Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bogdan Serwiński: Wynik jest jednoznaczny

Bogdan Serwiński: Wynik jest jednoznaczny

fot. Cezary Makarewicz

– Czy spodziewałem się więcej? Oczywiście, myślałem, że zespół wyrównaną rywalizację będzie toczył od pierwszego do ostatniego seta – mówi trener siatkarek Polskiego Cukru Muszynianki Enei Bogdan Serwiński. W niedzielę „Mineralne” uległy we Wrocławiu 0:3, chociaż w pierwszej partii prowadziły już 20:15.

Pierwszego seta, mówiąc trywialnie, przegraliśmy w sposób frajerski. Dobrze grając, nagle zespół wpadł w jakąś całkowitą „depresję”, z której nie mógł wybrnąć do końca meczu. I w zasadzie się poddał. To trudne do przełknięcia – nie ukrywa Bogdan Serwiński. Dodaje: – Z czego to wynika? Czasem z tego, że drużyna jest mało pewna siebie, a innym razem z nadmiernych chęci lub braku na boisku lidera. W zasadzie nie wiadomo jednak, kiedy i z jakich powodów taka sytuacja następuje. Jeszcze nie pojawił się mądry, który potrafiłby to jednoznacznie zdefiniować.



W stolicy Dolnego Śląska w pierwszym składzie wybiegła środkowa Sylwia Pelc, która najczęściej pełni rolę zmienniczki. – Ale w ostatnich meczach, z Developresem i Pałacem, była w dobrej dyspozycji, więc dostała szansę, której, podobnie jak cały zespół, nie wykorzystała. Przegraliśmy z drużyną, która na papierze jest od nas mocniejsza, ale jak pokazywał pierwszy set, przy naszej normalnej dyspozycji byliśmy w stanie podjąć równą walkę. Tak się jednak nie stało, gospodynie zdominowały nas całkowicie. Wynik jest jednoznaczny – wyjaśnia trener Serwiński.

Być może muszynianki, które rok temu zdobyły brąz, sparaliżował stres, bo wygrywając we Wrocławiu, wciąż miałyby szansę zająć po sezonie zasadniczym miejsce wśród prowadzącej czwórki, która w zmaganiach play-off zagra o medale. – To był kluczowy mecz. Zwycięstwo, chociażby za dwa punkty, dawało realną szansę, natomiast porażka, i to za trzy, całkowicie wszystko oddala. W zasadzie nie ma szans, żeby odrobić tak dużą stratę. Rzecz zupełnie nierealna – przyznaje Serwiński, którego drużyna do trzeciego Impelu i czwartego Tauronu Dąbrowa Górnicza na pięć kolejek przed końcem tej części rozgrywek traci aż dziesięć „oczek”. Czy teraz zespół będzie trudniej zmobilizować? – Mam nadzieję, że nie. To sport profesjonalny i zawodnik ma swoje zadania. Myślę, że drużyna będzie chciała pokazać, że za nią tylko i wyłącznie wypadek przy pracy. No, ale to jedynie moje nadzieje trenerskie, a życie pokaże, czy w zespole tlą się jeszcze wspólne interesy, czy jednak rozpadł się on na dłużej – mówi Serwiński.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved