Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia M: Sada nadal na czele, Volei Kirin wskoczyło na podium

Brazylia M: Sada nadal na czele, Volei Kirin wskoczyło na podium

10. kolejka brazylijskiej siatkarskiej ekstraklasy stała pod znakiem zwycięstw faworytów i coraz pewniejszej gry lidera stawki, czyli Sady Cruzeiro. Dzięki zwycięstwu nad Sao Bernardo Volei na podium wskoczyło natomiast Volei Brasil Kirin. Drugie nadal jest Sesi Sao Paulo.

Pojedynek ligowych sąsiadów, czyli bój pomiędzy Lebes/Gedore/Cenoas a Minas Tenis Clube, zakończył się zwycięstwem gospodarzy w czterech setach. W ich przypadku nie spełniło się stare siatkarskie przysłowie o prowadzeniu 2:0 i późniejszej przegranej 2:3 – mimo przestoju podopiecznych Marcelo Fronckowiaka w trzecim rozdaniu batalii miejscowy zespół i tak finalnie uniósł ręce w geście zwycięstwa. Stało się to dzięki przejściu ciężaru ofensywy w ręce Cesara Amorima, który w czwartej partii zadecydował o wygranej i w sumie w całym meczu zdobył 15 oczek. Dzięki temu Lebes wyprzedziło w tabeli Minas i w tej chwili zajmuje w niej 7. lokatę.



Lebes/Gedore/Cenoas – Minas Tenis Clube 3:1
(25:22, 25:13, 16:25, 25:19)

Na podium po boju 10. kolejki uplasowali się z kolei siatkarze Volei Brasil Kirin, którzy na wyjeździe pokonali Sao Bernardo Volei. Mimo że wydawało się, że teamem narzucającym tempo gry będą gospodarze, to uczucie to mogło towarzyszyć ich grze wyłącznie w inaugurującej partii, którą wygrali 25:21. Kolejne trzy rozdania należały do gości, którzy swój triumfalny marsz po zwycięstwo rozpoczęli od victorii 25:13 w drugiej odsłonie meczu. Największy wpływ na rozkład punktowy meczu miał Mauricio Souza, czyli autor 17 oczek dla przyjezdnych. Po drugiej stronie siatki kroku starał się mu dotrzymać Gabriel Candido, lecz jego dorobek zamknął się w 15 zdobytych punktach.

Sao Bernardo Volei – Volei Brasil Kirin 1:3
(25:21, 13:25, 23:25, 20:25)

Trzeba przyznać, że z meczu na mecz gwiazdorska obsada Sesi-SP Sao Paulo ma coraz więcej problemów z wygrywaniem z tak zwanymi ligowymi “średniakami”. Wydawałoby się, że 2. team rozgrywek, który chce walczyć o mistrzostwo kraju, bez większego wysiłku powinien (wzorem Sady) pokonać 6. zespół tabeli, czyli JF Volei. Okazało się już w pierwszym secie, że mogą być z tym kłopoty, bowiem w ofensywie „szalał” Ricardo Rego Junior (17 punktów w meczu). Po drugiej stronie siatki odnalazł się jego ekwiwalent w postaci Lucasa (18 oczek), ale jego świetna gra nie wystarczyła do wygranej trzech partiach. O ostatecznym wyniku zadecydował Douglas Souza (16) i to pozwoliło zgarnąć Sesi komplet punktów w meczu.

JF Volei – Sesi-SP Sao Paulo 1:3
(25:27, 15:25, 26:24, 17:25)

Tradycyjnie bez większych problemów Sada Cruzeiro pokonała kolejnego ligowego rywala. Tym razem ekipa trenera Mendeza rozbroiła ofensywę Funvic Taubate w trzech setach, całe spotkanie zamykając w 82 minutach. Swojemu teamowi nie pomógł nawet Wallace, który w meczu zapisał na koncie swojej drużyny tylko 12 oczek. Po drugiej stronie 16-punktowym dorobkiem mógł się popisać Lean Hildago, a 13 razy atak kończył Evardo Guerra. Tym samym Sada ma 29 oczek w tabeli i aż o sześć wyprzedza drugie Sesi-SP. Funvic z kolei znajduje się poza podium, tracąc do 3. Volei Brasil Kirin dwa punkty.

Sada Cruzeiro – Funvic Taubate 3:0
(25:17, 25:18, 30:28)

Po raz kolejny szczęścia w rozgrywkach nie znalazło Caramuru Volei/Castro, które nadal okupuje dno tabeli brazylijskiej siatkarskiej ekstraklasy mężczyzn. W dotychczasowych meczach podopieczni Fabio Carneiro zdobyli tylko… dwa punkty, w setach przegrywając 5:27. Seria porażek wyraźnie przytłaczała siatkarzy miejscowych, bowiem Montes Claros w 10. kolejce nie grało wyjątkowego boju, a i tak wygrało. Nie można jednak odmówić tej batalii czasowej zaciętości – w pierwszym i trzecim secie goście zwyciężali, mając zaledwie dwa oczka zapasu i tylko w drugiej partii ich bilans był korzystniejszy o kolejne dwa.

Caramuru Volei/Castro – Montes Claros Volei 0:3
(26:28, 21:25, 23:25)

Jedyny pięciosetowy pojedynek mogli oglądać kibice zgromadzeni w Ginasio Municipal, gdzie miejscowe Bento podejmowało Copel Telecom/Maringa Volei. Nie można było odmówić temu spotkaniu emocjonalnego falowania, które idealnie widać po przebiegu setów. W pierwszej partii wyraźnie zwyciężyli gospodarze (25:16), by następnie przegrać kolejną partię 19:25. Później unieśli ręce w geście zwycięstwa w trzecim secie (25:22), a w czwartej ulegli przeciwnikom… 12:25. Najbardziej elektryzującą odsłoną był tie-break, w którym walka trwała do ostatniej piłki. Finalnie z victorii cieszyli się jednak goście (15:13).

Bento Vôlei – Copel Telecom/Maringa Volei 2:3
(25:16, 19:25, 25:22, 12:25, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela brazylijskiej Superligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved