Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Bruno: To będą najbardziej wyrównane IO w historii siatkówki

Bruno: To będą najbardziej wyrównane IO w historii siatkówki

fot. Katarzyna Antczak

-Rywalizacja na arenie międzynarodowej jest bardzo wyrównana, istnieje co najmniej sześć drużyn, które mają szansę walczyć o złoto: Rosja, Brazylia, Polska, Stany Zjednoczone, Włochy, Serbia lub Francja – w zależności od tego kto wygra styczniowe kwalifikacje – o swoich celach na 2020 roku, igrzyskach olimpijskich i dojrzałości, która dała mu gra w Italii opowiada jeden z najlepszych rozgrywających na świecie – Bruno Rezende.

W ostatnim sezonie z Cucine Lube Civitanova osiągnąłeś sporo, wygraliście mistrzostwo Włoch, Ligę Mistrzów, teraz Klubowe Mistrzostwa Świata w finale pokonując Sadę Cruzeiro. Co jest kluczem do sukcesu?



Bruno Rezende:To był naprawdę wyjątkowy rok, zdobyliśmy mistrzostwo kraju, wygraliśmy Ligę Mistrzów i rozpoczęliśmy ten sezon, tak jak tego chcieliśmy – do tego wygrywając Klubowe Mistrzostwa Świata. W drużynie nie było wielu zmian, a to pomaga, znamy równie naszego trenera (Ferdinando de Giorgi), bo to już nasz drugi wspólny sezon. Myślę jednak, że musimy kontynuować tę pracę, niezależnie od sukcesów, ponieważ na tę chwilę jesteśmy zespołem, który każdy we Włoszech chce pokonać, bo kto nie chciałby wygrać z\mistrzem.

Jakie są największe wyzwania i który z przeciwników może sprawić wam najwięcej problemów?

-Naszymi największymi rywalami w tej chwili są Perugia i Modena. Mimo wyrównanego poziomu w lidze te dwa kluby stworzyły drużyny na najwyższym poziomie i bardzo prawdopodobne jest, że będą się liczyć w walce o trofea.

To twój trzeci „okres” w lidze włoskiej. Jak opisałbyś siebie w każdym z nich? Rozpoczynając od 2011 roku i sezonu w Modenie, następnie powrotu (do Modeny) w latach 2014-2016 i teraz od 2018 roku w Civitanovej?

-Na początku to była dla mnie niespodzianka, przyjeżdżałem tutaj jako chłopiec, który chce zwiedzić Italię i zmierzyć się z przygodą za granicą. Wszystko było piękne i mimo że w tym pierwszym sezonie nie zdobyłem tytułu zobaczyłem i zrozumiałem pasję ludzi prasujących w klubie, szczególnie w modenie. To było coś innego niż w Brazylii. Lata 2014-2016 były dość nieoczekiwanym zwrotem w mojej karierze, a wszystko z powodu problemów finansowych klubu z Rio de Janeiro. Projekt powrotu Modeny na zwycięską ścieżkę był w toku i możliwość uczestnictwa w nim była czymś wyjątkowym. W 2015 roku wygraliśmy Puchar Włoch, a rok później w 2016 sięgnęliśmy po wszystkie trzy trofea, Puchar, Superpuchar i mistrzostwo kraju. To był wyjątkowy okres, w tym czasie wiele się nauczyłem od trenera Lorenzettiego. Dojrzałem jako sportowiec, to pomogło mi również przygotować się do bycia kapitanem reprezentacji podczas igrzysk olimpijskich w Rio. Ostatni sezon był natomiast okresem dojrzałości, w którym musiałem dostosować się do pewnych sytuacji dlatego przejście do Lube było ważne.

Pomimo twojej dojrzałości są jakieś niespodzianki, jakie napotykasz na swojej sportowej drodze?

-W ostatnim sezonie zmieniłem, nieco charakterystykę mojej gry, tak aby dopasować ją do zespołu, cieszyć się współpracą z zawodnikami, których mam obok siebie i aby oni mogli grać jak najlepiej. W pewnym sensie był to sposób na ponownie odkrywanie siebie. Z wiekiem rywale już mnie poznali i musiałem coś zmienić w swojej grze, aby utrzymać drużynę na najwyższym poziomie. To był ważny krok, który doprowadził nas do odbycia wszystkich tytułów, o których marzyłem – triumfu w Lidze Mistrzów i Klubowych Mistrzostwach Świata.

W tym roku czekają nas igrzyska olimpijskie w Tokio, jak oceniasz szanse w walce o tytuł? Czy Brazylia może znaleźć się w czołówce?

-Rywalizacja na arenie międzynarodowej jest bardzo wyrównana, istnieje co najmniej sześć drużyn, które mają szansę walczyć o złoto:Rosja, Brazylia, Polska, Stany Zjednoczone, Włochy, Serbia lub Francja- w zależności od tego kto wygra styczniowe kwalifikacje. Podczas dwutygodniowych, intensywnych rozgrywek wszystko zależy od tego jak będziesz brnąć do przodu, w jakiej jesteś kondycji fizycznej i od podejścia mentalnego. Bez wątpienia to będą najbardziej wyrównane igrzyska olimpijskie w historii siatkówki.

Brazylia w przeszłości słynęła ze swojej szybkiej gry, będącej zasługa tak wielkich zawodników jak Mauricio czy Ricardinho. Jednak ty i twoje pokolenie musieliście się wyróżniać w czasach, kiedy nie było to już cechą charakterystyczną tylko brazylijskiej siatkówki, a raczej obowiązkiem dla każdej drużyny, chcącej być w czołówce. Myślisz, że to było dużym wyzwaniem dla ciebie, istotnym w rozwoju twojej kariery?

-Na pewno odpowiedzialność, jaką na swoje barki musiało wziąć moje pokolenie była wielka, poprzednia generacja wygrała praktycznie wszystko i zrewolucjonizowała światową siatkówkę. Musieliśmy potwierdzić naszą pozycję i utrzymać te dobre wyniki, podczas gdy inne zespoły nie stały w miejscu, rozwijając się i poniekąd naśladując brazylijską siatkówkę. Musieliśmy dopasować się do nowego poziomu i formatu światowej siatkówki. Nasza charakterystyka też się zmieniła, mamy teraz wyższych zawodników, szybszych niż w poprzedniej generacji. To było coś, czego wymagała od nas nowoczesna siatkówka, potrzebowaliśmy takich zawodników jak Visotto czy Lucão ale również zawodników wysokich i szybkich jak Lucarelli. To połączenie było niezbędne, jeśli chcieliśmy utrzymać Brazylię w zestawieniu najlepszych drużyn na świecie.

Zaakceptowaliście tę presję, kiedy spojrzysz wstecz na to co zrobiliście, o czym myślisz?

Musieliśmy mieć sporo determinacji w sobie, nie zdobyliśmy tylu tytułów co poprzednia generacja, która była najbardziej niesamowitym zespołem, jaki kiedykolwiek widziałem, jednak utrzymaliśmy Brazylię na czołowych pozycjach rankingów, wygraliśmy Igrzyska Olimpijskie w 2016 roku i zagraliśmy kilka finałów. Myślę, że zrobiliśmy kawał dobrej pracy.

Po wygraniu wszystkiego co jest w siatkówce, co jeszcze chcesz zrobić?

-Próbuje żyć każdym dniem. Trudno robić jakieś wielkie plany, chciałbym tak długo jak to możliwe grać w reprezentacji. Na dzień dzisiejszy jestem przede wszystkim skoncentrowany na poprawie gry przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio 2020.

Nie masz więc jeszcze planów, na to co będziesz robił po zakończeniu kariery zawodnika?

– Jeszcze o tym nie myślę. Muszę jeszcze skończyć studia, kontynuować naukę. Mam też kilka inwestycji (restauracja, siłownia), przygotowuję się na przyszłość, wciąż jeszcze nie wiem co dokładnie będę robić. Z pewnością chciałbym pozostać przy sporcie, siatkówce, jednak jeszcze o tym nie myślę.

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved