Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Bruno Rezende: Nie możemy być usatysfakcjonowani

Bruno Rezende: Nie możemy być usatysfakcjonowani

fot. archiwum

Inauguracja Final Six Ligi Światowej stała pod znakiem popisowej gry reprezentacji Brazylii. Canarinhos wykorzystali niedociągnięcia po stronie siatkarzy ze słonecznej Italii i w trzech setach z dużą łatwością pokonali rywali. – Nie możemy być usatysfakcjonowani, ponieważ przed nami bardzo długa droga, a my musimy starać się poprawiać naszą grę w każdym kolejnym spotkaniu. Zdajemy sobie sprawę, że rywale nie prezentowali tego, co są w stanie, o czym powinniśmy pamiętać, ponieważ spotkamy się z nimi w czasie igrzysk, a wtedy sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej – powiedział po spotkaniu kapitan, a zarazem rozgrywający zespołu z Ameryki Południowej, Bruno Rezende.

Trzy krótkie sety – tylko tyle potrzebowali siatkarze z Brazylii, by pokonać zespół z Włoch. Teoretycznie osłabieni (Ricardo Lucarelli narzekał na kontuzję pleców) Canarihnos przede wszystkim dominowali nad przeciwnikami na środku siatki i w polu serwisowym. – To był dla nas trudny pojedynek. Brazylia jest jedną z najlepszych drużyn na świecie, a w środę jej największą bronią był serwis. Raz zagrywka ta była niezwykle mocna, a chwilę później stawała się taktyczna i wymuszała na nas błędy w przyjęciu. Prawda jest też taka, że zespół prowadzony przez trenera Rezende jest bardzo trudny do dogonienia, kiedy prowadzi w secie. Naszym celem było osiąganie tych samych rezultatów. Niestety nie udało się nam to, bowiem żadnej ekipie na świecie nie jest łatwo walczyć w takiej sytuacji – powiedział po spotkaniu Emanuele Birarelli. Krytyki nie brakło po stronie Bruno Rezende, który docenił klasę przeciwnika i ostrzegał przed nadmierną pewnością siebie, która może być ewentualną konsekwencją przedwczesnego rozdawania medali w Rio. – Cieszymy się ogromnie, że wygraliśmy z bardzo silnym zespołem. Nie możemy być usatysfakcjonowani, ponieważ przed nami bardzo długa droga, a my musimy starać się poprawiać naszą grę w każdym kolejnym spotkaniu. Zdajemy sobie sprawę, że rywale nie grali tego, co są w stanie, o czym powinniśmy pamiętać, ponieważ spotkamy się z nimi w czasie igrzysk, a wtedy sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Jeżeli chcemy i tam z nimi wygrać, to musimy zrobić to, co w środę – utrzymać koncentrację przez cały mecz – dodał rozgrywający Canarinhos.



Powodów do radości nie miał natomiast Gianlorenzo Blengini, którego roszady na boisku przez całe trzy sety nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. – Nasza gra nie była na tym samym poziomie, co rywali. Czynnikami, które według mnie odegrały największą rolę, były zagrywka i atak. Nie mogliśmy odnaleźć właściwego rozwiązania na ich tempo – wyjaśnił szkoleniowiec Włochów. – Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, pracując intensywnie nad zagrywką. To właśnie ona jest narzędziem istotnym dla każdej drużyny. Może przez ostatnie lata jej nam trochę brakowało, przez co nasze notowania nieco spadły, ale jesteśmy na dobrej drodze, by ją odbudować – podsumował charyzmatyczny trener Brazylijczyków, Bernardo Rezende.

Jaka twoim zdaniem jest przyczyna kiepskiej frekwencji na LŚ?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved