Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia M: Bruno show w Sesi, Funvic zgodnie z planem

Brazylia M: Bruno show w Sesi, Funvic zgodnie z planem

fot. cbv.com.br

Bez niespodzianek w pierwszej kolejce ligi brazylijskiej mężczyzn. Po łatwe trzy punkty sięgnął gwiazdorski skład Sesi, w którym drugą młodość przeżywa Murilo Endres. Podobnie było w przypadku Funvic, które pod batutą Wallace’a pokonało Caramuru. Pozostałe pojedynki były bardziej wyrównane. Na swój pierwszy mecz w sezonie muszą natomiast poczekać siatkarze  Sao Bernardo Volei i Sady Cruzeiro – spotkanie przeniesiono na 17 listopada.

Pojedynek otwierający rozgrywki ligi brazylijskiej mężczyzn sezonu 2016/2017 obfitował w emocje – zarówno JF Volei, jak i Volei Brasil Kirin przystąpiły do niego z dużymi apetytami na zwycięstwo. Widać to było już w pierwszej partii, w której oba teamy walczyły ze sobą niezwykle zaangażowanie i która zakończyła się wynikiem 25:23 dla gospodarzy. Kolejne trzy rozdania przebiegały jednak pod dyktando przyjezdnych, prowadzonych między innymi przez znanego z międzynarodowych parkietów Maurício de Souzy, który dla swojego teamu zdobył 10 oczek. Partnerowały mu ofensywne motory napędowe Volei, czyli doświadczony Diogo de Andrade Silva (18 punktów) oraz kapitan zespołu, Rodrigo Pinto (21), którzy skutecznie przyćmili najlepszego po stronie JF Renana (16 oczek).



JF Volei – Volei Brasil Kirin 1:3
(25:23, 17:25, 21:25, 17:25)

Bruno i Lucas show – tak można podsumować bardzo pewny zwycięski marsz Sesi na drodze do zwycięstwa z Maringa Volei. Od pierwszych piłek pojedynku syn trenera reprezentacji Brazylii prowadził swój team na tyle dobrze, że zostawił gospodarzy daleko w tyle i rozwiał ich marzenia o sprawieniu niespodzianki. Pod jego skrzydłami świetny pojedynek zagrał powracający po kontuzji Murilo (8 punktów) oraz doświadczony Théo Lopes (11 oczek). Gwiazdorski skład w trzech setach nie dał cienia szansy Copel Telecom, a swojego zespołu nie był w stanie popchnąć do walki nawet ich najskuteczniejszy zawodnik, czyli Marcilio (9 punktów). Tym samym Sesi zaliczyło najkrótszy i najefektowniejszy start w sezon 2016/2017 spośród drużyn z całej ligi, co dało mu pierwsze miejsce w tabeli po inaugurującej kolejce rozgrywek.

Copel Telecom Maringa Volei – Sesi-SP Sao Paulo 0:3
(18:25, 16:25, 20:25)

Nieco więcej emocji było w zakończonym po czterech partiach pojedynku Minas Tenis Clube z Bento Vôlei. Mimo tego, że w pierwszej partii gospodarze poczuli smak porażki, to w następnych trzech odwrócili karty. Nie przyszło im to łatwo, bowiem w ostatnim secie musieli potwierdzić swoje nerwy ze stali, naprawić błędy z pierwszej odsłony widowiska oraz wytrzymać presję zagrań Deivida Silveiry, czyli autora 21 oczek i zdecydowanego lidera swojego teamu. Udało im się to dzięki współpracy na linii Gatiboni Wesz-Thiago Silva-Flavio Gualberto, którzy zdobyli co najmniej kilkanaście oczek w pojedynku – ich równa postawa w ataku była podwaliną finalnego zwycięstwa Minas.

Minas Tenis Clube – Bento Vôlei 3:1
(23:25, 25:18, 25:18, 25:23)

Dwóch godzin na rozegranie swojego pojedynku potrzebowali natomiast siatkarze Montes Claros Volei i Lebes Gedore Cenoas, których mecz również należał do grupy najbardziej wyrównanych pojedynków pierwszej kolejki ligi brazylijskiej mężczyzn. W zakończonym po czterech partiach spotkaniu wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie – pierwsze rozdanie należało do gospodarzy, kolejne do przyjezdnych, a dwa ostatnie także do miejscowych, z tym że to finalne zostało przez nich wygrane rzutem na taśmę. Niemniej jednak mecz ten pokazał, że inwestycja Montes Alessandro Dvoranena się opłacała – doświadczony siatkarz poprowadził swój team w trudnych momentach i w parze z Weberem stanowił główne źródło punktów po stronie gospodarzy.

Montes Claros Volei – Lebes Gedore Cenoas 3:1
(25:21, 22:25, 25:20, 25:23)

Jednostronny pojedynek można było zobaczyć natomiast pomiędzy Caramuru Volei/Castro i Funvic Taubate. Przebiegł on jednak zgodnie z oczekiwaniami – goście postawili na rozłożenie sił w ataku, co okazało się gwoździem do trumny miejscowych. Równo punktowali znany z polskich parkietów Lucas Loh (10 oczek), Andre Alexio (11 punktów), Otavio Pinto (11) oraz jedna z największych gwiazd brazylijskiej siatkówki, Wallace (10). W tej sytuacji odpowiedzi Robsona Massa (w podstawowej szóstce wyszedł dopiero w trzecim secie, autor 12 oczek) i młodego Edy’ego Petry (11 punktów) były zdecydowanie niewystarczające. Broń, którą dysponował Funvic, wystarczyła do zatrzymania rywali i nie pozwoliła im na przekroczenie bariery 22 punktów w każdym z trzech rozegranych setów.

Caramuru Volei/Castro – Funvic Taubate 0:3
(20:25, 21:25, 22:25)

Spotkanie pomiędzy Sao Bernardo Volei i Sadą Cruzeiro zostało przełożone na listopad.

Sao Bernardo Volei – Sada Cruzeiro
(mecz odbędzie się 17/11/2016)

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi brazylijskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved