szansą niewątpliwie staną zawodnicy Łuczniczki Bydgoszcz, którzy podejmą u siebie AZS Częstochowa. Podopieczni Piotra Makowskiego po zwycięstwie 3:0 nad Skrą Bełchatów w ostatniej kolejce gładko przegrali z Jastrzębskim Węglem. Bydgoszczanie będą więc zapewne chcieli powrócić na zwycięską ścieżkę. Po drugiej stronie siatki stanie ostatni zespół tabeli. Częstochowianie spadli na 14. pozycję po porażce 1:3 z MKS-em Będzin, ale nie stracili kontaktu z innymi zespołami z końcowej części stawki, gdzie różnice punktowe są niewielkie. Wciąż nie mają oni też na swoim koncie minimalnej liczby pięciu wygranych meczów, więc można się spodziewać, że determinacji i woli walki na finiszu rundy zasadniczej im nie zabraknie. Każdy wygrany mecz w ich przypadku może się okazać na wagę złota. – Zawodnikom chyba nie pozostaje nic innego, jak się wyluzować. Bo widziałem, że wiele błędów, które popełniali, wynikało z tego, że za bardzo chcieli. Odpowiedzialność za wynik wiązała im nogi. Ważne, żeby się nie załamali tym niepowodzeniem i nadal tak chętnie pracowali jak dotychczas – mówił po przegranej częstochowian z MKS-em Będzin Ryszard Bosek.

Ważnym spotkaniem będzie pojedynek PGE Skry Bełchatów z Cuprum Lubin. I choć faworytem wydają się być bełchatowianie, podopieczni trenera Gheorghe Cretu nieraz już w tym sezonie pokazali, że są w stanie sprawiać niespodzianki. Taką z pewnością było pokonanie przed dwoma tygodniami Resovii Rzeszów. Emocji nie zabrakło także już w pierwszym spotkaniu Skry z Cuprum, w którym bełchatowianie do zwycięstwa potrzebowali aż pięciu setów. Miejmy nadzieję, że i tym razem zespoły zaprezentują zacięte widowisko. Motywacji nie powinno im zabraknąć. Bełchatowianie póki co są wiceliderem tabeli, ale jeśli chcą utrzymać uprzywilejowaną pozycję, muszą u siebie lubinian pokonać. Ci, po wygranej 3:1 w rozegranym awansem meczu z Jastrzębskim Węglem, przesunęli się na 5. miejsce. Do czwartej drużyny Trefla Gdańsk lubinianie tracą teraz tylko jedno oczko, choć należy pamiętać, że rozegrali jednak o dwa spotkania więcej od rywali.

Na drodze lidera z Kędzierzyna-Koźla stanie tym razem ekipa z Jastrzębia-Zdroju. Kędzierzynianie w tegorocznych rozgrywkach spisują się znakomicie, zasłużenie przewodząc w tabeli PlusLigi, choć ostatnio nie uniknęli wpadek. W dwóch minionych kolejkach ZAKSA musiała uznać bowiem wyższość obu swoich rywali. Najpierw na wyjeździe zdołała ugrać z gdańskim Treflem tylko seta, a następnie po pięciosetowej walce już na własnym parkiecie uległa Skrze Bełchatów. Czy w meczu z jastrzębianami stać ją będzie na przełamanie i powrót na zwycięskie tory? Siódma ekipa tabeli przyjedzie do Kędzierzyna-Koźla po zwycięstwie 3:0 z Łuczniczką Bydgoszcz w poprzedniej kolejce, ale i po porażce z Cuprum Lubin w rozegranym w środę awansem meczu 23. kolejki. Czy jastrzębianie zdołają się odbudować i pokusić w starciu z pierwszą ekipą PlusLigi o niespodziankę? – W każdym meczu wychodzimy na boisko z respektem i szacunkiem do przeciwnika, niezależnie czy jest on na pierwszym, czy na ostatnim miejscu w tabeli – podkreślał po przegranej z bydgoszczanami rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, Michal Masny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved