Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Kluth za burtą, faworyci grają dalej

Challenge Cup M: Kluth za burtą, faworyci grają dalej

fot. CEV

W meczach rewanżowych 1/4 finału Challenge Cup losy rywalizacji odwróciło Stade Poitevin Poitiers, które pokonało w złotym secie Hapoel Kfar Saba z Bartłomiejem Kluthem w składzie. Blisko sprawienia niespodzianki i wyeliminowania Biełogoria była Benfica Lizbona, ale przegrała złotego seta. Dalej grają Vero Volley Monza i Portugal Lizbona.  

Losy rywalizacji zdołało odwrócić Stade Poitevin Poitiers, które u siebie pokonało w czterech setach Hapoel Kfar Saba, a następnie na swoją korzyść rozstrzygnęło też złotego seta (15:12). Na przestrzeni całego spotkania gospodarze lepiej spisali się w przyjęciu, a także w ataku, w którym przekroczyli barierę 40%. Przyjezdni skuteczniejsi byli w bloku, ale to nie wystarczyło im do awansu do kolejnej rundy. Nie pomogło im także 16 punktów Bartłomieja Klutha, który jednak nie zanotował imponującej skuteczności w ataku. Pierwsze skrzypce w szeregach zwycięskiej ekipy grał za to Zouheir El Graoui, zdobywca 27 oczek.



Niespodzianki nie sprawił Calcit Volley Kamnik, który u siebie musiał uznać wyższość Vero Volley Monza. Mimo że dwie z trzech partii przegrał zaledwie dwupunktową różnicą, to marne to dla niego pocieszenie, bo i tak musiał pożegnać się z rywalizacją w Challenge Cup. Na przestrzeni całego meczu nie ustępował rywalom ani w przyjęciu, ani w ataku, ale dominacja przedstawiciela Serie A uwidoczniła się w bloku, którym punktował 11 razy. Na dodatek zdobycze punktowe wśród przyjezdnych rozłożyły się na kilku zawodników. Żaden z nich nie przekroczył bariery 10 oczek, ale blisko tej granicy byli chociażby Donovan Dzavoronok, Wiktor Josifow czy Paul Buchegger.

Godnie z europejskimi pucharami pożegnało się Fonte Bastardo Azores, które u siebie po tie-breaku pokonało SP Portugal Lizbona. Jednak było to pyrrusowe zwycięstwo, bowiem po dwóch setach to goście prowadzili już 2:0 i stało się jasne, że to oni zagrają w kolejnej rundzie. W kolejnych setach spadła im koncentracja, a w zmienionym składzie nie postawili kropki nad i. Niemniej jednak na przestrzeni całego meczu i tak byli znacznie lepsi na siatce, notując na swoim koncie 16 bloków oraz ponad 50% skuteczności w ataku. Gospodarze zagrali dla swoich kibiców, a jedną z pierwszoplanowych postaci w ich zespole był Witalij Suchinin, który zgromadził na swoim koncie 19 punktów.

Na niespodziankę zanosiło się za to w Lizbonie, gdzie Benfica odrobiła straty poniesione na wyjeździe w konfrontacji z Biełogorie Biełgorod. Portugalska drużyna pokonała rywali w trzech setach. Na przestrzeni całego meczu lepsza była nie tylko w przyjęciu, ale także w ataku. Jedynie w bloku oba zespoły zaprezentowały się na podobnym poziomie. Do sukcesu gospodarzy poprowadził Thiago Raphael Oliveira, zdobywca 16 punktów. Ale jego drużyna nie poszła za ciosem w złotym secie. W nim dało o sobie znać doświadczenie rosyjskiej drużyny, która dzięki lepszej grze na siatce przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść i awansowała do kolejnego etapu rozgrywek.

Zobacz również
Wyniki Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved