Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Bój Wenezueli z Czarnogórą o miejsce w F4 III dywizji Ligi Światowej

Bój Wenezueli z Czarnogórą o miejsce w F4 III dywizji Ligi Światowej

fot. FIVB

Rozpoczęła się seria ostatnich spotkań III dywizji. Oprócz Niemców, którzy są gospodarzem Final Four, najwięcej powodów do zadowolenia mają Słoweńcy. Tym razem również w trzysetowym pojedynku pokonali Katar, a nasi zachodni sąsiedzi nie dali żadnych szans Kazachstanowi. Grecy natomiast wygrali 3:1 z Portoryko, a Wenezuela triumfowała po tie-breaku z Czarnogórą. Między tymi ekipami prawdopodobnie stoczy się walka o czwarte miejsce w finałowym turnieju.

Gr. C3 – turniej w Grecji



Andrea Giani jak na razie wystawia najsilniejszy skład w walce o Final Four i póki co Słoweńcy wywiązują się z zadania wzorcowo. Tym razem w trzech setach odprawili z kwitkiem ekipę prowadzoną przez Roberto Piazzę. Wicemistrzowie Europy robili, co do nich należało. Zarówno Mitja Gasparini, Tine Urnaut, jak i Klemen Cebulj potwierdzili, że są zawodnikami klasy światowej. Skuteczność w ataku wyniosła 52 proc., a Katarczyków tylko 36, więc trudno było liczyć na pozytywny wynik. Dodatkowo popełnili 13 błędów w polu serwisowym, a to nie były jedyne pomyłki ekipy Roberto Piazzy. Słoweńcy nie dali rywalom żadnych szans i odnieśli czwarte zwycięstwo w III dywizji Ligi Światowej. Grecy podejmowali Portoryko i zgodnie z tradycją, gdy grają podopieczni Sotirisa Drikosa, można zakładać, że będą cztery sety. Tak było i tym razem, choć trzeba zauważyć, że szkoleniowiec zdecydował się na kilka zmian w składzie. Na boisku nie pojawił się chociażby atakujący Mitar Tzourtis. Mimo wszystko dwie pierwsze partie bardzo pewnie wygrali reprezentanci Europy, później jednak nie utrzymali swojej koncentracji i zaczęły się problemy, ale końcówkę lepiej rozstrzygnęli Meksykanie. Po zmianie stron również było nerwowo, jednak tym razem to Grecy zachowali więcej zimnej krwi. Imponującymi statystykami popisał się Andreas Fragkoz, który uzyskał aż 64-procentową skuteczność w ataku (18/28).

Słowenia – Katar 3:0
(25:21, 25:18, 25:20)

Składy zespołów:
Słowenia: Gasparini (13), Urnaut (12), Cebulj (12), Pajenk (6), Koncilja (5), Vincic (2), Kovacic (libero)
Katar: Djukic (6), Ibrahim (4), Wadidie (3), Chigbo (2), Stefanovic Milos (1), Renan, Stevanovic Marko (libero) oraz Waleed (9), Ivovic (7), Faye (3) i Georgiev

Grecja – Portoryko 3:1
(25:17, 25:17, 27:29, 26:24)

Składy zespołów:
Grecja: Fragkos (20), Koumentakis (17), Aspiotis (14), Petreas (12), Andreadis (8), Stivachtis (3), Gkaras (libero) oraz Smaragis (3), Protopsaltis (2) i Terzis (1)
Portoryko: Sanchez (17), Morales (10), Nieves (4), Lopez (3), Sierra (3), Goas (2), Del Valle (libero) oraz Rivera J. (9), Rivera E. (5), Iglesias (1), Achilla (1) i Rodriguez

Gr. E3 – turniej w Tunezji

Pojedynek lepiej rozpoczął się dla ekipy z Meksyku, jednak miejscowi potrzebowali seta, by się rozegrać, bowiem w każdej kolejnej odsłonie grali z większą swobodą. Jednym z elementów, który zadecydował o zwycięstwie Tunezyjczyków, był blok. Zamiary meksykańskiego rozgrywającego świetnie odczytywał Omar Agrebi, który w pojedynkę zdobył tyle samo punktów blokiem, co rywale razem wzięci (8). Co ciekawe, w zagrywce lepiej wypadli zawodnicy z Ameryki Północnej. Popisali się 9 asami, a po trzy przypadły Jorge Barajasowi i Pedro Rangelowi. Trwa bardzo zacięta walka o czwarte miejsce w Final Four, wszystko wskazuje na to, że rozstrzygnie się ona pomiędzy Czarnogórą a Wenezuelą. O tym, że obie ekipy są na dość wyrównanym poziomie, najlepiej świadczy fakt, że potrzebnych było aż pięć setów, by wyłonić zwycięzcę. Ostatecznie triumfowali zawodnicy z Ameryki Południowej, choć prowadzili 2:0. Do ciekawego pojedynku doszło na siatce. Vojan Cacić zdobył 16 „oczek” przy 42-procentowej skuteczności (11/26), a odpowiadał mu Enrique Quijada. Zdobył 19 punktów na 32 akcje, co dało mu 59 proc. Reprezentanci Europy imponowali czytaniem gry wenezuelskiego rozgrywającego, zapisali na swoim koncie 15 bloków przy 6 rywali (w tym 6 „oczek” Gojko Cuka).

Tunezja – Meksyk 3:1
(22:25, 25:22, 25:17, 25:18)

Składy zespołów:
Tunezja: Kaabi (21), Agrebi (13), Moalla (11), Kadhi (9), Karamosli (9), Cheikh, Korbosli (libero) oraz Jouini (2), Miladi i Slimene
Meksyk: Barajas (12), Quinones (10), Aguilera (8), Cordova (7), Vargas (6), Rangel P. (6), Rangel J. (libero) oraz Ramirez (1), Vargas (1), Pasos (1), Orellana (1) i Perales (1)

Czarnogóra – Wenezuela 2:3
(19:25, 16:25, 25:19, 25:15, 13:15)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Cacić (16), Cuk G. (11), Bojić (10), Cuk B. (10), Milić (7), Strugar (1), Lakcević (libero) oraz Jecmenica (6), Dabović (3), Babić i Radunović
Wenezuela: Quijada (20), Pinerua (17), Valencia Gonzalez (10), Barreto Pena (9), Quijada (9), Carrasco (2), Mata (libero) oraz Rodriguez Gonzalez (7), Paez Diaz i Bethancourt

Gr. F3 – turniej w Kazachstanie

Gracze z Tajwanu mieli powody do zadowolenia, bo pokonali Hiszpanów 3:1. Mieli nawet szansę na zakończenie pojedynku w trzech partiach, ale w decydującym momencie nie wytrzymali ciśnienia i oddali inicjatywę rywalom. W czwartej odsłonie wszystko wróciło do normy. Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego choć mieli pozytywne przyjęcie, byli słabo dysponowani w ataku, co z pewnością przyczyniło się do ich porażki. Dla Tajwańczyków było to z kolei drugie zwycięstwo w rozgrywkach. Vital Heynen rotuje składem jak może, ale pomimo tego, że daje szansę zawodnikom mniej ogranym, od swoich podopiecznych na pewno wymaga więcej. Niemcy jak na razie prezentują się poniżej oczekiwań. Z pewnością belgijskiego szkoleniowca ucieszyło trzysetowe zwycięstwo nad Kazachstanem, jednak do stylu gry można mieć jeszcze spore zastrzeżenia. W ataku bowiem minimalnie lepiej wypadli gracze z Kazachstanu. Wyraźną przewagę podopieczni Vitala Heynena uzyskali jedynie w bloku (7:1). Najlepszym zawodnikiem meczu był Christian Fromm, który we wcześniejszych spotkaniach nie pojawił się na boisku. Przyjmujący skończył 10 z 25 piłek, uzyskując tym samym 40 proc. w ataku.

Hiszpania – Tajwan 1:3
(20:25, 22:25, 26:24, 20:25)

Składy zespołów:
Hiszpania: J. Ruiz (17), Valcarcel (9), Limon (9), Falcarcel (6), Villena (5), Sabate (3), Llabres (libero) oraz Blazques (8), Vigil (3), Osorio (2), Jimenez, Tortojada i Sanllehi (libero)
Tajwan: Chien-Chen Chen (17), Tsung-Hsuan Wu (14), Hong-Jie Liu (13), Hung-Min Liu (13), Chun-Ching Huang (9), Pei-Hung Huang (2), Yung-Shun Lin (libero) oraz Ming Chun Wang (6), Mei-Chung Hsu (1), Ju-Chien Tai, Liang-Hao Chang i Chien-Feng Huang

Kazachstan – Niemcy 0:3
(21:25, 19:25, 25:27)

Składy zespołów:
Kazachstan: Mamedov (12), Vorivodin (10), Stolnikov (8), Kadirkhanov (6), Kuznetsov S. (1), Kuznetsov A., Fartov (libero) oraz Akimov (5), Prokofyev (2), Issin (1), Mironenko, Michshenko, Kostiv i Badashev (libero)
Niemcy: Fromm (14), Schott (11), Klein (11), Collin (10), Hirsch (6), Zimmerman (1), Spath (libero) oraz Westphal, Broshog i Malescha

Zobacz również:
Wyniki i tabela dywizji III Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved