Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bruno Rezende: Nie zagraliśmy najlepszego meczu

Bruno Rezende: Nie zagraliśmy najlepszego meczu

fot. modenavolley.it

DHL Modena przegrał wyjazdowe spotkanie z Lotosem Treflem Gdańsk w pięciu setach. Gospodarze, osłabieni nieobecnością Mateusza Miki, pokazali się ze znakomitej strony, czym zaskoczyli przyjezdnych. – Nie będziemy się tym znacznie przejmować, bo gdybyśmy tak podchodzili do każdej porażki, nie mielibyśmy tylu sukcesów – mówił po meczu Bruno Rezende, rozgrywający włoskiej ekipy.

Na własnym parkiecie DHL Modena nie miał największego problemu z pokonaniem wicemistrzów Polski. Wtedy mecz zakończył się w trzech setach, ale w rewanżu kibice zgromadzeni w Gdynia Arena mogli wręcz delektować się siatkarskim widowiskiem, bowiem ciekawych i zaciętych akcji nie zabrakło. Drużynie z Gdańska nie dawano wielu szans w starciu z włoską ekipą, tym bardziej, że w składzie Lotosu Trefla Gdańsk zabrakło lidera – Mateusza Miki. Tymczasem gospodarze rozpoczęli spotkanie od zwycięstwa w premierowej partii do 22. W kolejnych czterech setach sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale ostatecznie zaciętą końcówkę tie-breaka odwrócili na swoją korzyść żółto-czarni. – Nie zagraliśmy najlepszego meczu. Nie byliśmy stabilni przede wszystkim w polu serwisowym – mieliśmy lepsze i gorsze zagrywki. Nie odrzuciliśmy dostatecznie przeciwnika od siatki, dlatego też nie mieliśmy okazji poprawić wyniku przez udane ataki, bo kontry nie zdarzały się często. W każdym secie zdarzały się nam słabsze momenty. Może w drugim i czwartym było ich mniej, ale w przegranych partiach widać było, że bez naszej ostrej zagrywki niewiele zdziałamy – analizował spotkanie Bruno Rezende, brazylijski rozgrywający DHL Modena.



Najwięcej emocji przyniosły trzeci i piąty set – obfitowały one w wiele ciekawych, wyrównanych akcji. – W pozostałych elementach spisywaliśmy się całkiem nieźle, ale nie jestem z tego powodu zadowolony. Nawet w drugim secie, którego wygraliśmy, pojawiły się niepotrzebne błędy w ataku oraz niewykorzystane sytuacje w kontrze. Nie czytaliśmy również skutecznie gry Lotosu Trefla Gdańsk blokiem – dodał Rezende. O zwycięstwie Lotosu Trefla Gdańsk zadecydowały niuanse. Zarówno w grze na przewagi w trzeciej odsłonie, jak i tie-breaku gdańszczanie mieli wiele szczęścia. Znaczący moment był przy wyniku 13:13 w piątym secie. Wtedy to włoska drużyna popełniła błąd i punkt został przyznany gospodarzom. – Podobnie było w tie-breaku, gdzie do trzynastego punktu graliśmy dobrze i zaciekle walczyliśmy z rywalem. Wtedy pojawił się błąd, który nas dużo kosztował. Trener Lorenzetti zauważył, że taka pomyłka mogła się nam zdarzyć w pierwszym starciu przeciwko gdańszczanom na własnym boisku, gdybyśmy grali tie-breaka, bo jeszcze wtedy nie byliśmy w rytmie meczowym. Nie mogła się ona jednak zdarzyć teraz, w meczu wyjazdowym, szczególnie w Polsce… Nie będziemy się tym znacznie przejmować, bo gdybyśmy tak podchodzili do każdej porażki, nie mielibyśmy tylu sukcesów – przyznał Brazylijczyk, który gra w zespole DHL Modena od sezonu 2014/2015 i w międzyczasie wygrał z tym zespołem wicemistrzostwo Włoch, Puchar oraz Superpuchar Włoch.

Włosi, mimo tej porażki, awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów mają praktycznie zapewniony. Jedyną niewiadomą jest, z którego miejsca wyjdą z grupy. Żeby utrzymać pierwszą lokatę, muszą w najbliższym tygodniu wygrać co najmniej za dwa punkty z ekipą ACH Volley Lublana. Zadanie to wydaje się łatwe do wykonania, bowiem Słoweńcy zajmują ostatnie miejsce w grupie F. – Musimy ustabilizować naszą grę. Łączy się to przede wszystkim z poprawą nastrojów i odbudową mentalną. Musimy również wrócić do regularnej, ale agresywnej zagrywki. To podstawowe rzeczy, które musimy poprawić przed kolejnymi spotkaniami. Myślę, że nie możemy się skupiać wyłącznie na tych złych zagraniach i popatrzeć nieco optymistycznie na to, co robiliśmy dobrze. Podobała mi się nasza gra w obronie – w tym elemencie z meczu na mecz spisujemy się coraz lepiej. To jest coś, co może cieszyć w naszej grze. Mamy w składzie zawodników, którzy są świetni w defensywie – powiedział Rezende. – Ważne jest to, żebyśmy byli cierpliwi w naszych działaniach i nie załamywali się, kiedy coś nie idzie po naszej myśli – zakończył rozgrywający reprezentacji Brazylii oraz DHL Modena.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved