Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Celine Van Gestel: Mistrzostwa Europy to dla nas główny cel tego sezonu

Celine Van Gestel: Mistrzostwa Europy to dla nas główny cel tego sezonu

fot. Michał Szymański

Belgijki drugiego dnia mistrzostw Europy pokonały w Łodzi reprezentację Słowenii 3:0 i dość pewnie kroczą po awans do kolejnej rundy turnieju. Dużą odpowiedzialnością w przyjęciu obarczona jest 21 – letnia przyjmująca Allianz MTV Stuttgart, Celine Van Gestel. – Myślę, że trenerowi udało się przygotować nasz szczyt formy właśnie na mecze w Łodzi – powiedziała reprezentantka Belgii.

Wydaje się, że cały czas kontrolowałyście przebieg meczu ze Słowenkami, w pierwszym secie wręcz przyćmiłyście przeciwniczki zwyciężając 25:13. Spodziewałyście się, że to zwycięstwo przyjdzie wam tak łatwo?



Celine Van Gestel: – Oczywiście nie spodziewaliśmy się tak szybkiego meczu. Znamy Słowenki bardzo dobrze, mierzyłyśmy się z nimi latem w zeszłym roku. Wiemy, że to silna drużyna, zawsze gotowa podjąć walkę. Myślę, że byłyśmy dobrze przygotowane na to, co mogą zagrać rywalki, nasz sztab naprawdę dobrze odrobił lekcję. Przede wszystkim to spotkanie „ustawił” nasz bezbłędny początek meczu. Każda z nas była skoncentrowana i ruszyłyśmy na rywalki z dużym animuszem. W drugim secie Słowenki pozbierały się, zaczęły ruszać nas zagrywką. Zagrałyśmy zespołowo i to było najważniejsze.

Po dniu przerwy zmierzycie się z pretendentkami do mistrzostwa, Włoszkami. Jak oceniasz wasze szanse w trzech kolejnych pojedynkach w Atlas Arenie?

– Przed nami najważniejsze mecze, z Włoszkami i Polkami. Poziom zaczyna więc wzrastać, ale myślę, że jeśli wykorzystamy swoje szanse i będziemy walczyć o każdy skrawek boiska, to jesteśmy w stanie pokrzyżować szyki najlepszym. Mecz z Portugalkami po prostu musimy wygrać, mam nadzieję, że w tym spotkaniu znajdzie się też miejsce na to, by bawić się grą. W niedzielę odpoczniemy trochę, zregenerujemy się. Trener i sztab przygotują oprawy wideo. Zapewne znajdzie się też czas na jakiś lżejszy rozruch, aby nie wypaść z rytmu.

Macie za sobą bardzo wymagający turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, w którym musiałyście uznać wyższość Włoszek i Holenderek. Jakie wnioski płyną dla was z tych zawodów?

– Zdawałyśmy sobie sprawę, że o awans będzie nam bardzo trudno. Wykorzystałyśmy ten turniej jako przygotowanie i przetarcie przed mistrzostwami Europy. Mistrzostwa Starego Kontynentu od początku stawialiśmy sobie jako główny cel sezonu, chciałybyśmy nawiązać do osiągnięć z 2013 roku. Myślę, że trenerowi udało się przygotować nasz szczyt formy właśnie na mecze w Łodzi.

Atlas Arena jest dla was szczęśliwym obiektem jeżeli chodzi o starcia z biało-czerwonymi, przecież to właśnie tutaj
powstrzymałyście gospodynie w 2014 roku, dość niespodziewanie wywożąc z Łodzi awans na siatkarski mundial…

– To była co inna drużyna, ale widziałam kilka nagrań z tego spotkania. Hala była pełna, tumult był niesamowity. Mam nadzieję, że w środę będzie podobnie i finał również będzie dla nas szczęśliwy (uśmiech). Dla nas fakt, że na mecz przychodzi tyle ludzi i możemy pokazać się przed taką publicznością nie będzie demotywujący, raczej będziemy czerpać z tego energię.

Zmieniając nieco temat… ten sezon klubowy będzie dla ciebie wyjątkowy, bo po raz pierwszy zagrasz poza granicami Belgii, a konkretnie w Bundeslidze. Potrzebowałaś dużo odwagi, by podjąć tę decyzję?

– Reprezentowałam barwy Asterix Kieldrecht.przez 6 lat. Cieszę się, że zdecydowałam się na kolejny krok w karierze i jestem zadowolona z tego, że podjęłam taką decyzję. Oczywiście naturalnym jest, że trochę się denerwuję, bo to mój pierwszy sezon gry zagranicą, ale taka już moja natura, a jestem przekonana, że wszystko ułoży się dobrze (uśmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved