Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Bydgoszczanie wygrali w Spodku. Popis Gryca i Butryna

PL: Bydgoszczanie wygrali w Spodku. Popis Gryca i Butryna

fot. Mateusz Bosiacki - Łuczniczka Bydgoszcz

Po bardzo zaciętym spotkaniu lepsi okazali się bydgoszczanie, którzy wygrali 3:1. Kibice zgromadzeni w katowickim Spodku zobaczyli kawał dobrej siatkówki z wieloma zaciętymi wymianami. Fantastyczny mecz zaliczyli obydwaj atakujący zespołów – Karol Butryn oraz Paweł Gryc.

Spotkanie mocnym akcentem otworzyli gospodarze, pewny atak Karola Butryna i czujna gra GKS-u w bloku przyniosły oczekiwane rezultaty. Pierwsza wyższa przewaga podopiecznych Piotra Gruszki nie utrzymała się długo, przyjezdni mogli liczyć na celność zagrań Pawła Gryca, niwelując dystans (3:2). Bydgoszczanie tej szansy nie wykorzystali, kolejne akcje należały do zespołu ze Śląska, w bloku dobrze spisywał się duet Pietraszko/Quiroga i przy stanie 7:3 Jakub Bednaruk zdecydował się przywołać swoich podopiecznych do siebie. Pauza przyniosła nieco oddechu bydgoszczanom i przyjezdni zdołali po raz kolejny odzyskać kontakt punktowy. W ataku dobre noty zbierał Gryc. I tak od stanu 14:14 gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. Od tego momentu utrzymywała się gra punkt za punkt, po bloku na Kohucie zespół Jakuba Bednaruka wyszedł na jednopunktowe prowadzenie – 18:17. Kiedy zaliczka gości wzrosła do dwóch oczek, Piotr Gruszka zdecydował się na podwójną zmianę, i tak na placu gry pojawili się Witczak z Fijałkiem. W kluczowej części partii wyższy poziom skuteczności utrzymał Gryc i jego koledzy i to Łuczniczka Bydgoszcz triumfując 25:22, objęła prowadzenie w meczu.



Po nieco lepszym początku Łuczniczki Bydgoszcz w drugim secie zagrania Quirogi ze skrzydła i Kohuta na środku unormowały sytuację (4:4). W tej części spotkania czujnością przy proszeniu o wideoweryfikację wykazał się Piotr Gruszka, co uchroniło GKS od dwupunktowej straty (6:6). Techniczne zagrania Gonzalo Quirogi pewnie mijały blok bydgoszczan i tym razem to miejscowi zbudowali dwupunktową zaliczkę. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, czujna gra gości w obronie oraz kontrataki zwieńczone zagraniami Gryca i Ananiewa pozwoliły ekipie trenera Bednaruka odzyskać zaliczkę punktową. Katowiczanie nie zamierzali nic ułatwiać rywalom, pewnym punktem swojego zespołu był Gonzalo Quiroga. Swojego kolegę na skrzydłach wspierał Siergiej Kapelus i tym razem to miejscowi byli o krok dalej. Po drugiej stronie siatki w ataku dzielił i rządził Gryc, młody atakujący Łuczniczki Bydgoszcz bezwzględnie atakami obijał ręce rywali. Podobnie jak w odsłonie premierowej w drugim secie spotkania to podopieczni Jakuba Bednaruka przejęli kontrolę nad rywalizacją (18:20). W końcówce seta Piotr Gruszka desygnował do gry jeszcze Dominika Witczaka. Mimo walki do końca GKS nie zdołał odwrócić losów seta, przegrywając 23:25.

Trzecia partia była więc dla GKS-u setem ostatniej szansy, chcąc pozostać w grze, podopieczni Piotra Gruszki nie mogli sobie pozwolić na kolejne potknięcie. Po nerwowym początku seta katowiczanie uaktywnili się w bloku, wypracowując minimalne prowadzenie (8:7). Kolejne zagrania Karola Butryna przywracały nadzieję sympatykom gospodarzy. W kontratakach ręki nie wstrzymywał tez Siergiej Kapelus i przy stanie 12:9 miejscowi mogli nieco odetchnąć. Podopieczni Jakuba Bednaruka podjęli walkę, sygnał do ataku dał swoim kolegom wyrastający do roli lidera zespołu – Paweł Gryc. Przyjezdni odzyskali kontakt punktowy z rywalami, pogoń bydgoszczanom ułatwiały błędy popełniane przez siatkarzy GKS-u w polu serwisowym. Tego typu potknięcia przydarzały się siatkarzom obu ekip (16:15). Nie obyło się bez nerwowości, podopieczni Piotra Gruszki nie utrzymali kontroli nad rywalizacją do końca. Zagrania Gryca i Ananiewa zniwelowały dystans (18:18). Ważny punkt na konto swojej drużyny asem serwisowym zapisał Gonzalo Quiroga, jednak niezmiennie bydgoszczanie celnymi atakami odpowiadali na zagrania rywali. Tym razem więcej „zimnej krwi” w kluczowych momentach zachowali siatkarze GKS-u. Swoje noty w końcówce seta poprawił Quiroga, prowadząc GKS do triumfu 25:23.

Ta wygrana wyraźnie podbudowała gospodarzy. W kolejnym fragmencie meczu od pierwszych akcji nieźle w ataku spisywał się Siergiej Kapelus. Po drugiej stronie siatki na regularności nie stracił Gryc, co pozwoliło przyjezdnym utrzymywać grę punkt za punkt (5:5). W tej partii od pierwszych akcji na boisku pozostał Maciej Fijałek. Rozgrywający GKS-u wykorzystywał dokładne przyjęcie swoich kolegów, coraz częściej w zagraniach z drugiej linii prezentował się Siergiej Kapelus. Mocny start GKS-u nie był gwarantem sukcesu, tego tempa podopieczni Piotra Gruszki nie utrzymali do końca. Kolejne zmiany w składzie i przerwy na żądanie niewiele pomogły. Przy prowadzeniu 12:9 Łuczniczka Bydgoszcz sprawiała wrażenie ekipy kontrolującej sytuację. Serwisy Butryna nieco zniwelowały dystans (12:13). Niezmiennie jednak gospodarze nie byli w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie ataków Pawła Gryca. W kluczowej części seta bydgoszczanie wypracowali trzypunktową zaliczkę – 19:16. Z blokiem rywali radził sobie Ananiew i tym razem Łuczniczka Bydgoszcz nie pozwoliła sobie na potknięcie. Nie był to koniec emocji, zryw i celne zagrania Butryna doprowadziły do końcówki rozstrzyganej na przewagi (25:25, 26:26, 27:27). W trudnych momentach lepiej reagowali goście, wygrywając po blokach na Sobańskim 29:27 i w całym meczu 3:1.

GKS Katowice – Łuczniczka Bydgoszcz 1:3
(22:25, 23:25, 25:23, 27:29)

Składy zespołów:
GKS:
Komenda (2), Butryn (23), Kapelus (14), Pietraszko (9), Kohut (1), Quiroga (19), Stańczak (libero) oraz Witczak, Kalembka, Krulicki (2), Stelmach i Sobański (3)
Łuczniczka: Ananiew (10), Goas (3), Jurkiewicz (7), Gryc (28), Szalacha (11), Batagim (4), Kowalski A. (libero) oraz Rohnka (7), Filipiak i Kowalski  W. (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved