Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia (M): Po 11. kolejce podział czołówki utrzymany

Brazylia (M): Po 11. kolejce podział czołówki utrzymany

fot. FIVB

Przerwa świąteczno-noworoczna nie przyniosła wielu zmian w tabeli ligi brazylijskiej mężczyzn. W 11. kolejce zmagań wygrywali faworyci, w większości (poza jednym przypadkiem) pokonując rywali w trzech setach. Na czele nadal jest Sada, bo Sesi nie jest w stanie odrobić sześciopunktowej straty, którą od kilku meczów ma do lidera.

Ostatnia kolejka spotkań przed meczami rewanżowymi upłynęła siatkarzom Montes Claros Volei pod znakiem raczej spokojnego pojedynku z 11. w tabeli Copel Telecom/Maringa Volei. Tylko inaugurująca odsłona batalii mogła być nazwana wyrównaną, bowiem w niej goście postawili na większe ryzyko w polu serwisowym, co przy nieco wolniejszym początku gospodarzy zapewniło im walkę na przewagi w ostatniej fazie seta (26:28). W dwóch kolejnych odsłonach spotkanie było bardziej jednoznaczne – miejscowi już na początku rozdań zdobywali kilka oczek przewagi, które utrzymywali do końca. To wszystko zaowocowało dopisaniem trzech oczek do tabeli na korzyść Montes Claros i utrzymaniem miejsca na podium rozgrywek.



Montes Claros Volei – Copel Telecom/Maringa Volei 3:0
(28:26, 25:20, 25:21)

Większych problemów z pokonaniem rywali nie miało natomiast Sesi, które od kilku tygodni nieprzerwanie okupuje miejsce numer 2 w lidze brazylijskiej. Podopieczni Marcosa de Melo prowadzeni byli w boju przez Douglasa Souzę, który na koncie miejscowych zgromadził aż 15 oczek. Przy asyście Lucasa (8 punktów) i Fabio Rodriguesa (8) wystarczyło do zwycięstwa nad ostatnią drużyną tabeli (najskuteczniejszy w szeregach Caramuru Volei Edy Petry był autorem tylko 10 oczek). Cały pojedynek zamknął się w 70 minutach.

Sesi-SP Sao Paulo – Caramuru Volei/Castro 3:0
(25:20, 25:18, 25:18)

Można było spodziewać się ciekawszych rozstrzygnięć pomiędzy sąsiadami w dole tabeli, czyli Minas Tenis Clube i Sao Bernardo Volei, jednak także i ten pojedynek zakończył się w trzech partiach. Wydaje się, że kluczowym elementem, który miał największy wpływ na rozwój wypadków w tym meczu, to rozkład siły w ataku. W Minas raz po raz punktowali trzej zawodnicy – Gualberto (11), Astengo (10) i Roque (11), natomiast po drugiej stronie siatki w ofensywie widoczni byli jedynie Lopes (11) i Madaloz (10). Sao Bernardo Volei kulało na lewym skrzydle, a co za tym szło, nie było w stanie sprostać tempu, które narzucili im rywale. Finalnie w każdym z setów poza pierwszym gospodarze kończyli zmagania z kilkoma oczkami zapasu.

Minas Tenis Clube – Sao Bernardo Volei 3:0
(25:23, 25:20, 25:21)

Jedynym pojedynkiem, który nie zakończył się w czterech odsłonach, był bój pomiędzy Bento Volei i Lebes/Gedor/Cenoas, bowiem widzowie zgromadzeni w Ginasio Municipal mogli cieszyć się czterosetowym widowiskiem. Tylko w drugim rozdaniu gospodarze byli w stanie podporządkować sobie przeciwników. Było to możliwe dzięki większej szczelności bloku i czujności w obronie, które niewątpliwie zaskoczyły gości. W trzeciej i czwartej partii przyjezdni zachowali jednak zimne głowy i pod wodzą Pessoy i Ribeiro (obaj po 16 punktów w meczu) dokończyli to, co rozpoczęli w inaugurującej partii.

Bento Vôlei – Lebes/Gedore/Cenoas 1:3
(21:25, 25:18, 20:25, 21:25)

Niewielkiego nakładu sił potrzebowali również podopieczni trenera Mendeza, którzy mierzyli się z 5. w tabeli Volei Brasil Kirin. Siatkarze lidera rozgrywek już pod pierwszej partii pokazali swoją siatkarską przewagę. Trzy ogniwa – Guerra, Hidalgo i Aties – odpowiadały głównie za zdobywanie punktów i trzeba przyznać, że robiły to nad wyraz skutecznie, zapisując na koncie swojego zespołu kolejno 17, 12 i 14 oczek. Dodatkowo za ich plecami czaił się Santos, który także nie próżnował – zdobył w sumie 9 punktów. Po drugiej stronie siatki próżno było szukać lidera na miarę tych z Sady. Co prawda w ataku pokazywał się Diogo Silva (10 oczek), ale odosobniona jednostka w ataku to za mało, by pociągnąć cały zespół do wygranej z tak wymagającym przeciwnikiem. W ostatnich dwóch partiach goście równie szybko pokonali gospodarzy, zdobywając trzy oczka do tabeli.

Volei Brasil Kirin – Sada Cruzeiro 0:3
(21:25, 22:25, 20:25)

Łatwy pojedynek ma za sobą także Funvic, które przed Świętami cieszyło się z łatwego zwycięstwa nad JF Volei. Było ono dla gospodarzy cenne, bowiem pozwoliło im na awans w tabeli z 5. na 4. pozycję i wyprzedzenie Volei Brasil Kirin. Jak zwykle zespół miejscowy mógł liczyć na swojego asa – Wallace’a (11 oczek), choć tym razem istotne ogniwo brazylijskiej kadry dało się przyćmić Ederowi (13) i Pinto (12). Najjaśniejszym siatkarzem po stronie JF był Biuattii (13), jednak jego dobra dyspozycja nie wystarczyła, by stanowić ekwiwalentną siłę ofensywną. Tym samym gospodarze cieszyli się wygraną, a JF Volei ma w rozgrywkach zaledwie jeden punkt przewagi nad 7. Lebes.

Funvic Taubate – JF Volei 3:0
(25:14, 25:22, 25:23)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę ligi brazylijskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved