Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Zawiercianie polecieli do Turcji postawić kropkę nad „i”

Challenge Cup: Zawiercianie polecieli do Turcji postawić kropkę nad „i”

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przed siatkarzami Aluronu Virtu CMC Zawiercie rewanżowe starcie 1/8 finału Challenge Cup ze Spor Toto Ankara. Podopieczni Marka Lebedewa na wyjeździe będą bronili przewagi wywalczonej w Dąbrowie Górniczej. Czy w Turcji przypieczętują awans do kolejnej rundy.

Styczeń i początek lutego nie są udane dla siatkarzy Aluronu Virtu CMC Zawiercie. Podopieczni Marka Lebedewa w PlusLidze w poprzednim miesiącu wygrali tylko z akademikami z Olsztyna. Ponieśli także serię porażek, nie tylko z krajową czołówką, ale także z rywalami, z którymi powinni nawiązać nie tylko walkę, ale także urywać im punkty i odnosić zwycięstwa. Przegrali między innymi z MKS-em Będzin, a w miniony weekend we własnej hali nie sprostali GKS-owi Katowice, nie wygrywając mu nawet seta. Słabsze wyniki spowodowały, że występ zawiercian w play-off stanął pod sporym znakiem zapytania. Zanosi się na to, że szczególnie o miejsca siedem i osiem będzie toczyła się zacięta batalia do końca rundy zasadniczej.



O wiele lepiej zawiercianie radzą sobie w europejskich pucharach, w których najpierw wyeliminowali bułgarski Hebar Tazardżik, a następnie zrobili pierwszy krok ku awansowi do ćwierćfinału, ogrywając u siebie w trzech setach Spor Toto Ankara. W pierwszym meczu rozegranym w Dąbrowie Górniczej praktycznie od początku do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia, mając przewagę w każdym elemencie. Ich dominacja zaczynała się w zagrywce, a kończyła na siatce. Tylko dwa razy dali się zablokować przeciwnikom, a sami osiągnęli ponad 50% skuteczność w ataku. Aż trzech zawodników osiągnęło dwucyfrową zdobycz. Ich liderem w tym meczu był Alexandre Ferreira, który zgromadził na swoim koncie 16 punktów. Podopiecznym Marka Lebedewa udało się zatrzymać Nicolasa Bruno oraz Lincolna Alexandra Williamsa, a jedynie Leonardo do Nascimento Ferreira zdobył 10 oczek.

W Turcji drużynę prowadzoną przez Marka Lebedewa na pewno czeka trudniejsze zadanie. Musi nastawić się na większy opór ze strony gospodarzy, ale do awansu do kolejnej rundy potrzebne są jej tylko dwa wygrane sety. Zapewne jednak nie będzie podchodziła tak minimalistycznie do potyczki w Ankarze, bowiem w jej obecnej sytuacji każde zwycięstwo jest bardzo ważne, zwłaszcza w kontekście psychologicznym. Jednak dobrą grę z Challenge Cup zawiercianie powinni jeszcze przenieść na ligowe parkiety, by zagwarantować sobie grę w play-off. – Nie mam pojęcia czemu nasza gra się tak różni. Może to zależy od dnia? Być może w głowach zawodników jest jakieś przeświadczenie, że to pucharowa rywalizacja, która jest jedyną ich szansą w życiu? Uważam jednak, że każdy mecz ligowy powinien być tak samo traktowany, bo teraz play-off może nam odjechać, a absolutnie jako zespół na to nie zasługujemy i mamy taką siłę, że powinniśmy zagrać w tej fazie – zapowiedział Dominik Kwapisiewicz, drugi trener Aluronu. A czy zawiercianie ponownie w Challenge Cup pokażą się z dobej strony i zameldują się w kolejnej rundzie? A może Spor Toto wyżej zawiesi im poprzeczkę i doprowadzi do złotego seta? O tym przekonamy się w środę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved