Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bogdan Serwiński: Moja drużyna była kłębkiem nerwów

Bogdan Serwiński: Moja drużyna była kłębkiem nerwów

fot. Bogusław Krośkiewicz

– Pewnie można było sobie wyobrazić, że zespół w takiej sytuacji powinien dać z siebie 120 procent, więcej serca zostawić na boisku, ale w praktyce okazało się, że był on kłębkiem nerwów. Każde mocniejsze tupnięcie przeciwnika spowodowało to, co spowodowało – powiedział po porażce z Developresem szkoleniowiec Polskiego Cukru Muszynianki Enea Muszyna, Bogdan Serwiński.

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów bardzo łatwo pokonały w minionej kolejce Polski Cukier Muszyniankę Enea Muszyna. Podopieczne Jacka Skroka zaprezentowały przyzwoitą siatkówkę, za to ich rywalki do meczu przystąpiły w mocno okrojonym składzie, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku. – Różne czarne myśli przechodziły mi przez głowę, bo zostaliśmy na ten mecz praktycznie tylko z jedną środkową. A biorąc pod uwagę to, jak wąska jest obecnie specjalizacja w siatkówce, to zmiana pozycji z dnia na dzień nie może być korzystna. Można było spodziewać się takiego obrazu meczu, że rywalki praktycznie cały czas grały na pojedynczym bloku. Szczególnie wykorzystała to Adela Helić, która była najlepiej punktującą zawodniczką po stronie Developresu – powiedział Bogdan Serwiński, szkoleniowiec ekipy spod słowackiej granicy.



Szczególnie pierwsza i trzecia odsłona toczyły się pod dyktando przyjezdnych, ale w drugiej gospodynie próbowały dotrzymać kroku rywalkom. Prowadziły nawet 21:20, ale końcówka należała do rzeszowianek. – Kiedy było trochę wiary w zespole, to gra zupełnie przyzwoicie się układała, natomiast doskonale wiemy, że psychika, szczególnie kobiecych zespołów, jest krucha. Każde niepowodzenie powoduje, że zespół się poddaje. Tak stało się z moimi podopiecznymi po drugim secie – wyjaśnił trener Muszynianki. Nie pozbierała się ona po kłopotach zdrowotnych, które ją dotknęły. – Pewnie można było sobie wyobrazić, że zespół w takiej sytuacji powinien dać z siebie 120 procent, więcej serca zostawić na boisku, ale w praktyce okazało się, że moja drużyna była kłębkiem nerwów. Każde mocniejsze tupnięcie przeciwnika spowodowało to, co spowodowało. Traumatyczne przeżycia z ostatniego okresu były zbyt silne dla zespołu, żeby jego psychika była mocna, dlatego przegraliśmy ten mecz z kretesem – dodał Serwiński.

Przypomnijmy, że tuż przed rozpoczęciem sezonu podstawowa przyjmująca mineralnych, Anna Grejman, w trakcie gry w kadrze nabawiła się kontuzji łękotki, która wykluczyła ją z gry na minimum cztery miesiące. W pierwszym meczu ligowym groźnej kontuzji doznała doświadczona środkowa, Małgorzata Lis, a przed starciem z Developresem mięśnie brzucha naciągnęła Maja Savić. Działacze Muszynianki już zakontraktowali Marinę Cvetanović. Obecnie szukają jeszcze środkowej, która zastąpi Lis. Początkowo próbowali wypożyczyć środkową z Rzeszowa, ale ostatecznie nie doszło do porozumienia z Developresem, więc obecnie wici zarzucili za granicą. – Trening w tym momencie jest zupełnie nieadekwatny do potrzeb. Nie ma się więc co dziwić, że szczególnie w meczu z Developresem nasza siatkówka wyglądała trochę na siatkówkę przypadkową. Nie było w niej niczego, nad czym pracowaliśmy w okresie przygotowawczym – skomentował Serwiński. – Los okazał się dla nas okrutny, mam jednak nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany, a w następnych tygodniach będzie tylko lepiej – dodał szkoleniowiec zespołu z Muszyny.

Działacze Muszynianki próbowali już przełożyć mecz z Developresem, ale rywale nie wyrazili na to zgody. Być może podobną próbę podejmą odnośnie najbliższego spotkania, w którym muszynianki mają zagrać na wyjeździe z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Sytuacja w tej sprawie ma zapaść w najbliższych godzinach. – Być może podejmiemy walkę w takim składzie, w jakim obecnie dysponujemy. Może zespół już na tyle okrzepnie, że będzie mógł podjąć bardziej skuteczną rywalizację. Być może czas pozwoli zawodniczkom przyzwyczaić się do obecnej sytuacji, żeby ona nie była szokiem. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale musimy sobie jakoś radzić – zakończył Serwiński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved