Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia M: Bez podziału punktów w 2. kolejce rozgrywek

Brazylia M: Bez podziału punktów w 2. kolejce rozgrywek

fot. cbv.com.br

Brazylijska ekstraklasa siatkarzy nabiera tempa – w drugiej kolejce zmagań wygrywali faworyci, którym mimo wszystko niekiedy lekko potknęła się noga, czym na przykład był stracony set Funvic Taubate z Copel Telecom/Maringa Volei. Niemniej jednak komplet oczek w tabeli mają obecnie 3 zespoły, z liderującym Sesi na czele.

Lebes/Gedore/Cenoas zdecydowanie nie mają łatwego startu w nowy sezon ligi brazylijskiej. Po porażce w pierwszej kolejce z Montes Claros Volei w czterech setach jeszcze słabszy wynik odnotowali w walce z gwiazdorskim składem Sesi-SP Sao Paulo. Mimo imponującej postawy Gabriela Pessoy (18 punktów zdobytych w starciu) oraz Lucasa Riberiro (11 oczek) okazało się to za mało na brylujące w ofensywie trio gospodarzy. Theo Lopes, Douglas Souza oraz Fabio Rodgigues zdobyli w sumie 37 punktów, co przy asyście Bruno Rezende (aż cztery oczka) oraz stabilności przyjęcia gwarantowanej przez Murilo Endresa pozwoliło im na szybką wygraną bez nadmiernego tracenia sił.



Sesi-SP Sao Paulo – Lebes/Gedore/Cenoas 3:0
(25:17, 25:21, 26:24)

O kolejkę później swój pierwszy pojedynek w tegorocznej edycji rozgrywek ligi brazylijskiej rozegrał jeden z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego, czyli Sada Cruzeiro. Pojedynek składu, którego liderem jest Evandro Motta, okazał się jedynie w dwóch pierwszych setach meczem o dużym stężeniu emocji na parkiecie. Wtedy bowiem po drugiej stronie siatki w szeregach JF Volei prawdziwy koncert ataków z lewego skrzydła dawał Renan Buiatti, który finalnie zamknął swój dorobek podczas spotkania w 18 zdobytych oczkach. Nie wystarczyło to jednak jego zespołowi do wyłączenia choćby partii, bowiem nietrudno było zauważyć, że w działaniach ofensywnych był praktycznie sam. Sada cieszyła się więc ze zwycięstwa za trzy punkty, które błyskawicznie wywindowało ją na 5. pozycję w ligowej tabeli (a ma jeden mecz do rozegrania w późniejszym terminie).

JF Volei – Sada Cruzeiro 0:3
(23:25, 23:25, 17:25)

Smaku porażki po raz pierwszy w tym sezonie już w 2. kolejce brazylijskiej ekstraklasy siatkarskiej mężczyzn doświadczyło Minas Tenis Clube. Pojedynek tego zespołu z Montes Claros Volei był jednak jednym z trzech starć tygodnia, w którym padł wynik inny niż trzy sety dla któregoś z oponentów. Patrząc na statystyki indywidualne poszczególnych zawodników, nie można nie zauważyć, że była to stosunkowo wyrównana batalia. Miejscowi w swoich szeregach dysponowali Luanem Weberem (15 oczek), Robsonem Augusto (15 punktów), Robinsonem Dvoranenem (12) i Thiago Rayem (11). Po drugiej stronie siatki brylowali natomiast Thiago Silva (16), Aboubacar Neto (13) oraz Petrus Silva (8). Większą skuteczność w ataku mieli jednak gospodarze i to zaważyło na ich późniejszym zwycięstwie za trzy punkty.

Montes Claros Volei – Minas Tenis Clube 3:1
(22:25, 25:23, 25:22, 25:20)

Większych problemów z pokonaniem rywali nie mieli natomiast siatkarze Volei Brasil Kirin, którzy potrzebowali zaledwie trzech partii, by podporządkować sobie rywali z okupującego dół ligowej tabeli Caramuru Volei/Castro. Jedynie w drugiej partii na parkiecie było widać jakiekolwiek ślady walki – w pierwszej i trzeciej zdecydowaną dominację można było odnotować w szeregach gospodarzy. Mecz ten pogorszył sytuację gości – nie tylko na swoim koncie po dwóch kolejkach mają 0 punktów, ale także do tej pory nie udało im się wywalczyć w rozgrywkach nawet seta. Volei Brasil Kirin poprawiło natomiast swoją sytuację i awansowało na 2. stopień dotychczasowego „podium” zmagań, mając tyle samo punktów, co Sesi i Funvic.

Volei Brasil Kirin – Caramuru Volei/Castro 3:0
(25:18, 26:24, 25:18)

Pojedynek pomiędzy Bento Vôlei a Sao Bernardo Volei okazał się widowiskiem bardzo szarpanym i nierównym z obu stron siatki. Pierwsze dwa sety zdecydowanie należały do gospodarzy, którzy pod wodzą Clinta Rosy (19 punktów w pojedynku) wypracowywali sobie znaczną przewagę już w połowie każdego rozdania zmagań. Sytuacja odwróciła się natomiast o 180 stopni w trzeciej partii, na początku której przyjezdni wzmocnili swoje zagrania w polu serwisowym oraz byli bardziej czujni na siatce, co od razu przełożyło się na wynik. Miejscowi za późno wzięli się za odrabianie strat, a to poskutkowało utratą seta przy stanie 21:25. W ostatnim rozdaniu starcia wszystko wróciło na oczekiwane tory i sportowe szczęście znów stało po stronie faworytów (25:20).

Bento Vôlei – Sao Bernardo Volei  3:1
(25:18, 25:19, 21:25, 25:20)

Nadspodziewanie dużo kłopotów sprawiło faworyzowanemu Funvic Taubate pokonanie drugiego od końca w tabeli Copel Telecom/Maringa Volei. Ekipa Lucasa Loha (15 oczek w meczu) oraz Wallace’a Souzy (23 punkty) rozpoczęła pojedynek źle, przede wszystkim dając się przytłoczyć zagrywką odważnie serwujących rywali. Strat powstałych na starcie seta nie udało im się już odrobić, lecz to w kolejnym rozdaniu meczu podziałało na nich jak płachta na byka. Od pierwszych piłek następnej odsłony pojedynku narzucili swoje tempo, rozkładając zagrania ofensywne na kilka ogniw. To okazało się kluczem do pokonania coraz bardziej zdezorientowanych gości, którzy do końca starcia nie byli w stanie odnaleźć swojego tempa rozegrania i finalnie przegrali 1:3.

Funvic Taubate – Copel Telecom/Maringa Volei 3:1
(22:25, 25:21, 25:20, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę ligi brazylijskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved