Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Emocji jak na lekarstwo, wygrana zespołu Rabki

Challenge Cup K: Emocji jak na lekarstwo, wygrana zespołu Rabki

fot. Anna Wojnowska

Dobrze w Challenge Cup radzi sobie drużyna Agnieszki Rabki, która jest blisko awansu do 1/8 finału. W innych meczach obyło się bez wielkich niespodzianek, a zwyciężali faworyci, do których zaliczyć można chociażby Zariecze Odincowo. Tylko dwa spośród szesnastu pojedynków zakończyły się w tie-breaku.

Jak na razie w Challenge Cup dobrze radzi sobie Zariecze Odincowo, które w pierwszym meczu 1/16 finału odprawiło z kwitkiem VC Sneek, umożliwiając rywalkom nawiązanie wyrównanej walki jedynie w trzecim secie. Do sukcesu przedstawiciela rosyjskiej Superligi poprowadziła Irina Woronkowa, zdobywczyni 19 punktów. Równie gładko z Apollonem Limassol uporała się Bursa BBSK, która tylko w drugiej odsłonie pozwoliła przeciwniczkom na przekroczenie bariery 20 oczek. Udanie zaprezentowała się także drużyna Agnieszki Rabki – Idman Ocagi Trabzon, która odprawiła z kwitkiem C.S.M. Targoviste. Mogła wygrać nawet 3:0, ale chwila dekoncentracji w trzeciej partii kosztowała ją konieczność rozegrania czwartego seta. Tym razem polska rozgrywająca nie pojawiła się na boisku, a do sukcesu turecką ekipę poprowadziła zdobywczyni 26 punktów, Sanja Malagurski.



 

Siatkarskie lanie w Pireusie od miejscowego Olympiakosu dostał Vasas Obuda Budapeszt. O różnicy klas pomiędzy oboma zespołami najdobitniej świadczy fakt, że węgierski team w całym spotkaniu zdobył zaledwie 41 oczek i trudno spodziewać się, by w rewanżu zdołał odwrócić losy rywalizacji. Również ani jednego seta na wyjeździe nie ugrał HPK Hameenlinna, a jego pogromcą okazał się Sm AESCH Pfeffingen. Niewiele do powiedzenia w starciu z Eurospeed TVT Almelo miało fińskie Wovo Rovaniemi, które straty będzie próbowało odrabiać przed własną publicznością. Tylko w pierwszej partii OK. Porec nawiązał wyrównaną walkę z VK UP Olomouc, ale im dalej w mecz, tym czeska drużyna przejmowała nad nim kontrolę, ostatecznie pewnie zwyciężając 3:0. Lekko, łatwo i przyjemnie na wyjeździe z Hermes Oostende uporało się VFM Franches-Montagnes, kontrolując wynik od początku do końca spotkania, a rezultat rewanżu wydaje się być tylko formalnością. Zdecydowanie lepiej poszło innemu belgijskiemu zespołowi – Asterix Kieldrecht, który w Izraelu bez straty seta rozprawił się z Haifa VC.

Atut własnego parkietu wykorzystało Nantes VB, które tylko w premierowej odsłonie miało trochę problemów z pokonaniem Mladost Zagrzeb, lecz wygrana 26:24 sprawiła, że w kolejnych setach gospodynie grały pewniej i odniosły zasłużone zwycięstwo. Dość niespodziewanie dobrze spotkanie wyjazdowe z SF Paris Saint-Cloud rozpoczęło Jednistvo Stara Pazova. Jednak gdy francuska drużyna zorientowała się, że na stojąco nie da się pokonać przeciwnika, wzięła się do pracy, a set wygrany do 10 pokazał, że ma zdecydowanie większy potencjał. Ostatecznie wygrała 3:1 i jest w korzystniejszej sytuacji przed rewanżem. Taki sam rezultat osiągnęła Kohila VC, która z własnej hali odprawiła z kwitkiem Hapoel Kfar Saba, chociaż przyjezdne były blisko doprowadzenia do tie-breaka, przegrywając czwartą odsłonę 24:26. Natomiast gładkiej porażki u siebie doznało Rote Raben Vilsbiburg z Dauphines Charleroi, dotrzymując kroku belgijskiemu przeciwnikowi jedynie w drugim secie. Gładką wygraną odniósł za to Viteos Neuchatel Universite nad Ti-panoramabau Innsbruck. Austriacka drużyna w każdej z trzech rozegranych partii była tylko tłem dla gospodyń, a swojej szansy na odwrócenie losów rywalizacji będzie musiała szukać przed własną publicznością.

Na niespodziankę zanosiło się w Bukareszcie, gdzie miejscowy C.S.M. przegrywał już 0:2 z Kralovo Pole Brno. W trzeciej odsłonie przyjezdne były blisko przypieczętowania zwycięstwa, ale rumuńskiej ekipie udało się przechylić w niej szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W kolejnych poszła za ciosem, ostatecznie triumfując w tie-breaku. Ale przed rewanżem sytuacja w tej rywalizacji jest otwarta. Podobnie jak w konfrontacji VC Wiesbaden z Minczanką Mińsk. Niemiecka drużyna, która z Pucharu CEV została wyeliminowana przez Muszyniankę, prowadziła już u siebie z przeciwniczkami z Białorusi 2:1, ale nie potrafiła postawić kropki nad i. W czwartym i piątym secie na boisku dominował zespół z Mińska.

Zobacz również
Wyniki Challenge Cup kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved