Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ból głowy trenera Czarnych Radom

Ból głowy trenera Czarnych Radom

fot. Klaudia Piwowarczyk

Już w piątek długo wyczekiwana inauguracja sezonu 2018/19 w PlusLidze. Cerrad Czarni Radom zagrają z Jastrzębskim Węglem. Tymczasem mają spory ból głowy, jeśli chodzi o zestawienie wyjściowego składu. Rywalizacja wewnątrz drużyny jest bowiem na bardzo wysokim poziomie. – Mimo że gramy w piątek, to ja jeszcze nie mam ustalonego składu. Muszę usiąść na spokojnie, z trenerem Wojtkiem Stępniem przeanalizować szczegółowo wszystkie informacje z całego okresu przygotowawczego i zdecydować – mówi trener Robert Prygiel.

Radomianie w miniony weekend wygrali trzy mecze podczas Turnieju Partnerstwa Regionalnego, pokonując kolejno Trefl Gdańsk, Indykpol AZS Olsztyn (po 3:1) i MKS Będzin (3:0). Trener Robert Prygiel jest zadowolony z przebiegu zmagań. – Jestem zadowolony z poziomu gry i wyników w meczach z Olsztynem i Będzinem. Jeśli chodzi o pierwsze spotkanie z Treflem, to zadowolony jestem z wyniku, ale z gry niekoniecznie, bo zagraliśmy słaby mecz. Dużo błędów, nieporozumień i nerwów. To był tak naprawdę taki pierwszy poważniejszy sprawdzian przed własną publicznością i niektórzy zawodnicy byli bardzo usztywnieni. Mimo tego, że po dwóch setach byliśmy w każdym praktycznie elemencie drużyną gorszą, graliśmy źle, to wygraliśmy. Powiedziałem swoim zawodnikom na drugi dzień podczas analizy, że to też umiejętność grać słabo, a wygrać. Takie mecze mogą się zdarzyć podczas sezonu i obyśmy tę zasadę trzymali – podkreśla szkoleniowiec.



Pierwsze spotkanie ligowe już w najbliższy piątek, ale wciąż nie wiadomo, kto zacznie je w wyjściowym ustawieniu. Trener ma pozytywny ból głowy, bo rywalizacja jest bardzo ciekawa! – Jeśli chodzi o cały turniej, to fajnie, bo z jednej strony cieszą zwycięstwa, bo one są zawsze ważne, bez względu na to, czy to sparing, czy mecz ligowy, a z drugiej mam przeogromny ból głowy, kto ma zagrać w piątek. Na pozycji przyjmującego mam bardzo silną rywalizację, a co najważniejsze, rywalizację stojącą na najwyższym poziomie. W poprzednich sezonach bywało z tym różnie, były zagadki kim grać, ale często wtedy szukaliśmy można powiedzieć tego mniejszego zła. W tej chwili rywalizacja jest naprawdę zacięta. Każdy z zawodników może bardzo dużo wnieść w trakcie meczu – zaznacza Prygiel.

Podobna sytuacja jest w ataku. Maks Żygałow w piątek zagrał bardzo słabo, ale Michał Filip dał fantastyczną zmianę i w kolejnym spotkaniu również grał bardzo dobrze. Maks z kolei w niedzielę rozegrał bardzo dobre zawody. Mam więc taki pozytywny ból głowy. Mimo że gramy w piątek, to ja jeszcze nie mam ustalonego składu. Muszę usiąść na spokojnie, z trenerem Wojtkiem Stępniem przeanalizować szczegółowo wszystkie informacje z całego okresu przygotowawczego i zdecydować. Bez względu jednak na to, kto wyjdzie w pierwszym składzie, to pewne jest to, że mamy wyrównany skład. Ten, kto nie wyjdzie w pierwszej szóstce, na pewno nam pomoże w dalszym etapie sezonu i to jest bardzo dobre dla drużyny, bo żeby ugrać coś większego, to rywalizacja o to miejsce w składzie cały czas musi być na wysokim poziomie – dodaje szkoleniowiec Cerradu Czarnych Radom.

Więcej w serwisie Echo Dnia

źródło: echodnia.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved