Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Calzedonia Werona z trofeum

Challenge Cup: Calzedonia Werona z trofeum

fot. CEV

W finałowym starciu rywalizacji o Puchar Challenge nie brakowało emocjonujących wymian, efektownych zagrań i zwrotów akcji. Przy wyrównanej rywalizacji triumfatora miał wyłonić tie-break. Fakieła przed porażką nie uchronił nawet znakomicie radzący sobie Wołkow, kluczem do sukcesu okazała się siła zespołowości ekipy z Italii. I tak po blisko dwugodzinnej walce to zespół Andrei Gianiego cieszył się z triumfu.

 



Siatkarze Calzedonii Werona mogą mówić o wymarzonym debiucie w Challenge Cup, dla zespołu Andrei Gianiego był to bowiem pierwszy sezon na parkietach tych rozgrywek i już zwieńczony zdobyciem trofeum. Pierwsze akcje meczu to gra na styku, siatkarze obu ekip nie ustrzegli się prostych błędów własnych, w szeregach ekipy z Werony już od pierwszych akcji nieźle radził sobie Sander i to przyjezdni wypracowali minimalną zaliczkę. As serwisowy Lichoszerstowa nieco odmienił sytuację i to Rosjanie prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej. Przyjezdni uaktywnili się w bloku, spora w tym zasługa Simone Anzaniego i tym razem znów to Fakieł musiał gonić rywali (18:21). To była jednak tylko próbka możliwości ekipy z Włoch, kolejne akcje to niezły finisz w wykonaniu Calzedonii Werona, zwieńczony wygraną 25:20.

Odsłona kolejna początkowo przypominała partię premierową. Gra na styku utrzymywała się jednak do stanu po 3. Kolejny bieg szybko wrzucili miejscowi i po bloku na Kovaceviciu Fakieł prowadził 9:6. Rosjanie wyraźnie poprawili swoją skuteczność na siatce, utrzymując ponad 60-procentową efektywność zagrań. Tymczasem zawodnicy z Werony w niczym nie przypominali zespołu, który w partii premierowej utrzymywał konsekwentną grę na siatce. Skuteczność gości w tej partii spadła do 35%. Nawet wyrastający do roli lidera Sander miał gorsze chwile i Fakieł na pierwszej przerwie technicznej prowadził 16:9. Przy dysproporcji dzielącej obie ekipy na siatce Rosjanie dość pewnie wygrali 25:18, wyrównując stan rywalizacji.

Jednak również Rosjanie tej dyspozycji nie utrzymali dłużej. Partia trzecia to kolejny zwrot o 180 stopni. Siatkarze obu ekip wrócili do gry na styku, w tej części meczu którejkolwiek z ekip z trudem przychodziło zbudowanie dystansu wyższego niż jedno-, dwupunktowy. W ekipie Andrei Gianiego bardziej widoczny był Saša Starović, w bloku uaktywnił się Zingel (11:12). To właśnie czujność w bloku i kolejne zagrania Zingela pomogły Weronie zbudować kilkupunktową przewagę – 17:19. Tej szansy Włosi już nie zmarnowali, w końcówce seta swoje noty poprawili jeszcze Zingel i Sander, prowadząc Calzedonię Werona do zwycięstwa 25:20.

Czujna gra w bloku Fakieła i ryzyko podejmowane w polu serwisowym opłaciło się. Już od pierwszych akcji czwartego seta miejscowi rozpoczęli budowanie przewagi (5:3). W szeregi Włochów ponownie wdarła się dekoncentracja i spadek skuteczności w ataku, co w ekspresowym tempie pozwoliło gospodarzom zostawić rywali w tyle (17:13). Bloki Zingela i ataki Kovacevicia przywróciły trochę nadziei sympatykom zespołu Andrei Gianiego (17:15). Pościg za rywalem przyszedł za późno, kropkę nad i postawił Jakowlew (25:21), doprowadzając do tie-breaka. W decydującej partii Kovacević ze Staroviciem wzięli sprawy w swoje ręce i przy stanie 0:3 trener miejscowych musiał reagować. Przerwa nie wybiła z rytmu Calezdonii Werona, Baranowicz bezbłędnie rozrzucał blok rywali i przy zmianie stron boiska Włosi prowadzili 8:3. Siatkarze Fakieła nie byli już w stanie kolejny raz wrócić do gry. Wygrywając 15:6, Calezdonia Werona zapisała na swoim koncie historyczny sukces.

Fakieł Nowy Urengoj – Calzedonia Werona 2:3
(20:25, 25:18, 20:25, 25:21, 6:15)

Składy zespołów:
Fakieł: Własow (12), Lichoszerstow (1), Kołodinski (5), Tiurin (15), Wołkow (21), Kliuka (17), Szyszkin (libero) oraz Jakowlew (8), Szypotko, Tochtasz i Biezrukow
Calzedonia Werona: Zingel (14), Kovacević (17), Baranowicz (3), Starović (16) Sander (20), Anzani (10), Pesaresi (libero) oraz Gitto (1), Lecat, Spirito i Bellei

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved