Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > CEV Cup: Ziraat Bankasi Ankara rywalem Biełogorie w finale

CEV Cup: Ziraat Bankasi Ankara rywalem Biełogorie w finale

fot. ziraatbankasisporkulubu.com

Znamy już też drugiego finalistę Pucharu CEV mężczyzn. Ziraat Bankasi Ankara po wygranej w pierwszym, wyjazdowym meczu przegrywał już w rewanżu u siebie z Calzedonią Werona 0:2, ale poderwał się i doprowadził do remisu. Te dwa wygrane sety dały awans ekipie Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego. W tie-breaku, który nie miał już żadnej stawki, lepsi okazali się podopieczni Nikoli Grbicia.

W mecz lepiej weszli siatkarze Ziraatu, którzy na przerwie technicznej prowadzili 8:5, ale podopieczni Nikoli Grbicia odrobili straty (16:14). W dalszej fazie seta włoska ekipa jeszcze powiększyła prowadzenie (21:18). Wkrótce w meczu już było 1:0 dla ekipy z Werony. Calzedonia z impetem weszła w drugą część spotkania (8:3). Dobra gra w polu zagrywki i mniejsza ilość własnych błędów pozwoliły gościom utrzymywać swój zapas punktowy (16:12, 21:17) i objąć w konsekwencji prowadzenie w meczu 2:0 i wlać w serca swoje i kibiców na doprowadzenie do złotego seta.



W kolejnej części meczu sytuacja jednak się zmieniła, to Ziraat Bankasi Ankara nadawał ton boiskowym wydarzeniom. Trzeciego seta gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 8:1. Włoska ekipa starała się zmniejszyć straty, zbliżyła się na 13:16. Cały czas jednak przewaga była po stronie drużyny Dawida Konarskiego i Bartosza Kurka (21:17). Ziraat poprawił przede wszystkim grę w ataku i bloku, co pozwoliło mu na wygranie kolejnej odsłony. Wiele emocji było za to w najważniejszym jak się okazało secie tego spotkania, czyli czwartym. W nim na przerwie technicznej 8:6 prowadziła ekipa turecka, ale Calzedonia Werona szybko odrobiła straty i na kolejnej przerwie technicznej to podopieczni Nikoli Grbicia przeważali 16:14. W końcówce ekipa z Włoch miała wszystko w swoich rękach, by doprowadzić do złotego seta (21:19), ale więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Joszko Milenkoskiego i po wygraniu tej partii mogli cieszyć się z awansu do finału.

Tie -break nie miał już zatem żadnej stawki. Calzedonia Werona szybko wypracowała sobie prowadzenie 5:3, które potem sukcesywnie powiększała (10:7,12:8, 15:11). Dla włoskiej ekipy było to jednak pyrrusowe zwycięstwo. W przeciągu meczu Ziraat Bankasi Ankara był ekipą skuteczniejszą w ataku (51 proc. przy 46 proc. rywali), Calzedonia Werona lepiej za to blokowała (12:6). W asach serwisowych było 5:4 dla gości. Bartosz Kurek i Dawid Konarski mimo zwycięstwa drużyny, indywidualnie nie zabłysnęli. Polski atakujący zdobył wprawdzie najwięcej w zespole, 19 punktów, ale miał zaledwie 34 proc. skuteczności ataku (na 44 piłki skończył 15). Do tego dołożył trzy bloki i asa serwisowego. Kurek zaś zapunktował osiem razy. Wszystkie te punkty zdobył atakiem, w którym miał 47 proc. efektywności. Z bardzo dobrej strony pokazał się na pewno Oleg Antonov, który zdobył 18 oczek mając przy tym bardzo dobrą 68-procentową efektywność ataku, jeden z tych punktów Włoch zdobył zagrywką. Po drugiej stronie siatki liderował z kolei Stephen Maar, zdobywca 17 punktów.

Ziraat Bankasi Ankara (TUR) – Calzedonia Werona (ITA) 2:3
(20:25, 20:25, 25:20, 26:24, 11:15)

pierwszy mecz: 3:1 dla Ziraatu Bankasi Ankara
awans: Ziraat Bankasi Ankara

Składy zespołów: 
Ziraat: Kiyak (1), Antonov (18), Konarski (19), Savas (16), Kurek (8), Sahin (5), Done (libero) oraz Yilmaz (1), Atli (1), Tayaz (1) i Cacić (10)
Calzedonia: Stern (11), Pajenk (5), Birarelli (9), Maar (17), Spirito (2), Jaeschke (12),  Pesaresi (libero) oraz Marretta (3), Manavinezhad (7), Mengozzi (5), Paolucci, Frigo (libero) i Grożdanow (2)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved