Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Bogdan Serwiński: Wydarzenia pozasportowe zakłóciły pozytywny wydźwięk

Bogdan Serwiński: Wydarzenia pozasportowe zakłóciły pozytywny wydźwięk

fot. Cezary Makarewicz

– Nasunęła mi się taka refleksja, że od czasów Andrzeja Niemczyka w zasadzie wszystkie rozstania trenerskie z żeńską kadrą, niezależnie od tego czy dotyczyły Polaka, czy obcokrajowca, były bardzo burzliwe. Pojawiało się wiele oskarżeń. Jest to dla mnie dziwne i niepokojące – powiedział Bogdan Serwiński.

Miniony rok był całkiem udany dla żeńskiej reprezentacji Polski. Nie wywalczyła wprawdzie awansu na igrzyska olimpijskie, ale znalazła się w czołowej czwórce mistrzostw Europy. Można więc mówić o sukcesie?



Bogdan Serwiński: – Jeśli popatrzymy na wyniki przez pryzmat reprezentacji, to ewidentnie widać progres. Wielokrotnie mówiłem, że żeńska siatkówka potrzebuje czasu. Niemniej jednak wydarzenia pozasportowe zakłóciły ten pozytywny wydźwięk. Być może nie będzie to miało wpływu na postawę reprezentacji na turnieju kwalifikacyjnym. Uważam, że Polki mają szansę osiągnięcia wielkiego sukcesu sportowego. Zespoły, z którymi będą się mierzyły, są w ich zasięgu. Nasunęła mi się taka refleksja, że jeszcze od czasów Andrzeja Niemczyka w zasadzie wszystkie rozstania trenerskie z żeńską kadrą, niezależnie od tego czy dotyczyły Polaka, czy obcokrajowca, były bardzo burzliwe. Pojawiało się wiele oskarżeń, szczególnie ze strony zawodniczek w kierunku trenerów, chociaż niektórzy z nich wcale nie pozostawali im dłużni. Jest to dla mnie dziwne i niepokojące. Zastanawiam się nad tym, dlaczego dobra współpraca nagle przeradza się w jakieś spory. To rzutuje na wyniki. Zresztą zawsze mówiło się, że pozytywny wynik sportowy jest remedium na wszelkie bolączki.           

Tym razem było trochę odwrotnie, bo po dobrym wyniku w mistrzostwach Europy pojawiły się oskarżenia…

 – Jeśli  okres przygotowawczy do kwalifikacji będzie spokojny, a wynik w tym turnieju będzie dobry, czyli zostanie osiągnięta kwalifikacja do igrzysk olimpijskich, to na pewien czas będzie wszystko pięknie. Natomiast w przypadku niepowodzenia sportowego, to podejrzewam, że znowu zaczną się oskarżenia, co będzie rzutowało na dalsze lata tej kadry.

Czyli w przypadku niepowodzenia w kwalifikacjach olimpijskich reprezentacja żeńska znowu może być w rozsypce?

– Oczywiście, może tak się zdarzyć. Kiedy nie ma wyniku sportowego, zaczyna się okres takiego czepiania się i szukania winnych, tym bardziej, że adresaci byli mocno wskazywani w kontekście braku kompetencji. Oby w tym turnieju był dobry wynik, który uspokoi całą sytuację. Liczę, że najbliższe miesiące będą dobrym okresem dla kadry.

A według pana Turczynki i Holenderki są faworytkami tego turnieju czy ze względu na to, że odbywać się będzie on w trakcie sezonu ligowego, to mogą zdarzyć się niespodzianki?

– Teoretycznie są to zespoły, które mają trochę lepsze papiery od naszego zespołu. Jeśli jednak Polki stworzą kolektyw, to na pewno indywidualnie nie są gorszymi zawodniczkami od Holenderek czy Turczynek. Czasami w sporcie decyduje przecież szczęście. Nie sądzę, abyśmy jednak przed turniejem mogli powiedzieć, że Polki są bez szans na dobry wynik. Po burzy zawsze nadchodzi spokój. Ręka kładzie się wówczas na piersi  – mea culpa, mea culpa, mea Maxima culpa. To powoduje trochę pokory, a jednocześnie takie zespolenie w sportach drużynowych.

Na koniec chciałbym jeszcze przejść do siatkówki klubowej i zapytać o Chemika Police. Ostatnio wyeliminował on z Pucharu CEV Galatasaray Stambuł. To też jest sygnał, że polska siatkówka się rozwija?

– Zwycięstwo z czołowym zespołem z ligi tureckiej, włoskiej czy rosyjskiej jest zawsze dużym sukcesem. Wprawdzie była to dopiero pierwsza runda, ale według mnie jest to taki sygnał, że Chemik może w Pucharze CEV zawędrować bardzo daleko. Może nawet dojść do finału, a w nim będzie już wszystko możliwe. Chociaż trzeba powiedzieć uczciwie, że w Galatasaray nazwiska nie powalają tak jak w innych czołowych zespołach tureckich. Niemniej jednak Chemik stworzył bardzo dobry kolektyw. Przyjemnie ogląda się jego grę.

Czyli jest jednym z faworytów do wygrania ligi?

– Zdecydowanie tak, chociaż wielokrotnie już się zdarzało, że zespoły, które w trakcie sezonu robią furorę, a grają na dwa fronty, później mają spadek formy. Ale mam nadzieję, że w przypadku Chemika tak nie będzie, a my będziemy ten zespół oglądali do końca rozgrywek ligowych w dobrej dyspozycji. 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved