Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Liga będzie bardzo wyrównana

Bogdan Serwiński: Liga będzie bardzo wyrównana

fot. Cezary Makarewicz

– Liga będzie bardzo wyrównana. Takie ekipy jak Chemik Police, Budowlani Łódź czy Developres Rzeszów mają olbrzymią potęgę w składach – mówi Bogdan Serwiński. – Jest jednak kilka zespołów, które będą deptały im po piętach. Będziemy szczęśliwi, jeśli zakwalifikujemy się do czołowej czwórki – dodaje szkoleniowiec Polskiego Cukru Muszynianki.

Mówi się, że z sezonu na sezon liga jest słabsza. Zgodzi się pan z tą opinią?



Bogdan Serwiński: – To są takie wizualne odczucia. Mówi się, że poziom rozgrywek spada, ale nikt nie podpiera tego faktami. Nie sądzę, żeby to było aż tak drastyczne i tak widoczne. Odmłodziliśmy składy, nie ma w lidze już takich gwiazd jak kiedyś, ale to będą ciekawe rozgrywki.

 O sile LSK świadczą wyniki w europejskich pucharach, a w nich polskie zespoły radzą sobie słabo.

– Jesteśmy jedynym klubem, a ja polskim trenerem, który wygrał jakikolwiek puchar. W 2013 roku triumfowaliśmy w Pucharze CEV. W Lidze Mistrzyń nawet nasze potęgi z dużymi budżetami nie potrafiły awansować do Final Four, jeśli nie organizowały turnieju finałowego. W 2013 roku miałem skromny skład, ale zdobyliśmy puchar i jestem z tego dumny. Myślę, że teraz inne polskie zespoły będą dążyć do tego, żeby małej Muszynie dorównać.

Czy uważa pan, że wynik, jaki osiągnęła reprezentacja w mistrzostwach Europy, jest adekwatny do poziomu siatkówki kobiecej w Polsce?

– Wynik nie jest satysfakcjonujący. Jeśli ktoś jest zadowolony z 10. miejsca, to mnie to śmieszy. Musimy popatrzeć na to, z jakiego pułapu startowaliśmy. Trzeba wziąć pod uwagę, że siatkówka europejska bardzo się wyrównała. Przecież niewiele brakowało, a przegralibyśmy z Węgierkami. Z drugiej strony podjęliśmy walkę z Turczynkami, które później ograły Rosjanki i zdobyły brązowy medal. Zespół i trenera powinno się oceniać przez pryzmat zadań, jakie postawił mu pracodawca, a nie wiem, jakie one były.

Prezes PZPS-u Jacek Kasprzyk stwierdził, że widać światełko w tunelu dla żeńskiej kadry.

– W reprezentacji Polski jest za duża rotacja. Nie wiem, dlaczego niektóre zawodniczki nie były w drużynie narodowej, kto odmówił selekcjonerowi. Trener Jacek Nawrocki wie to najlepiej. To nie był najmocniejszy team. Daleko mu było do zespołu, który mógłby reprezentować polską siatkówkę. W piersi powinien się uderzyć sztab kadry, a przede wszystkim pion szkoleniowy PZPS-u. Bo my trochę histerycznie podchodzimy do odmładzania reprezentacji. Dlaczego 30-latka nie może zdobywać złotego medalu? Gdy Andrzej Niemczyk prowadził reprezentację, grały w niej młode Iza Bełcik, Agata Mróz czy Kaśka Skowrońska i kilka starszych zawodniczek: Dorota Świeniewicz, Małgosia Niemczyk czy Magda Śliwa. I dało się jakoś pogodzić młodość z doświadczeniem. U nas teraz jakaś szajba odbija ludziom, żeby odmładzać obie reprezentacje. 30-letni zawodnik to jest staruszek w sporcie? Nie rozumiem o co tu chodzi. Być może jest to usprawiedliwianie się, gdy nie ma sukcesów. Mnie wynik żeńskiej reprezentacji nie satysfakcjonuje i chyba nikogo w Polsce. Widać jednak, że progres jest i nie ma co szaleć z odwoływaniem trenera, tylko trzeba po prostu kontynuować dobrą robotę.

Rozmawiał Rafał Myśliwiec – więcej w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved