Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Challenge Cup M: Drużyna Łukasza Wiese oddaliła się od półfinału

Challenge Cup M: Drużyna Łukasza Wiese oddaliła się od półfinału

fot. pzps.pl

Pierwszy krok do półfinału Challenge Cup zrobiły Spor Toto Ankara, Sporting Lizbona oraz Rennes Volley 35, oddalił się za to od niego CEZ Karlovarsko, w którym gra Łukasz Wiese. Nie rozegrano meczu we Włoszech, a rywalizacja PowerVolley Milano i VC Saaremaa odbędzie się w przyszłym tygodniu. 

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym nie powiodło się CEZ Karlovarsko. Drużyna, w której gra Łukasz Wiese, przegrała na wyjeździe w trzech setach ze Spor Toto Ankara. Najwięcej walki było w premierowej odsłonie, ale z biegiem czasu przyjezdni mieli coraz mniej do powiedzenia. Popełnili znacznie więcej błędów od rywali w polu serwisowym, a na siatce także zarysowała się przewaga gospodarzy. Zanotowali oni o 10% wyższą skuteczność w ataku oraz o 2 bloki więcej niż czeska ekipa. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach był Lincoln Alexander Williams, który zgromadził na swoim koncie 20 punktów, chociaż wspierali go Nicolas Bruno oraz Leonardo do Nascimento Ferreira. CEZ do walki nie poderwał Łukasz Wiese, który tym razem wywalczył tylko 6 oczek – wszystkie w ataku, w którym jego skuteczność nieznacznie przekroczyła 40%. Sporo pracy Polak miał w przyjęciu, bo aż 21 razy przyjmował zagrywki rywali, robiąc to ze skutecznością na poziomie 38%. Lider czeskiej ekstraklasy szans na odwrócenie losów rywalizacji będzie musiał szukać we własnej hali.



Z roli faworyta wywiązało się Rennes Volley 35, które w trzech setach odprawiło z kwitkiem Montpelier UC. Trochę walki było jedynie w trzeciej partii, w której przyjezdni przekroczyli barierę 20 oczek. Trudno było im nawiązać walkę z rywalami, dysponując atakiem na poziomie 30%. Kluczem do sukcesu gospodarzy okazał się blok, którym aż 22 razy zatrzymywali przyjezdnych. Pierwszoplanową postacią w szeregach zwycięskiej drużyny był Rafael Araujo Rodrigues, który zapisał na swoim koncie 18 punktów.

Sporo problemów Sportingowi Lizbona sprawił zespół z Budapesztu, który u siebie prowadził już 2:1, ale ani w czwartej, ani w piątej partii nie przypieczętował wygranej. Na przestrzeni całego spotkania portugalska ekipa dysponowała stabilniejszym przyjęciem, co przełożyło się także na jej przewagę na siatce. Zanotowała na koncie więcej bloków, a jej skuteczność w ataku osiągnęła 60%. Prym w jej szeregach wiódł Angel Dias Dennis, który wywalczył 20 oczek, a przed rewanżem u siebie Sporting jest w bardzo dobrej sytuacji.

Nie odbył się za to pierwszy mecz ćwierćfinałowy we Włoszech pomiędzy Allianz PowerVolley

Milano i Saaremaa VC, który pierwotnie miał zostać rozegrany w środę. Jednak na skutek wybuchu epidemii korona wirusa w Italii podjęto decyzję o przełożeniu spotkania. Ostatecznie oba pojedynki zostaną rozegrane w Estonii w dniach 4 – 5 marca.

Zobacz również:
Wyniki Challenge Cup mężczyzn 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved