Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Klub musi czekać na łaskawość tych organizacji

Bogdan Serwiński: Klub musi czekać na łaskawość tych organizacji

fot. Bogusław Krośkiewicz

25-letnia Serbka Tanja Sredić, nowa siatkarka klubu z Muszyny, w poniedziałek po raz pierwszy trenowała z „Mineralnymi”. I to dwa razy. – W jakiś sposób odbudowaliśmy skład, a teraz musimy odbudować morale. Za nami bardzo trudny czas, dwie przegrane związane z ubytkami kadrowymi. Czeka nas ciężka praca, żeby wrócić na przyzwoite tory. Będziemy to robili z pełnym przekonaniem, że wszystko można odrobić – twierdzi Bogdan Serwiński, trener Polskiego Cukru Muszynianki Enei.

Tanja Sredić jest środkową. Do Muszyny została sprowadzona w miejsce Małgorzaty Lis, która ze względu na kontuzję do gry w tym sezonie już nie wróci. Do tego ostatnio kłopoty z mięśniami brzucha zgłaszała Maja Savić, co sprawiło, że drużyna miała tylko jedną zdrową zawodniczkę na tej pozycji, Justynę Sosnowską.Byliśmy w bardzo niekomfortowej sytuacji. To transfer ratunkowy, zgadzam się z tym w stu procentach – dodaje Serwiński.



Teraz nad Popradem czekają, czy Sredić dostanie zgodę na występ już w sobotnim spotkaniu z ŁKS-em Łódź. – Mam nadzieję, że nic nam nie pokrzyżuje planów, chociaż piątek jest dniem wolnym, a co tu dużo mówić, systemy elektroniczne, które w teorii miały przyspieszyć takie sprawy, to tak je przyspieszają, że i tak federacja europejska czeka, aż na jej konto wpłyną pieniądze z transferu – kiwa głową Serwiński, dodając: – Nie jest ważne, że prześle się potwierdzenie wpłaty. Najpierw pieniądze muszą wpłynąć na konto i dopiero wtedy CEV przyciśnie odpowiedni guziczek, żeby procedura mogła ruszyć dalej. Takie rzeczy w dzisiejszych czasach są trochę nie na miejscu.

Klub z Muszyny dokonał już koniecznych wpłat do federacji europejskiej, serbskiej, polskiej, a nawet do wojewódzkiego związku piłki siatkowej. – To, nawiasem mówiąc, system podatkowy, który jest w sporcie nienormalny. Proszę sobie wyobrazić, że klub zakontraktował zawodniczkę i w tym momencie musi zapłacić: trzy i pół tysiąca euro do federacji serbskiej, pięćset euro do polskiej, tysiąc dziewięćset euro do CEV. Nie wiem za co… I jeszcze sto złotych, niby drobna kwota, do wojewódzkiego związku, też nie wiem za co. Łatwo sobie zsumować, jakie to pieniądze. I jeszcze klub musi czekać na łaskawość tych organizacji, żeby w systemie elektronicznym uruchomiły transfer – mówi szkoleniowiec.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved