Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Porażka i pożegnanie Aluronu z pucharami

Challenge Cup M: Porażka i pożegnanie Aluronu z pucharami

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po łatwym zwycięstwie w Dąbrowie Górniczej Aluron pojechał do Turcji na rewanżowe spotkanie Pucharu Challenge ze Spor Toto Ankara. Zawiercianom do awansu wystarczały dwa zwycięskie sety. Wydawało się to łatwym zadaniem, ale okazało się, że Turcy nie mają zamiaru rezygnować z gry w pucharach i zagrali zdecydowanie lepiej niż w pierwszym meczu. 

Gospodarze odrobili lekcję ze spotkania w Polsce i postawili Aluronowi twarde warunki. Wygrali pojedynek 3:1 i o awansie do ćwierćfinału decydował złoty set. W nim po bardzo nerwowym secie okraszonym kartkami, zawiercianie pogrzebali awans.



Spotkanie lepiej rozpoczęli zawiercianie. Szybko objęli dwupunktowe prowadzenie, ale gospodarze obudzili się równie szybko i po chwili odskoczyli Aluronowi na kilka punktów, Po autowym ataku naszej drużyny było już 15:11 dla Turków. Chwilę później siatkarze z Ankary zablokowali atak podopiecznych Marka Lebiediewa i przewaga wzrosła do pięciu punktów, a siatkarze z Zawiercia więcej uwagi zaczęli poświęcać dyskusjom z arbitrem, niż grze. Gospodarze nie zwalniali tempa i pewnie kroczyli po zwycięstwo w pierwszej partii. Przy stanie 13:20 trener Aluronu poprosił o drugą przerwę. Niewiele to jednak zmieniło. Spor Toto bez problemu wygrało 25:18.

Drugą partię znów dobrze zaczęli goście, ale po autowym ataku Mateusza Malinowskiego na tablicy pojawił się remis 4:4. Przez dłuższy czas zespoły grały równo, a w zasadzie w dużej mierze po równo umieszczały piłkę z zagrywki w siatce, gdyż akurat tych błędów pojawiło się w tej fazie seta sporo (11:11). Dopiero Bruno przełamał tę niemoc i zaserwował asa na 13:11 dla tureckiego zespołu. Od razu o czas poprosił Lebiediew. Jego podopieczni poprawili grę i doprowadzili do remisu 14:14 i to trener rywali zmuszony był wezwać swoich zawodników na przerwę. Również przyniosło to niezły skutek, bo znów dwupunktowa przewaga zapisała się na koncie Turków. Kiedy kontrę skończył Lincoln Williams, gospodarze prowadzili już 19:16 i trener Jurajskich Rycerzy postanowił wykorzystać drugą przerwę. Sytuacja zawiercian zrobiła się mocno nieciekawa (16:20). Musieli mocno podkręcić tempo, żeby ten set im nie uciekł. Odrobili dwa punkty i Turcy powędrowali do swojego szkoleniowca na drugą przerwę. Aluron był już jednak w gazie i po bloku Piotra Lipińskiego i Marcina Kani był już remis. As Marcina Walińskiego wyprowadził zawiercian na dwupunktowe prowadzenie, a kolejna punktowa zagrywka Walińskiego dała względny spokój podopiecznym Lebiediewa. Set zakończył się serwisem Williamsa w siatkę (21:25).

W tym momencie już tylko jeden wygrany set dzielił Jurajskich Rycerzy od awansu do ćwierćfinału. Kolejna odsłona rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy 4:2, ale nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo po udanej kontrze Alexa Ferreiry był już remis 6:6. Po autowym ataku Walińskiego znów na dwupunktowe prowadzenie wyszli siatkarze Spor Toto, a Waliński zarobił żółtą kartkę za dyskusję z sędzią. Kolejną akcję znów wygrali Turcy i trener Aluronu postanowił wziąć czas. Wciąż jednak utrzymywała się przewaga tureckiego zespołu. Zawiercianie mogli dojść rywali, ale albo w kontrze atakowali w aut, albo nadziewali się na blok. Zawodnicy z Akary grali konsekwentnie i przy ich prowadzeniu 17:12 o drugą przerwę poprosił Mark Lebiediew. Po asie Lipińskiego na 14:17, tym razem czas wziął Serdar Uslu. Znów Jurajscy Rycerze podkręcili tempo i chwilę później był już remis 17:17. Szkoleniowiec Spor Toto poczuł, że ćwierćfinał Pucharu Challenge zaczyna się oddalać, więc poprosił o drugą przerwę. Jego podopieczni chyba też to zrozumieli i po bloku Arsiana Eksiego znów odjechali na dwa punkty (19:17). Tym razem zawiercianie nie zdołali poderwać się znowu do boju i ostatecznie przegrali tego seta 21:25.

Zaczynając czwartego seta, wiedzieliśmy już, że kolejna partia będzie grana do 15. Nie było jednak wiadomo, czy będzie to formalność z cieszącymi się z awansu Polakami, czy też będzie to „złoty set”. Obie drużyny zaczęły mocno skoncentrowane i za wszelką cenę nie chciały dać odskoczyć przeciwnikom. Odzwierciedlał to wynik, który od początku oscylował wokół remisu. Pierwsi do ataku ruszyli Turcy, wychodząc na prowadzenie 8:5. Trener Lebiediew od razu przerwał tę serię prośbą o czas. Wciąż jednak utrzymywała się dwu-trzypunktowa przewaga gospodarzy. W połowie seta nieco przyspieszyli zawiercianie doprowadzając do remisu 13:13 po błędzie dotknięcia siatki jednego z zawodników Spor Toto. Przez chwilę gra była wyrównana, ale kiedy gospodarze wyszli na prowadzenie 18:16, znów o czas zmuszony był poprosić szkoleniowiec Aluronu. to jednak Turcy dyktowali warunki na boisku i na końcówkę wchodzili z komfortowym wynikiem 21:17. Atak po bloku Williamsa dał zwycięstwo Spor Toto 25:22, a to z kolei oznaczało, że o awansie do ćwierćfinału będzie decydował złoty set.

Gospodarze chcieli pójść na fali entuzjazmu po doprowadzeniu do rozstrzygającego seta i zaczęli od prowadzenia 3:1. Trener Lebiediew od razu wziął czas. Turcy spokojnie grali jednak punkt za punkt (6:4). W końcu obudzili się Jurajscy Rycerze i po ataku przechodzącej piłki Walińskiego, to oni przy zmianie stron prowadzili 8:7. Po chwili błąd ustawienia popełnili zawodnicy Spor Toto, a atak skończył Malinowski i to Polacy przybliżyli się do awansu. Trener zespołu z Ankary próbował ratować sytuację czasem. Po nim jednak za kłótnie z arbitrem czerwoną kartkę otrzymał Eksi, nie pohamował emocji i po chwili został wykluczony, a następnie zdyskwalifikowany. Rozbici Turcy nie przyjęli zagrywki Malinowskiego i zawiercianie byli już o krok od ćwierćfinału. Przedstawienie jednak trwało, bo czerwoną kartkę otrzymał trener Aluronu, a po chwili gospodarze zdobyli kolejne dwa punkty i znów zrobiło się nerwowo. Po bloku na Ferreirze Spor Toto objęlo prowadzenie 14:13 i miało piłkę meczową. Ostatnia akcja była kopią poprzedniej i oznaczała pożegnanie Aluronu Virtu CMC Zawiercie z Pucharem Challenge.

Spor Toto Ankara – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1
(25:18, 21:25, 25:21, 25:22)
złoty set: 15:13

pierwszy mecz: 3:0 dla Aluronu
awans: Spor Toto Ankara

Składy zespołów:
Spor Toto: Bruno (18), Williams (21), Bidak (7), Kayhan (6), Eksi (2), Ferreira (23), Ivgen (libero) oraz Tokgoz (libero), Tumer i Gelinski
Aluron: Waliński (14), Lipiński (4), Malinowski (17), Ferreira (20), Verhees (10), Czarnowski (2), Koga (libero) oraz Kania (7) i Dosanjh

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu Challenge mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved