Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Calisia bez szans z Proximą Kraków

Calisia bez szans z Proximą Kraków

MKS Calisia Kalisz w środowy wieczór w hali Arena w zaległym spotkaniu 12. kolejki I ligi kobiet podejmował drugiego beniaminka rozgrywek – Proximę Kraków. Spotkanie zakończyło się w trzech szybkich setach pewnym zwycięstwem gości.

Siatkarki MKS-u Calisii Kalisz chciały na własnym parkiecie zrewanżować się ekipie z Krakowa za porażkę 1:3, którą poniosły w stolicy Małopolski w pierwszej rundzie rozgrywek. Faworytkami spotkania byli jednak goście, tym bardziej że sytuację kaliszanek skomplikował uraz mięśniowy Ivany Isailović. Środkowa MKS-u Calisii kontuzji nabawiła się podczas poniedziałkowego treningu i jej miejsce na środku siatki w wyjściowej szóstce zajęła… przyjmująca Maja Łysiak.



Brak drugiej nominalnej środkowej po stronie kaliszanek był widoczny od samego początku spotkania. W premierowej odsłonie Proxima regularnie budowała swoją przewagę i dominowała w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Rozgrywająca Proximy Adrianna Budzoń, z uwagi na osłabienie rywalek na środku siatki, z łatwością gubiła blok kaliszanek (8:16). Podopieczne Daniela Przybylskiego obudziły się tylko na moment – w środkowej fazie, gdy dobre zagrywki Marty Grzanki i Mai Łysiak pozwoliły dogonić rywalki na dystans trzech “oczek” (16:19). Końcówka znów jednak należała do zespołu z Krakowa, który po bezpośrednim błędzie kaliszanek – ataku w siatkę ze środka z drugiej linii – triumfował w tej partii 25:19.

Jak się później okazało, pierwsza odsłona była i tak najlepszą w wykonaniu gospodyń środowego meczu. W drugim secie MKS Calisia utrzymywał kontakt z rywalkami tylko w pierwszych akcjach – po ataku Sylwii Grobys kaliszanki traciły jeden punkt do przeciwnika (8:9). Później Proxima włączyła wyższy bieg i dzięki wysokiej skuteczności w ataku w pierwszej akcji oraz na kontrze i dobrej dyspozycji w polu serwisowym zespół Alessandra Chiappiniego błyskawicznie zbudował wysoką przewagę (10:16 i 14:23). Partię zakończyło skuteczne zbicie z lewego skrzydła (15:25).

Kaliszanki przed trzecim setem wiedziały, że mają ostatnią szansę, by przedłużyć jednostronną dotychczas rywalizację z Proximą. Niestety dla zespołu Daniela Przybylskiego krakowianki już od pierwszych akcji znów odskoczyły na kilka punktów (4:8, 10:13). Przy stanie 13:18 MKS Calisia popełnił własny niewymuszony błąd na kontrze – atak ze środka w siatkę. Zamiast zmniejszyć przewagę do czterech “oczek”, krakowianki uciekły na sześć punktów. Wówczas było już jasne, że tego dnia na parkiecie w siatkówkę grała tylko jedna drużyna. Po ataku z lewej strony Proxima zwyciężyła 25:17 i gładko 3:0 w całym spotkaniu.

MKS Calisia po słabym meczu w swoim wykonaniu, w którym popełnił w trakcie trzech setów ponad 20 własnych błędów i nie potrafił odnaleźć się w żadnym elemencie gry, pozostał na siódmym miejscu w pierwszoligowej tabeli z dorobkiem 14 punktów w 11 spotkaniach. Proxima Kraków awansowała na trzecią lokatę i traci już zaledwie jedno “oczko” do wicelidera I ligi ze Świecia.

W najbliższy poniedziałek siatkarki Calisii rozegrają ostatni w tym roku mecz. W hali Kalisz Arena podejmą piąty w tabeli SMS PZPS Szczyrk.

MKS Calisia Kalisz – Proxima Kraków 0:3
(19:25, 15:25, 17:25)

Składy zespołów:
MKS: Grzanka, Łysiak, Drewniak, Łukasiewicz, Grobys, Vlk, Kuehn-Jarek (libero) oraz Głowiak, Andrzejczak, Karpińska i Pytlarz
Proxima: Słonecka, Jaroszewicz, Kropidłowska, Budzoń, Ponikowska, Krochmal, Bulbak (libero) oraz Widera, Boguszewska i Janicka

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi K

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved