Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME M, gr. A: Bułgarzy pokonali Rumunów, Grecy postraszyli Włochów

ME M, gr. A: Bułgarzy pokonali Rumunów, Grecy postraszyli Włochów

fot. cev.eu

W pierwszym piątkowym meczu rozegranym w grupie A Bułgarzy zmierzyli się z Rumunami. Najwięcej emocji było w pierwszej partii, w której o zwycięstwie podopiecznych Silvano Prandiego zadecydowała gra na przewagi. W kolejnych partiach faworyzowani Bułgarzy byli już zdecydowanie lepsi i zapisali na swoim koncie drugie zwycięstwo w tym turnieju. W drugim starciu Grecy postawili się Włochom, ale byli w stanie ugrać tylko jednego seta. W pozostałych to ich rywale okazali się lepsi i dopisali do swojego dorobku cenne trzy punkty. 

Po efektownym zwycięstwie w Grekami również drugi dzień rywalizacji ułożył się po myśli zespołu Silvano Prandiego. Jedynie w pierwszej partii Rumuni stawili nieco większy opór rywalom. Początek starcia to dość wyrównana gra, w pierwszych akcjach siatkarze obu ekip mieli nieco trudności z celnym serwisem, pewne ataki Sokołowa niwelowały jednak potknięcia Bułgarów. Podobnie jak dzień wcześniej atakujący reprezentacji Bułgarii był pewnym punktem swojego zespołu. W szeregach Rumunów brylował Laurentiu Lica i w tej części meczu Bułgarzy mogli się pochwalić maksymalnie 3-4 punktową zaliczką (11:7). Skuteczne zagrania Skrimowa w ataku i bloki podopiecznych trenera Prandiego zdawały się ostudzić zapał rywali. W kluczowe fazie seta było już 17:12. Skuteczności z początku seta nie utrzymał Skrimow, prezentując rywalom kilka punktów z rzędu, i tak dość niespodziewanie Rumuni odzyskali kontakt punktowy z przeciwnikiem (21:20). Niewiele brakowało aby te potknięcia Bułgarzy przypłacili utratą seta, Zagrania Licy i gra na przewagi dawały nadzieję Rumunom, doświadczenie sprzyjało jednak Sokołowowi i jego kolegom, as Bułgarów mógł liczyć na wsparcie Skrimowa (28:26).



W partii drugiej już od pierwszych akcji widoczny był blok Bułgarów, to właśnie czujna gra na siatce pozwoliła drużynie trenera Prandiego kontrolować rywalizację (6:2). Do pewnych zagrań swoich kolegów na siatce Goczew dodał punktowy serwis, obnażając problemy rywali w przyjęciu. Niemoc swojego zespołu przerwał dopiero Robert Aciobanitei. Zagrania Rumunów wciąż były tylko tłem dla oczek seriami zdobywanych przez Sokołowa ze Skrimowem. Waleczni Michalcea i Bala zniwelowali jeszcze dystans (9:7), nie był to jednak początek odrabiania strat. Do swoich kolegów w ataku dołączył Atanasow, wciąż mocnym punktem siatkarzy z Bułgarii była zagrywka, spokojnie prowadząc grę wysoką przewagę swojej drużynie dał Sokołow (17:13). W tej partii nie powtórzył się scenariusz z odsłony wcześniejszej. Podopieczni Silvano Prandiego utrzymywali prowadzenie, formalności dopełnili Goczew i Atanasow (25:20).

Set trzeci był już formalnością, wyrównana gra zakończyła się przy stanie 4:4. Kolejne akcje należały do Sokołowa i Atanasowa i Bułgaria spokojnie rozpoczęła budowę prowadzenia. Atakujący Bułgarów aktywny był również w boku, nie do zatrzymania był natomiast Skrimow. Nie tylko skuteczność w zagraniach z pierwszej akcji, również wymiany należały do wyżej notowanych siatkarzy z Bułgarii. Podobnie jak w drugiej partii Bułgarzy zdołali odskoczyć rywalom, spora w tym zasługa serii zagrywek Skrimowa (17:10). Swój zespół do walki próbował poderwać Balean, gra punkt za punkt nie satysfakcjonowała jednak reprezentantów Rumunii. Po zagraniu Atanasowa było już 21:16, błędy Josifowa w końcówce mogły dać powody do obaw (22:20), Bułgarów z opresji wyprowadził Cwetan Sokołow, kończąc rywalizację (25:20).

Bułgaria – Rumunia 3:0
(28:26, 25:20, 25:20)

Składy zespołów:
Bułgaria: Atanasow (15), Goczew (8), Skrimow (14), Seganow (1), Josifow (9), Sokołow (12), Salparow (libero) oraz N. Peczew
Rumunia: Michalcea (11), Aciobanitei (3), Bartha (3), Lica (3), Bala (7), Spinu (3), Cirstudor (libero) oraz Matei (9), Gheorghita, Suson (1), Balean (6), Olteanu (1), Kantor (libero)


Drugie spotkanie grupy A dość niespodziewanie lepiej rozpoczęli Grecy. Błędów nie ustrzegł się Osmany Juantorena, w zagraniach z pierwszej akcji ręki w ataku nie wstrzymywali Fragkos i Petreas (5:9). Tym samym dość szybko to Gianlorenzo Blengini musiał reagować. Problemy Włochów w przyjęciu nie mijały, do tego pewnie w ataku radził sobie Andreas Fragkos i Grecja utrzymywała pięciopunktową zaliczkę (7:12). Azzurri nie dysponowali tak celną zagrywką jak miało to miejsce pierwszego dnia rywalizacji, również skuteczność w zagraniach z pierwszej akcji pokazywała, że w grze Włochów są jeszcze rezerwy. Grecy natomiast imponowali konsekwencją, prowadząc 17:14. Szukając swoich szans w tej partii trener Blengini rotował składem, na boisku pojawił się m.in. Filippo Lanza. Również ten manewr nie odwrócił losów seta, swoje noty w ataku poprawili jeszcze Protopsaltis z Voulkidisem, nie bez znaczenia była regularność Greków w polu serwisowym i sprawiając niespodziankę to Grecja wygrała odsłonę premierową 25:17.

Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego wyciągnęli wnioski z tej porażki, zdecydowanie lepiej rozpoczynając kolejny fragment spotkania. Nieźle w ataku razili sobie liderzy Zaytsev z Juantoreną, początkowo na zagrania rywali odpowiadał Fragkos (5:4), etap gry na styku nie trwał jednak zbyt długo. Swój zespół na kilkupunktowe prowadzenie wyprowadził Osmany Juantorena, to właśnie przyjmujący mistrza Italii popisał się serią celnych zagrywek. Grecy zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych, dodatkowo odbijając się od bloku rywali i było już 15:9. Ambitnie walczący Grecy zdołali odrobić tę stratę, doprowadzając do zaciętej końcówki (23:22). W kluczowych momentach nie zawodzili liderzy Azzurrich i to właśnie Zaytsev na spółkę z Juantoreną poprowadzili Italię do zwycięstwa w tej części spotkania (25:23).
Wymiana sił w ataku z końcówki drugiej partii utrzymywała się, co sprzyjało grze punkt za punkt. Na ataki Juantoreny odpowiadał Fragkos, większość zagrań kończyła się w pierwszej akcji, Włochom pomogła nieco zagrywka Juantoreny. W tej części spotkania nie brakowało widowiskowych zagrań, odważnymi decyzjami blok rywali gubił Simone Giannelli, na skrzydłach Juantorenę wspierał Antonov. Grecy nie zamierzali jedynie asystować rywalom, zagrania Protopsaltisa potwierdzały, że Grecy mogą grać z Włochami jak równy z równym. Dopiero serwisy Juantoreny i kontrataki w wykonaniu Zaytseva złamały Fragkosa i jego kolegów. Atakujący reprezentacji Italii uaktywnił się również w bloku i Włosi mogli się pochwalić czteropunktową zaliczką (15:11). Tym razem Grecy nie zdołali zniwelować dystansu, Włosi wykorzystywali kolejne błędy rywali, triumfując 25:19.
Wraz z rozwojem meczu Grecy sprawiali wrażenie zespołu opadającego z sił, podczas gdy Włosi prezentowali się coraz lepiej w ataku. Dokładne przyjęcie swoich kolegów wykorzystywał Simone Giannelli, popisując się również skutecznymi kiwkami z drugiej piłki. Ten fragment meczu to już dominacja ekipy z Półwyspu Apenińskiego, tym bardziej, że zespół trenera Blenginiego uaktywnił się w bloku. Znakomite zawody rozgrywał Juantorena i Azzurri prowadzili już siedmioma punktami (14:7). Nieco szczęścia w końcówce, broniąc ataku Antonova, miał Protopsaltis, pojedyncze skuteczne zagrania Greków niewiele mogły zmienić (20:14). W zagraniach ze środka brylował Candellaro, niezmiennie nie zawodzili Juantorena z Antonovem i to Italia wygrała 25:18 i w całym meczu 3:1.

Włochy – Grecja 3:1
(17:25, 25:23, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Włochy: Juantorena (21), Giannelli (10), Zaytsev (12), Piano (2), Russo (1), Antonow (7), Colaci, (libero) oraz Candellaro (5), Lanza, Anzani (2), Nelli, Balaso (libero)
Grecja: Zoupani (15), Filippov (1), Petreas (4), Pelekoudas (7), Fragkos (5), Protopsaltis (13), Kokkinakis (libero) oraz Zisis, Koumentakis (2), Raptis (4), Voulkidis (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved