Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Wymęczone zwycięstwo Fakieła Nowy Urengoj

Challenge Cup: Wymęczone zwycięstwo Fakieła Nowy Urengoj

fot. Arkadiusz Buczyński

Wygrana w pierwszym półfinale bez straty seta dała siatkarzom Fakieła Nowy Urengoj sporą zaliczkę przed rewanżem w Belgii. Tej szansy Rosjanie nie zmarnowali, już w pierwszych dwóch setach gwarantując sobie awans. Mając pewne miejsce w finale, Rosjanie stracili nieco na koncentracji, a waleczni Belgowie zdołali doprowadzić do tie-breaka.

 



Szkoleniowiec Fakieła w meczu rewanżowym postawił na identyczny wyjściowy skład jak w pierwszym meczu obu ekip. W szeregach Belgów nie obyło się bez rotacji w składzie. Zmiany nie pomogły jednak gospodarzom. Już w początkowej części spotkania Rosjanie zdołali zbudować kilkupunktową zaliczkę. Błędów w ataku nie ustrzegł się Jonas Kvalen i po autowym zagraniu tego zawodnika Rosjanie prowadzili 8:5. Ambitnie walczący zawodnicy Igora Jurcicia zdołali jednak wrócić do gry (11:10) spora w tym zasługa czujności Belgów w bloku. Zryw miejscowych był tylko chwilowy i Fakieł Nowy Urengoj zdołał odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań, prowadząc 16:13. W ataku niezłe noty zbierali Kliuka i Własow, prowadząc swój zespół do zwycięstwa 25:20.

Bloki Własowa zagwarantowały Rosjanom niezły start w kolejnej partii meczu. Reakcja trenera miejscowych była niemal natychmiastowa, rotacje w składzie i kolejne zagrania Kvalena uspokoiły nieco sytuację. O ile podczas pierwszej przerwy technicznej 8:6 prowadzili jeszcze goście, to konsekwentna gra w ataku pozwoliła Belgom odzyskać kontakt punktowy z rywalami (13:12). Mankamentem gry miejscowych była jednak nierówna dyspozycja w ataku. Słabości rywali wykorzystał Kołodinski, celnym zagraniem dając swojej drużynie dwupunktowe prowadzenie podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Nie był to koniec zwrotów akcji, nie brakowało również nerwowości. I tak upomnienie za prowokowanie kibiców rywali otrzymał Wołkow, chwilowe problemy z koncentracją rywali wykorzystał natomiast Kvalen. Atak asa miejscowych przywrócił jeszcze nadzieję sympatykom Menen (23:22). Złudzenia rywalom odebrał jednak Kliuka i wygrywając 25:23, Rosjanie mogli być pewni awansu do finału.

Przy braku jakiejkolwiek presji w trzecim secie Belgowie zaprezentowali nieco inny obraz gry, co potwierdziły początki partii. Kvalen i jego koledzy rozpoczęli od mocnego startu i prowadzenia 6:2. Siła bloku Rosjan po raz kolejny zaszkodziła Belgom i siatkarze obu ekip wrócili do gry na styku (11:12, 15:16, 22:21). Tym razem końcówka seta to popis gry Jensena i jego kolegów oraz zasłużone zwycięstwo gospodarzy 25:23. Bliźniaczo podobny przebieg miała partia czwarta, co prawda Rosjanie wciąż sprawiali problemy rywalom swoimi zagraniami w ataku, jednak również duet Kvalen/Jensen nie marnował otrzymanych szans. I tak po wygranej 25:21 gospodarze doprowadzili do tie-breaka. Decydująca odsłona nie miała większej historii, przy 7-procentowej skuteczności Belgów w ataku miejscowi nie mieli sportowych argumentów do nawiązania walki z rywalem. Swojej drużyny nie był w stanie uratować nawet Kvalen. Wygrywając 15:5, Rosjanie triumfem zakończyli rywalizację półfinałową.

Prefaxis Menen – Fakieł Nowy Urengoj 2:3
(20:25, 23:25, 25:23, 25:21, 5:15)

Składy zespołów:
Prefaxis: Kvalen (26), Heyrman (5), van Eecke (9), Smit (3), Vandeweyer (4), Valkiers (4), Lemay (libero) oraz Sinnesael (5) i Jensen (13)
Fakieł: Własow (16), Kołodinski (2), Jakowlew (11), Tiurin (14), Wołkow (6), Kliuka (10), Szyszkin (libero) oraz Aleksiejew (libero) Szypotko (9), Toksztasz (6) i Bezrukow

Zobacz również:
Wyniki 1/2 finału Challenge Cup

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved