Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Tie-breaki w pierwszych półfinałach

Challenge Cup K: Tie-breaki w pierwszych półfinałach

fot. Łukasz Krzywański

Europejskie puchary wchodzą w decydującą fazę. Pierwsze mecze półfinałowe Challenge Cup kobiet rozstrzygały się dopiero w tie-breakach. W obu lepsze okazały się przyjezdne – Ayidin BBSK pokonał GEN-I Volley Nova Gorica, a Vero Volley Monza okazał się lepszy od Volero Le Cannet. Rewanże rozegrane zostaną już 6 marca.

Pierwsza partia spotkania w Novej Goricy niemal od początku do końca toczyła się pod dyktando gospodyń, w których szeregach mimo słabej skuteczności po sześć punktów zdobyły Lana Scuka i Tina Grudina. Druga odsłona była znacznie bardziej wyrównana, przez większość seta żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnego prowadzenia. Chociaż w drugiej fazie tej partii Vasja Samec rotował składem, po grze na przewagi lepsze okazały się przyjezdne, w których szeregach wyróżniała się Brayelin Elizabeth Martinez. Chociaż niemal całego trzeciego seta na prowadzeniu pozostawały siatkarki GEN-I Volley Nova Gorica, przyjezdne nie miały zamiaru odpuszczać. Po kolejnej interwencji szkoleniowca w drugiej części odrobiły straty. Końcówka ponownie grana była na styku i również tym razem ostatnie dwa punkty na swoim koncie zapisały zawodniczki Ayidin BBSK.



Turczynki poszły za ciosem w czwartej partii. Wydawało się, że nie dadzą sobie wyrwać przewagi. Wtedy jednak do głosu doszły gospodynie, które przy serii zagrywek Lany Scuki nie tylko odrobiły straty, ale również wyszły na prowadzenie, które utrzymały aż do końca. Taki obrót spraw podrażnił przyjezdne, które efektownie rozpoczęły tie-breaka (5:1) i nie oddały tego prowadzenia aż do końca.

GEN-I Volley Nova Gorica – Ayidin BBSK 2:3
(25:19, 25:27, 23:25, 25:16, 8:15)

Niemal dwie godziny o zwycięstwo walczyły siatkarki w Le Cannet. W mecz lepiej weszły podopieczne trenera Falasci. Od początku gospodynie musiały gonić wynik. Chociaż w środkowej fazie seta siatkarkom Volero Le Cannet udało się odrobić straty, nie zdołały pójść za ciosem i pierwsza partia padła łupem Vero Volley Monza. Zupełnie inny przebieg miała druga odsłona. Mimo kolejnych interwencji trenera i roszad w składzie włoska ekipa nie potrafiła przełamać rywalek. Od początku do końca na prowadzeniu pozostawały Francuzki, które tę odsłonę wygrały do 22. Trzeci set to dokładne przeciwieństwo poprzedniego. Szybko na prowadzenie wysforowały się przyjezdne. Chociaż z czasem gospodynie odrobiły większość strat, nie udało im się doprowadzić do wyrównania. W końcówce rywalki ponownie zapunktowały w serii i zespół z Monzy triumfował 25:19.

W czwartej partii drużyna prowadzona przez Miguela Falascę ponownie zaliczyła dwie udane serie punktów, budując siedmiopunktową przewagę. Włoszki nie zdołały jej utrzymać. W środkowej fazie seta dystans zmalał o połowę. Wiele jednak wskazywało na to, że cenne zwycięstwo 3:1 dopiszą na swoje konto przyjezdne. Gospodynie przed własną publicznością nie poddały się, zaliczając serię punktów w końcówce i doprowadzając do remisu. Decydująca faza toczyła się punkt za punkt, a więcej zimnej krwi zachowały w niej gospodynie. Tie-break początkowo toczył się po myśli siatkarek Volero, jednak po zmianie stron sytuacja szybko się odwróciła. Chociaż francuski zespół starał się walczyć, obronił nawet kilka piłek meczowych, nie udało mu się doprowadzić do gry na przewagi. Piąta partia padła łupem przyjezdnych i to one mają większe szanse na awans do finału.

Volero Le Cannet – Vero Volley Monza 2:3
(20:25, 25:22, 19:25, 25:23, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki 1/2 finału Challenge Cup kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved